Hugo Chavez zmarł na atak serca. Po jego śmierci w Wenezueli atmosfera niepewności

07.03.2013 09:28
Wiceprezydent Nicolas Maduro  informuje o śmierć prezydenta Hugo Chaveza w Caracas, Wenezuela. Screen z  wenezuelskiej Telesur

Wiceprezydent Nicolas Maduro informuje o śmierć prezydenta Hugo Chaveza w Caracas, Wenezuela. Screen z wenezuelskiej Telesur (Fot. AP)

Bezpośrednią przyczyną zgonu prezydenta Wenezueli Hugo Chaveza był rozległy atak serca - poinformował w nocy szef prezydenckiej ochrony, generał Jose Ornella. Chavez od 2011 roku walczył z nowotworem.
- Nie mógł mówić, ale powiedział to, jedynie poruszając ustami: "Nie chcę umierać. Proszę, nie pozwólcie mi umrzeć". Poświęcił się dla kraju, ponieważ go kochał - powiedział generał w rozmowie z agencją Associated Press.

Jak dodał, ostatnie dwa lata spędził u boku Chaveza, w tym ostatnie chwile życia. Według gen. Ornelli w chwili śmierci nowotwór był bardzo zaawansowany. Nie chciał odpowiedzieć, czy Chavez miał przerzuty na płuca.

Gen. Ornella rozmawiał z AP przed Akademią Wojskową w Caracas, gdzie trumna ze zwłokami Chaveza wystawiana jest do piątku na widok publiczny. Tego dnia odbędą się uroczystości pogrzebowe z udziałem przywódców wielu państw.

Hugo Chavez zmarł we wtorek w szpitalu wojskowym w Caracas. Miał 58 lat. Od połowy 2011 roku zmagał się z chorobą nowotworową. Na Kubie przeszedł cztery operacje. Gdy 18 lutego wrócił do kraju, stan jego zdrowia szybko się pogarszał, m.in. miał bardzo poważną infekcję dróg oddechowych i problemy z oddychaniem. Obowiązki głowy państwa przejął wiceprezydent Nicolas Maduro, a wybory prezydenckie mają zostać rozpisane w ciągu 30 dni.

"Zamilkli nawet najzagorzalsi przeciwnicy"

Śmierć prezydenta Wenezueli Hugo Chaveza pogrążyła jego zwolenników w autentycznym żalu. Zamilkli nawet jego najzagorzalsi przeciwnicy. Wszyscy zastanawiają się teraz nad rozwojem wypadków na scenie politycznej.

Porządek stara się utrzymać namaszczony przez Chaveza na swojego następcę i obecnie pełniący obowiązki prezydenta Nicolas Maduro. Czyni to jednak mało skutecznie, bowiem gdy tylko stan Chaveza uznano za krytyczny, zaczął wysuwać oskarżenia wobec "wrogów Wenezueli" o wywołanie u prezydenta nowotworu, a opozycję m.in. o wykorzystywanie jego śmierci do celów politycznych.

W napiętej sytuacji wszelkie insynuacje mogą doprowadzić do wybuchu przemocy, choć pytani o to Wenezuelczycy nie dopuszczają możliwości rozlewu krwi. - Nie wierzę, że dojdzie do wojny domowej. Wśród ludzi nie wyczuwa się takiej atmosfery, jednak jeśli do czegoś by doszło, to przez studentów, którzy pod presją dali się wciągnąć w grę. Wszystkich nas wciągnięto - powiedziała wenezuelska studentka Vanesa.

- Mocno wyczuwa się niepewność, ludzie ustawiają się w kolejkach na stacjach benzynowych, przestraszeni wracają wcześniej z pracy do domu, pozawieszały się sieci telefonów komórkowych - opisywała sytuację po ogłoszeniu wiadomości o śmierci Chaveza.

"Manifestacje głębokiego smutku, puste ulice"

Informację tę potwierdziła zastrzegająca anonimowość wenezuelska dziennikarka z Caracas: - W pewnych punktach stolicy ulice są prawie puste, w dzielnicach robotniczych dochodzi do manifestacji głębokiego smutku i bezwarunkowego poparcia dla zmarłego. W dzielnicach uznawanych za "opozycyjne" panuje zadziwiająca cisza z powodu żałoby lub wielkiej niepewności - powiedziała. W środę na ulice wyległy tłumy oddające hołd Chavezowi, którego ciało w trumnie obwożono po stolicy.

- Uczucia są różne. Z jednej strony jedna grupa mieszkańców oczekiwała tej wieści, jako że prezydent "był poza walką" już od jakiegoś czasu. Z drugiej strony inna grupa była pełna nadziei, że ich lider zwycięsko wyjdzie z choroby - tłumaczyła. Władze Wenezueli do ostatniej chwili strzegły informacji o faktycznym stanie zdrowia prezydenta.

Kto wygra wybory?

Doktor Jose Maria Calderon Rodriguez z Ośrodka Studiów Latynoamerykańskich Narodowego Autonomicznego Uniwersytetu Meksyku (UNAM) powiedział, że Maduro jest wystarczająco inteligentny i wykształcony, by wykorzystując atmosferę żałoby, wygrać wybory.

Podkreślił, że Wenezuelczycy "nie zdobędą się teraz na zmiany", ale z pewnością dojdzie do nich z czasem, bowiem "chavizm" bez Chaveza nie przetrwa w obecnej formie. - Maduro brakuje charyzmy Chaveza i nie jest w stanie zbliżyć się tak jak on do ludzi. Opozycja będzie więc zyskiwać na znaczeniu - dodał.

Jak przewiduje Calderon Rodriguez, "nowemu prezydentowi nie uda się szybko uniezależnić gospodarki kraju od eksportu paliw. Poza ropą Wenezuela niczego nie produkuje i wszystkie inne produkty będzie musiała nadal importować".

Na rozwój wypadków z największą niepewnością wyczekują Kuba i Nikaragua, zależne w dużej mierze od wenezuelskiej pomocy. Chavez ratował ich gospodarki tanią ropą. Jeśli nowy prezydent nie będzie kontynuował programów pomocowych, pogłębią się ich problemy. Zdaniem eksperta pozostałe kraje Ameryki Łacińskiej, bogate w surowce, nie mają powodu do obaw, a mogą nawet zyskać, tj. Ekwador, którego prezydent Rafael Correa Delgado szykuje się do przejęcia po Chavezie roli motoru regionalnej integracji.

Według eksperta "stosunki z USA nie powinny ulec żadnej zmianie. W rzeczywistości poprawne relacje handlowe z Waszyngtonem, czyli największym odbiorcą ropy, stanowiły dla Caracas priorytet. Ewentualnie zmniejszeniu ulegnie teraz jej antyimperialistyczna, antyamerykańska retoryka".

Zobacz także
Komentarze (56)
Zaloguj się
  • strachu-ra

    Oceniono 79 razy 41

    To był człowiek, który coś zmienił. Kierunek zmian może się komuś nie podobać, ale większość Wenezuelczyków go popierała. Jimmy Carter stwierdził, że wenezuelskie wybory były najuczciwsze z tych, jakie obserwował.
    I to jest coś nowego. Dzisiaj co chwilę słyszymy, że to lub tamto nie da się zrobić. Bo rynki finansowe, IMF, zawarte już umowy, czy regulacje. Wybieramy partie, które mają coś zmienić, a jest, jak było.
    I Chavezowi nie było łatwo. Pieniądze z ropy, powiedzą niektórzy. 5 lat trwało, zanim Chavez zdobył kontrolę nad pieniędzmi z ropy. Pucz wojskowy w tym czasie przetrwał.
    Należy się temu człowiekowi szacunek.

  • niestetyzajetekonto

    Oceniono 89 razy 35

    Skończy się dla Wenezuelczyków benzyna za parę centów za litr.
    Teraz amerykanie położą łapę na ropie, bo aż im się ręce trzęsły żeby to zrobić.

  • adammichnikoff

    Oceniono 52 razy 26

    Międzynarodowa oligarchia finansowa z jej parasolem ochronnym Pentagonem i CIA nie przepuści tej okazji, tego zrządzenia losu (o ile to jest wyrok losu, a nie kolejna ich zbrodnia), żeby w miejsce "dyktatury populistycznej" zaprowadzić w Wenezueli "demokrację" i "wolny rynek". A wtedy zapanuje tam taki dobrobyt, wolność i równość jak w Libii, Iraku, na Filipinach i w Meksyku.

  • grant_1

    Oceniono 27 razy 25

    "Jak dodał, ostatnie dwa lata spędził u boku Chaveza, w tym ostatnie chwile życia." Z tego co rozumiem, to zmarł Chavez, a nie gen. Ornella, jak wynikałoby z tego zdania.

  • kaczorbe

    Oceniono 48 razy 24

    to teraz się zacznie .....wybory wygra wice, ale długo nie zostanie .......zaczną się zamieszki....aż nowym prezydentem zostanie ktoś z opozycji, która jest opłacana przez USA .......kolejny krok to denacjonalizacja firm wydobywczych......USA będzie mogło swobonie czerpać z bogactw naturalnych a to wszystko będzie się odbywało przy poparciu i oklaskach świata pod płaszczykiem wprowadzania demokracji ......nie wystarczy merykańcom że zniszczyli Irak, Egipt, niszczą Afganistan..ich pazerność nie zna granic....szkoda tylko że na tym ucierpia wyłącznie ludzie,których życie zamieniają w piekło....schemat powielany od lat

  • blue911

    Oceniono 61 razy 13

    On powinien byc przykladem dla Polakow ,jak sie odzyskuje niepodleglosc. Wojtyla nas sprzedal,a narod milczy. Lenie jedne....."Nic sie nie stalo,Polacy".

  • calli

    Oceniono 32 razy 8

    Hasta Siempre Comandante, osierociłeś swój kraj, ale na zawsze pozostaniesz w ludzkich sercach.

  • derp971

    Oceniono 24 razy 6

    Założę się że wywiad USA pomógł.

  • vikaromaniuta

    Oceniono 5 razy 5

    Żydy spróbują zamieszać w Wenezueli - nie przepuszczą takiej okazji. Nie po to truli Chaveza żeby teraz odpuścić sobie Wenezuelę.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje