Korea Północna wprowadza zakaz lotów i żeglugi wokół wybrzeży

06.03.2013 12:15
Południowokoreańscy żołnierze patrolują granicę z Koreą Północną

Południowokoreańscy żołnierze patrolują granicę z Koreą Północną (Fot. Lee Jin-man AP)

Północnokoreański reżim zakazał lotów i żeglugi wokół wybrzeży - informuje południowokoreańska agencja Yonhap. Najprawdopodobniej zarządzenie ma związek z trwającymi od kilku dni ćwiczeniami wojskowymi Północy.
Informację o wprowadzonym przez komunistyczny reżim w Pjongjangu zakazie lotów i żeglugi wokół północnokoreańskich wybrzeży południowokoreańskie agencje informacyjne podają, powołując się na "źródła w rządzie w Seulu". Według doniesień agencji Reuters zarządzenie Pjongjangu oznacza, że reżim przygotowuje się do ćwiczeń wojskowych z użyciem artylerii i samolotów.

"Nie można wykluczyć odpalania rakiet"

"Nie można też wykluczyć odpalania rakiet krótkiego i średniego zasięgu. Północ mogła zablokować swoje wody i strefę powietrzną ze względu na możliwe ćwiczenia strzelnicze marynarki wojennej lub lotnictwa" - cytuje seulskie źródło rządowe agencja Yonhap.

W nietypowym dla reżimu ruchu jeden z najwyższych rangą północnokoreańskich generałów oświadczył w telewizji, że Pjongjang zerwał zawieszenie broni z Waszyngtonem. Zagroził akcją wojskową przeciw USA i Korei Południowej, jeśli napięcie między Północą a Południem będzie trwać.

Propagandowa konfrontacja Pjongjangu z Zachodem

W ostatnich tygodniach mnożą się przykłady antyamerykańskiej retoryki ze strony reżimu Kim Dzong Una. Kilka tygodni temu w filmie przygotowanym przez północnokoreańskich propagandzistów, który został zamieszczony w serwisie YouTube, widać było płonący po ataku myśliwców Nowy Jork. Nagraniu towarzyszył komentarz o "kwaterze zła" stojącej w ogniu, który sama wznieciła. Kolejny film przedstawiał Baracka Obamę w płomieniach.

Jak ocenia Reuters, Północ zaczęła używać najostrzejszego języka od chwili, gdy pod koniec 2011 r. władzę po zmarłym ojcu Kim Dzong Ilu przejął Kim Dzong Un. Reżim odrzuca jakiekolwiek rozmowy na temat zakończenia swojego programu nuklearnego - przeprowadził niedawno kolejną próbę. Północnokoreańska Komisja Obrony Narodowej zapowiedziała dalsze próby nuklearne i podkreśliła, że będą one wymierzone przeciwko Stanom Zjednoczonym.

Zobacz także
Komentarze (55)
Zaloguj się
  • vonsmroden

    0

    To u nas jest lepiej, komputery mamy amyrykańskie!

  • tenare

    0

    Ten żołnierz na pierwszym planie na drugim zdjęciu to chyba oficer. Bo ma buty sznurowane.

  • tenare

    Oceniono 3 razy -1

    Słyszałem, że torrenty PirateBay będą przepływać przez Koreę Płn.
    Dlatego jeszcze raz powtarzam:
    precz z brudnymi łapami od Korei Północnej i jej Wodza, Ojca Narodu i Mojego Przyjaciela Po Grób towarzysza Kima.

  • pismaki_klamia

    Oceniono 13 razy 1

    Ekonomia NATO jako rozwiązanie kryzysu USA www.voltairenet.org/article177762.html
    Pierwsze spotkania Sekretarza Stanu Johna Kerry były ale stworzeniu NATOwskiej gospodarki - co nie wzbudziło najmniejszego zaniepokojenia w Europie. Jeśli jednak ten projekt zostanie szybko wdrożony, rozwiąże problemy gospodarcze USA kosztem Europejczyków.
    Podczas orędzia do narodu prezydent Barack Obama jednostronnie ogłosił otwarcie negocjacji z UE n.t. Transatlantic Global Trade and Investment Partnership. Kilka godzin później ta nowina została potwierdzona przez wspólne oświadczenie prezydenta USA oraz przewodniczących Rady Europy - Hermana van Rompuya i Komisji Europejskiej - José Manuela Barroso.
    Projekt transatlantyckiego obszaru wolnego handlu oficjalnie wystartował przy okazji negocjacji porozumienia NAFTA w 1992. Rozrastając się, Waszyngton chciał, by ten obszar pochłonął również Unię Europejską. Wtedy jednak w USA rozległy się głosy by opóźnić to wchłonięcie rynku UE ze względu na tworzenie i stabilizowanie Światowej Organizacji Handlu WTO. Obawiano się, że dwa projekty mogą kolidować zamiast się wzmacniać.
    Powstanie rynku transatlantyckiego jest częścią większego projektu, w tym stworzenia rzeczywistego rządu z ponad-instytucjonalną radą gospodarczą, transatlantycką radą polityczną, i transatlantyckim zgromadzeniem parlamentarnym. Te trzy ciała zostały utworzone w zalążku bez wzmianki w mediach.
    Ta struktura przypomina bardzo stary projekt stworzenia wielkiego kapitalistycznego bloku jednoczącego wszystkie państwa pod wpływem anglo-amerykańskim. Ślady można znaleźć w tajnych klauzulach Planu Marshalla a szczególnie w Pakcie Północnoatlantyckim North Atlantic Treaty (Artykuł 2).
    Z tej perspektywy warto odnotować, że ze strony USA projekt wspólnego obszaru nie jest nadzorowany przez Departament Handlu ale przez Radę Bezpieczeństwa Narodowego (National Security Council).
    Pewien wgląd w sposób działania unii transatlantyckiej może nam dać obserwacja jak rozwiązano konflikty dotyczące ochrony prywatności danych. Europejczycy mają bardzo wymagające standardy ochrony prywatności, podczas gdy rząd USA może robić co mu się podoba uzasadniając to walką z terroryzmem. Po przepychankach Europejczycy zostali pokonani a Amerykanie narzucili swój jednokierunkowy model: Amerykanie kopiują dane europejskie, za to Europa nie ma dostępu do danych w USA.
    W sprawach gospodarczych chodzi o usunięcie barier taryfowych i innych, czyli lokalnych standardów broniących przed pewnego rodzaju importem. Waszyngton chce po cichu sprzedawać swoje GMO w Europie, swoje kurczaki przetwarzane z chlorem, i pełną hormonów wołowinę. Chce dogłębnie analizować dane z Facebook'a, Google'a itp.bez ograniczeń ochrony prywatności.
    Tej strategii towarzyszy krótkoterminowa taktyka. W latach 2009-2010 Barack Obama ustanowił Komisję doradców ekonomicznych z przewodniczącą Christiną Romer, historyczką. Ta specjalistka od Wielkiej Depresji z 1929 wpadła na pomysł, że jedynym rozwiązaniem bieżącego kryzysu w USA jest przesunięcie kapitału z Europy do Wall Street. W tym celu Waszyngton zablokował większość nie-anglo-saksońskich rajów podatkowych i wtedy zagrał z Euro. Kapitaliści szukający stabilności napotkali jednak trudności w transferze swoich pieniędzy do USA. Gospodarka NATOwska ma to ułatwić. USA uratuje swoją gospodarkę przyciągając Europejski kapitał, czyniąc szkodę Europejczykom.
    Poza nierównym charakterem tego projektu i pułapkami, które szykuje w najbliższej przyszłości, najważniejsze jest to, że w istocie interesy USA i UE są rozbieżne. USA i UK to potęgi morskie mające historyczne powody do handlu transatlantyckiego. Było to nawet ich celem podczas II W. Ś., co zostało wyrażone w Karcie Atlantyckiej. Natomiast kontynentalna Europa ma wspólne interesy z Rosją, zwłaszcza dotyczące energii. Podporządkowując się Waszyngtonowi jak podczas Zimnej Wojny Bruksela działa na szkodę Europejczyków.

  • czarny-cezar2

    Oceniono 5 razy -1

    szkoda tych biednych żótków,zasrane USA najpierw głaszcze i karmi a teraz wpierdól im chce spuścić i to w imię wyższych celów

  • pregierz

    Oceniono 2 razy 2

    Ale dronów i podobnych tez to dotyczny ?

  • aide5

    Oceniono 9 razy -1

    Co was obchodzi daleka Korea patrzcie na siebie nic nie potraficie tylko pluc na innych , to wasza specjalnosc bo nic nie kosztuje i odpreza .Taka polska bezinteresowna zawisc

  • znawcasportowy

    Oceniono 3 razy 3

    Czyli torrenty jednak nie będą pływały w północnokoreańskiej zatoce.

  • gokle

    Oceniono 18 razy -2

    Kima koniec bliski. Ten morderca wlasnego narodu skonczy, jak Causescu.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje