W. Brytania zwiększa pomoc dla syryjskiej opozycji

aw, PAP
06.03.2013 15:44
Członkowie Wolnej Syrii po tym jak dowiedzieli się o śmierci towarzyszy

Członkowie Wolnej Syrii po tym jak dowiedzieli się o śmierci towarzyszy (Fot. STRINGER REUTERS)

- Brytyjski minister spraw zagranicznych William Hague zapowiedział, że W. Brytania zwiększy pomoc dla syryjskich powstańców, nie będzie ich jednak dozbrajać. Dotychczasowe działania społeczności międzynarodowej w Syrii ocenił jako "kompletną porażkę".
Pomoc brytyjska dla syryjskiej opozycji obejmie "wszystkie formy wsparcia technicznego dla Syryjskiej Koalicji Narodowej", która jest głównym syryjskim ugrupowaniem opozycyjnym - powiedział Hague w Izbie Gmin. Będzie to m.in. sprzęt do naprawy urządzeń elektronicznych i uzdatniania wody, a także pojazdy opancerzone, sprzęt poszukiwawczo-ratunkowy i szkolenia, np. w zakresie zabezpieczania obszarów odebranych spod kontroli sił rządowych.

Minister zapewnił, że pomoc Wielkiej Brytanii dla Syrii będzie zgodna z sankcjami UE wobec Syrii. Obejmują one m.in. embargo na eksport broni do Syrii.

W najostrzejszych jak dotąd słowach Hague ocenił jako "kompletną porażkę" starania społeczności międzynarodowej w celu zażegnania konfliktu w Syrii. Według niego małe są szanse na szybkie zakończenie walk, a podejmowane dotychczas zabiegi dyplomatyczne trwają zbyt długo.

- Jeśli nie znajdziemy politycznego rozwiązania dla kryzysu w Syrii i tamtejszy konflikt będzie trwał, my (Wielka Brytania - PAP) oraz pozostali członkowie Unii Europejskiej będziemy musieli pójść dalej i nie możemy wykluczać żadnej opcji, która może uratować życie (Syryjczyków) - powiedział Hague. Jednocześnie zapewnił, że nie ma planów bezpośredniej zagranicznej interwencji.

Tagi:

Zobacz także
Komentarze (58)
Zaloguj się
  • mops1111

    Oceniono 50 razy 40

    Pytanie za jaka cene Zachod chce sie poprzez Syrie dobrac do Iranu. Bo jesli za cene ustanowienia w Syrii rzadu fanatykow to nie widze sensu obalania mullow w Teheranie. Bo w to, ze wysadzajacy uniwerki i szpitale i podrzynajacy gardla cywilom najemnicy z Kataru, Arabii czy nawet Francji niby to walcza o wolnosc Syrii nie wierzy chyba juz nikt.

  • realistas

    Oceniono 46 razy 38

    Będzie to wsparcie Al Kaidy i wojującego islamu. Znowu to będzie strzał w kolano. Należy zaniechać zaopatrywania najemników w broń, a wtedy szybko wyniosą się z Syrii.

  • calli

    Oceniono 71 razy 37

    ChRL, Rosja, Iran, ale przede wszystkim ONZ powinny wobec tego wspomóc legalną władzę syryjską, czyli prezydenta Assada, walczącego z terrorystami i zbrodniarzami wspomaganymi przez obce rządy i (zbrodnicze) organizacje wojskowe (NATO).

  • nathan_miur

    Oceniono 42 razy 34

    A syryjska opozycja, którym zbrojnym ramieniem jest przybudówka Al-Kaidy nazywana Free Syrian Army, zacznie wprowadzać jedynie w/g nich słuszny islam, mordować syryjskich chrześcijan, palić kościoły (co już robi) a tym chrześcijanom co uratują głowę przywalą "podatek od bycia niewiernym" zwanym "dżizja". Po wygranej rewolucji syryjska opozycja podziękuje za wsparcie tak jak ta libijska - zamordowaniem któregoś z ambasadorów państwa zachodnich, zniszczeniem grobów wojennych itd. Panie Hague - jest pan zdrajcą cywilizacji europejskiej!

  • 54bodek

    Oceniono 30 razy 24

    Brytyjczycy są głupi czy naiwni? Czyżby nie wiedzieli że gros pomocy przejmą bojówki Al-Kaidy, i inne grupy terrorystyczne? Czy może jest to celowe działanie aby za wszelką cenę usunąć Asada, bo nigdy nie
    chciał się podporządkować Zachodowi, ani Lidze Arabskiej. krótko mówiąc Zachód rżnie głupa. tylko że może się na tym przejechać tak jak w Libii i w Egipcie.

    Znamienne jest że ludność cywilna nadal popiera swojego prezydenta, a jest to społeczeństwo o różnych wyznaniach, i nie mają ochoty na fundamentalizm nierozerwalnie złączony z szariatem.
    -------------------------------------------------------------------------------
    bigosogroch.blogspot.com/2013/02/syria-nike-nadzieje-na-pokoj.html

  • pumpernik

    Oceniono 30 razy 22

    "Społeczność międzynarodowa" się martwi, że tym razem nie udało się sprawnie zainstalować "demokracji".

  • calli

    Oceniono 35 razy 21

    Czy pojazdy opancerzone, które brytyjscy zbrodniarze planują dostarczyć zbrodniarzom wahabickim i dżihadystom nie wyczerpują definicji 'broni', która objęta jest sankcjami międzynarodowymi? Bo jeśli nie, to Rosja powinna móc legalnie dostarczyć BWP dla armii syryjskiej, najwyżej ze zdemontowanymi działkami w wieżyczkach.

  • aide5

    Oceniono 32 razy 18

    W1939 roku mieli pomoc Polsce palecem nie kiwneli bo Hitler obrocil sie na wschod a to im bylo na reke .wiedzeli ze glownym celem Hitlera jest Rosja . W 1945 kiedy Stalin wyznaczal granice Polski i Szczecin przydzelil Polsce podniesli wielki raban zeby Szczecin zostawic w Niemczech . Dopiero stanowcza postawa Stalina ich ostudzila . Wiec nie ma co byc naiwnym w te opowiastki o pomocy .To falszywy narod

  • pismaki_klamia

    Oceniono 22 razy 16

    Pierwsze spotkania Sekretarza Stanu Johna Kerry były ale stworzeniu NATOwskiej gospodarki - co nie wzbudziło najmniejszego zaniepokojenia w Europie. Jeśli jednak ten projekt zostanie szybko wdrożony, rozwiąże problemy gospodarcze USA kosztem Europejczyków.
    Podczas orędzia do narodu prezydent Barack Obama jednostronnie ogłosił otwarcie negocjacji z UE n.t. Transatlantic Global Trade and Investment Partnership. Kilka godzin później ta nowina została potwierdzona przez wspólne oświadczenie prezydenta USA oraz przewodniczących Rady Europy - Hermana van Rompuya i Komisji Europejskiej - José Manuela Barroso.
    Projekt transatlantyckiego obszaru wolnego handlu oficjalnie wystartował przy okazji negocjacji porozumienia NAFTA w 1992. Rozrastając się, Waszyngton chciał, by ten obszar pochłonął również Unię Europejską. Wtedy jednak w USA rozległy się głosy by opóźnić to wchłonięcie rynku UE ze względu na tworzenie i stabilizowanie Światowej Organizacji Handlu WTO. Obawiano się, że dwa projekty mogą kolidować zamiast się wzmacniać.
    Powstanie rynku transatlantyckiego jest częścią większego projektu, w tym stworzenia rzeczywistego rządu z ponad-instytucjonalną radą gospodarczą, transatlantycką radą polityczną, i transatlantyckim zgromadzeniem parlamentarnym. Te trzy ciała zostały utworzone w zalążku bez wzmianki w mediach.
    Ta struktura przypomina bardzo stary projekt stworzenia wielkiego kapitalistycznego bloku jednoczącego wszystkie państwa pod wpływem anglo-amerykańskim. Ślady można znaleźć w tajnych klauzulach Planu Marshalla a szczególnie w Pakcie Północnoatlantyckim North Atlantic Treaty (Artykuł 2).
    Z tej perspektywy warto odnotować, że ze strony USA projekt wspólnego obszaru nie jest nadzorowany przez Departament Handlu ale przez Radę Bezpieczeństwa Narodowego (National Security Council).
    Pewien wgląd w sposób działania unii transatlantyckiej może nam dać obserwacja jak rozwiązano konflikty dotyczące ochrony prywatności danych. Europejczycy mają bardzo wymagające standardy ochrony prywatności, podczas gdy rząd USA może robić co mu się podoba uzasadniając to walką z terroryzmem. Po przepychankach Europejczycy zostali pokonani a Amerykanie narzucili swój jednokierunkowy model: Amerykanie kopiują dane europejskie, za to Europa nie ma dostępu do danych w USA.
    W sprawach gospodarczych chodzi o usunięcie barier taryfowych i innych, czyli lokalnych standardów broniących przed pewnego rodzaju importem. Waszyngton chce po cichu sprzedawać swoje GMO w Europie, swoje kurczaki przetwarzane z chlorem, i pełną hormonów wołowinę. Chce dogłębnie analizować dane z Facebook'a, Google'a itp.bez ograniczeń ochrony prywatności.
    Tej strategii towarzyszy krótkoterminowa taktyka. W latach 2009-2010 Barack Obama ustanowił Komisję doradców ekonomicznych z przewodniczącą Christiną Romer, historyczką. Ta specjalistka od Wielkiej Depresji z 1929 wpadła na pomysł, że jedynym rozwiązaniem bieżącego kryzysu w USA jest przesunięcie kapitału z Europy do Wall Street. W tym celu Waszyngton zablokował większość nie-anglo-saksońskich rajów podatkowych i wtedy zagrał z Euro. Kapitaliści szukający stabilności napotkali jednak trudności w transferze swoich pieniędzy do USA. Gospodarka NATOwska ma to ułatwić. USA uratuje swoją gospodarkę przyciągając Europejski kapitał, czyniąc szkodę Europejczykom.
    Poza nierównym charakterem tego projektu i pułapkami, które szykuje w najbliższej przyszłości, najważniejsze jest to, że w istocie interesy USA i UE są rozbieżne. USA i UK to potęgi morskie mające historyczne powody do handlu transatlantyckiego. Było to nawet ich celem podczas II W. Ś., co zostało wyrażone w Karcie Atlantyckiej. Natomiast kontynentalna Europa ma wspólne interesy z Rosją, zwłaszcza dotyczące energii. Podporządkowując się Waszyngtonowi jak podczas Zimnej Wojny Bruksela działa na szkodę Europejczyków
    Ekonomia NATO jako rozwiązanie kryzysu USA www.voltairenet.org/article177762.html

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX