Naukowcy obalają mit Matki Teresy? Tajemnicze konta bankowe, nierozliczone miliony

06.03.2013 17:05
Utrzymywane w tajemnicy konta bankowe Matki Teresy i nierozliczone miliony dolarów ujawniają badania przeprowadzone przez naukowców z Kanady. Badacze zwracają też uwagę na brak odpowiedniej opieki lekarskiej oraz zachowania standardów medycznych i higieny w przytułkach prowadzonych przez Matkę Teresę. Stawiają tezę, że jej beatyfikacja została przeprowadzona dzięki skutecznej kampanii w mediach.
- Biorąc pod uwagę oszczędne gospodarowanie Matki Teresy, można zapytać: gdzie są miliony dolarów pozyskane przez jej fundacje dla najuboższych - mówi profesor Serge Larivée z Uniwersytetu w Montrealu, który wraz z Genevieve Chenard z tej samej uczelni i Carole Sénéchal z Uniwersytetu w Ottawie jest autorem badań. Badania Kanadyjczyków mają potwierdzić krytykę, z jaką spotykała się działalność Matki Teresy w pojawiających się co jakiś czas artykułach, tak za jej życia, jak i po śmierci w 1997 r.

"Fakty pozwalają obalić mit"

Ale nie od spraw finansowych zaczęło się zainteresowanie naukowców postacią Matki Teresy. - Przeglądając dokumentację dotyczącą zjawiska altruizmu podczas seminarium na temat etyki, natknęliśmy się na opis tej jednej z najbardziej znanych kobiet Kościoła katolickiego, która stała się częścią zbiorowej wyobraźni. Opis był tak ekstatyczny, że wzbudził naszą ciekawość i pchnął do dalszych badań - mówi profesor Larivée.

Naukowcy zebrali 502 dokumenty poświęcone Matce Teresie. Wyeliminowali 195 duplikatów, a w swej pracy oparli się na 287 dokumentach, co stanowi 96 proc. całej dostępnej literatury na temat założycielki Zgromadzenia Sióstr Misjonarek Miłości.

Swoją pracę badacze opublikują w marcowym wydaniu czasopisma "Studies in Religion/Sciences Religieuses". - Fakty, jakie ustalili, pozwalają obalić mit Matki Teresy - pisze uniwersytecki serwis eurekalert.org, który opisuje wyniki badań.

- Matka Teresa nie miała żadnych skrupułów, przyjmując dotację od dyktatora Haiti François Duvaliera. Miliony dolarów zostały przekazane na rachunki bankowe zakonów Zgromadzenia Sióstr Misjonarek Miłości na całym świecie, ale większość kont była utrzymywana w tajemnicy - twierdzą naukowcy.

Badacze utrzymują, że Matka Teresa, choć nie szczędziła chorym i ubogim modlitwy, raczej oszczędnie wydawała pieniądze, nawet w przypadku klęsk żywiołowych i katastrof. Np. podczas licznych powodzi w Indiach lub po eksplozji fabryki pestycydów w Bhopalu ofiarowała liczne modlitwy i medaliki Matki Boskiej, ale nie bezpośrednią pomoc pieniężną.

Przytułki - "domy dla umierających"

W chwili śmierci Matki Teresy w 100 krajach działało 517 przytułków dla ubogich i chorych prowadzonych przez misjonarki miłości. Przez niektórych lekarzy, którzy odwiedzili kilka z nich w Kalkucie, opisane zostały jako "domy dla umierających". Zdaniem naukowców dwie trzecie osób, które w nich umierało, nie otrzymywało odpowiedniej opieki. Lekarze zaobserwowali znaczny brak higieny, hospitalizowanie chorych w nienadających się do tego warunkach, jak również niedobór opieki lekarskiej, nieodpowiednie żywienie, a nawet brak środków przeciwbólowych.

Jak twierdzą kanadyjscy naukowcy, problemem wcale nie był brak pieniędzy (fundacja stworzona przez Matkę Teresę pozyskiwała setki milionów dolarów darów), lecz koncepcja cierpienia i śmierci, jaką ona wyznawała.

"Chorzy muszą cierpieć, jak Chrystus na krzyżu"

Jedną z odpowiedzi Matki Teresy na krytykę naukowcy cytują za dziennikarzem Christopherem Hitchensem: - Jest coś pięknego w widoku wielu ubogich, których przyjmuję. Muszą cierpieć, jak Chrystus na krzyżu. Świat zyskuje wiele dzięki cierpieniu - cytuje eurekalert.org i przypomina: - Mimo takiego podejścia, gdy Matka Teresa sama potrzebowała opieki paliatywnej, otrzymała ją w nowoczesnym szpitalu amerykańskim.

W swoim artykule naukowcy przytaczają szereg problemów, których Watykan nie uwzględnił w procesie beatyfikacyjnym Matki Teresy. Oprócz, zadaniem badaczy, "raczej wątpliwego" sposobu opieki nad chorymi mają to być także jej wątpliwe kontakty polityczne, podejrzane zarządzanie ogromnymi sumami pieniędzy, które otrzymała, oraz zbyt dogmatyczne poglądy dotyczące aborcji, antykoncepcji i rozwodów.

"Aborcja - największy niszczyciel pokoju"

Odnosząc się do dogmatycznych poglądów Matki Teresy, badacze przytaczają jej wypowiedź na temat kobiet, które zostały zgwałcone przez bośniackich Serbów w czasie wojny na Bałkanach i poddawały się aborcji: "Czuję, że największym niszczycielem pokoju jest dziś aborcja, ponieważ jest to wojna bezpośrednia, bezpośrednie zabójstwo, morderstwo, którym kieruje sama matka".

Odkryła siłę mediów

Sprawdzając, jak to się stało, że mimo tylu niepokojących faktów Matka Teresa "odniosła sukces w budowaniu wizerunku świętości i dobroci nieskończonej", naukowcy z Kanady zwracają uwagę, że kluczowe było jej spotkanie w Londynie w 1968 z Malcolmem Muggeridge'em, dziennikarzem BBC. Podzielał on jej katolickie wartości, w tym antyaborcyjne poglądy. Muggeridge postanowił promować Matkę Teresę, która miała wówczas odkryć siłę mediów. W 1969 r. nakręcono film pochwalny poświęcony misjonarce. W jego efekcie Matka Teresa otrzymała wiele nagród, jeździła po całym świecie i wreszcie w 1997 r. otrzymała Pokojową Nagrodę Nobla.

Cud nie cud i beatyfikacja

Po jej śmierci Watykan zdecydował się odstąpić od zwykłego pięcioletniego okresu oczekiwania, aby otworzyć proces beatyfikacyjny. Przypisano jej cud polegający na uzdrowieniu kobiety. Była nią Monica Besra, która cierpiała z powodu intensywnego bólu brzucha. Kobieta zeznała, że została wyleczona dzięki pobłogosławionemu przez Matkę Teresę medalikowi, który umieściła na brzuchu. I choć jej lekarze twierdzili, że torbiel jajnika i gruźlica zostały wyleczone dzięki zaordynowanym lekom, Watykan uznał uleczenie Besry za cud.

Naukowcy zwracają uwagę, że zdobyta dzięki mediom popularność Matki Teresy była tak wielka, że stała się "nietykalna dla wiernych, którzy zaliczyli ją w poczet świętych" i bez decyzji Kościoła. - Co może być lepszego niż beatyfikacja, a następnie kanonizacja wzoru, który ożywił Kościół i zainspirował wiernych, zwłaszcza w czasach, gdy świątynie są puste, a Watykan traci na znaczeniu? - pytają profesor Larivée i jego koledzy.

Pozytywny wpływ mitu Matki Teresy

Mimo wszystkich wątpliwości, jakie wzbudzają życie i działalność Matki Teresy, naukowcy podkreślają w swym opracowaniu pozytywny wpływ jej mitu na ludzkość. "Jeśli niezwykły obraz Matki Teresy wzbudził wiele humanitarnych inicjatyw, autentycznie zaangażowanych w pomoc ubogim, możemy się tylko cieszyć. Jest prawdopodobne, że zainspirowała wielu pracowników organizacji humanitarnych, których działania mają naprawdę na celu ulżenie cierpieniu ubogich i są skierowane na przyczyny ubóstwa i izolacji bez zachwalania przez media. Niemniej media mogły być trochę bardziej rygorystyczne wobec Matki Teresy" - konkludują Larivée, Genevieve Chenard i Carole Sénéchal.

Zobacz także
Komentarze (841)
Zaloguj się
  • Stanisława Tomala

    0

    sadystka a nie święta --ale to tylko utwierdza mnie w przekonaniu że religie każda akatolicka w szczególności to sposób na życie największych obłudników !!!!!!

  • 0

    96%-->wyciagneli wnioski-->wyszlo ze nie wiadomo co-->miala opieke medyczna w USA(szpital) lepsza od tej jaka mieli jej podopieczni w kalkucie(przytulek i indiach). Wez standardy kraju rozwinietego(jakosc kontorlowana przez rzad USA w SZPITALU) skonfrontuj je z realiami kraju bardzo nie rozwinietego(przytulek dla chorych prowadzony z jalmuzny), i powiedz ze w sumie nmie wiadomo co sie stalo z milionami ale pewno je wydala na duperele bo kalkuta nie wyglada jak USA...

  • chri-s48

    Oceniono 1 raz 1

    Popieprzyło się z czasem staruszce w głowinie - na ból i cierpienie modlitwa. Stara dewotka z sadystycznym zacięciem.

  • stenia312

    Oceniono 1 raz 1

    Im więcej nie dbała o chorych i kazała im cierpieć po mimo że miała na to olbrzymie pieniądze od ludzi a nie dawała, tym bardziej stała się okrzyknięta świętą .

  • puku

    Oceniono 1 raz 1

    Naukowcy obalają mit Matki Teresy?

    To trzeba aż naukowców do tego zatrudniać? Wystarczy przecież przeczytać "Misjonarska miłość. Matka Teresa w teorii i w praktyce" Christophera Hitchensa, żeby wiedzieć co i jak z tą "świętą" było.

  • lisstom

    Oceniono 2 razy 0

    Jakie powinno być konto, by zasłużyć na określenie "tajemnicze" wedle eksperta "GW" ?
    Prosimy ponadto o więcej dowodów na to, że Matka Teresa wcale nie kochała ubogich.
    No bo przecież nie zlikwidowała głodu i biedy w Trzecim Świecie...
    A powinna!

  • a_nika

    Oceniono 1 raz -1

    Czy porównano warunki w przytułkach, do warunków, jakie mieli ludzie, zanim zostali przygarnięci?
    Miliony dolarów - ile to jest? na 500 przytułków, jeśli miała 10 000 000 dolarów, to jest 20 tys dolarów na przytułek. Ile to jest czasu działalności? jeśli w przytułku było 100 osób (zakładam, nie wiem), to 10 mln dolców to 200 dolców na osobę... Jeśli ma się 500 przytułków i działa na taką skalę, to potrzebowałaby znacznie więcej pieniędzy, żeby coś zmienić, raczej miliardy niż miliony dolarów. Miliony dolarów zapewniały tylko niedługie trwanie przytułków na obecnym poziomie.

  • 144th

    Oceniono 1 raz 1

    Mnie zastanawia tylko jedno. Dlaczego chrześcijanie, a w szczególności katolicy mają w głębokim poważaniu Nowy Testament, który i w takim momencie jasno mówi: "Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w owczej skórze, a wewnątrz są drapieżnymi wilkami. Poznacie ich po ich owocach. Czy zbiera się winogrona z ciernia, albo z ostu figi? Tak każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, a złe drzewo wydaje złe owoce." [Mat.7;15-17] Skoro cała ich wiara opiera się na Biblii, to dla mnie zupełnie niezrozumiałym jest jak medalik, "święty" obrazek, czy gadżet jakim niewątpliwie jest krzyż, mogą być ważniejsze od słów, którymi nawet nie powinni, ale sami (wydawałoby się) chcą się kierować. Jasne że nikt nie jest idealny, jednak mnie się wydaje, że nie ma nic gorszego niż hipokryzja.

  • husarz007

    Oceniono 2 razy 2

    Za komuny to nie bylo potrzebne, moze kiedys autorzy z TL (sorry, GW) naucza sie sprawdzac najprostsze dane.
    Na przyklad, jest napisane: Swoją pracę badacze opublikują w marcowym wydaniu czasopisma "Studies in Religion/Sciences Religieuses".
    Sprawdzilem numer marcowy na sir.sagepub.com/content/current. Okazuje sie, ze nie ma tam zadnej pracy autora Serge Larivée. Drobna sprawa, ale pokazuje podejscie postkomuny do faktow. Artykul jest w "online first" i pewnie mozna go przeczytac. Oto abstract:
    The impact of Mother Teresa’s work has no religious or geographical boundaries. In the four parts of this text, we try to understand this phenomenon. We first present the method used to collect the available information and then discuss a few biographical considerations to clarify her mission and the media’s contribution to her popularity. The third part identifies four stumbling blocks on her way to canonization: her rather dogmatic religious views, her way of caring for the sick, her political choices, and her suspicious management of funds that she received. Fourth, we discuss some elements of her life related to beatification, including her “night of faith,” the exorcism to which she was subjected as well as the validity of the miracle attributed to her. In conclusion, we question why the criticism of which she has been the target has been ignored by the Vatican.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje