Gowin: Dzisiaj lepiej rozumiem, na czym polega hierarchia w partii

05.03.2013 09:50
Na pewno dzisiaj lepiej rozumiem, na czym polega hierarchia w partii - powiedział dziś w RMF FM Jarosław Gowin, pytany o poniedziałkową rozmowę z premierem Donaldem Tuskiem, po której wróżono dymisję ministra sprawiedliwości. Premier po spotkaniu ogłosił, że Gowin pozostaje na stanowisku.
Wcześniej przez kilka dni spekulowano o dymisji ministra w związku z różnicą zdań między nim a premierem w sprawie związków partnerskich. Mówiono też, że Gowin podważa przywództwo Tuska w PO.

- Jak każdy człowiek, popełniam błędy, ale nie widzę żadnych powodów, bym posypywał głowę popiołem - odpowiedział Gowin na pytanie prowadzącego program w RMF FM Konrada Piaseckiego, czy przeprosił premiera. Minister dopytywany, czy były jakieś deklaracje, obietnice, stwierdził: - Nie jesteśmy narzeczeństwem, żeby sobie składać obietnice, raczej rozmawialiśmy o zasadach dalszej współpracy.

Piasecki przypomniał jedną z ostrzejszych wypowiedzi Gowina na spotkaniu partyjnym. - Ma pan poczucie, że pan przesadził, mówiąc o "szczurach, które Tusk wrzuca"? - zapytał dziennikarz. - Na pewno dzisiaj lepiej rozumiem, na czym polega hierarchia w partii - odpowiedział Gowin i zaraz dodał: - Na pewno też bardzo dobrze rozumiem, gdzie jest przestrzeń wolności, której zamierzam bronić za wszelką cenę, także za wcale nie tak niewygórowaną, jaką jest rozstanie ze stołkiem ministerialnym.

"Jako minister nie wystartuję przeciwko premierowi"

Czy to była rozmowa partnerów, czy zwierzchnika i podwładnego? - dopytywał Piasecki. - Nie chcę robić fałszywego wrażenia, że nie jestem podwładnym premiera Tuska. Minister jest podwładnym premiera. Donald Tusk jest także przewodniczącym mojej partii i w 97-98 procentach spraw uznaję jego zwierzchnictwo. Natomiast jest ten obszar paru procent, gdzie wolny człowiek nie ma pana. W tym obszarze, tzw. spraw światopoglądowych, decyduje wolne sumienie.

Minister pytany, czy wystartuje w wyborach na przewodniczącego PO, stwierdził: - Nie wyobrażam sobie sytuacji, by minister startował w wyborach wewnątrzpartyjnych przeciwko swojemu premierowi. A jakbym nie był ministrem, to bym tego nie wykluczał, ale tylko wtedy, gdyby o wyborze decydowali wszyscy członkowie Platformy. Wtedy rozważyłbym start.

"Nie ma wygranych, nie ma przegranych"

Gowin był też gościem Bogdana Rymanowskiego w porannym programie TVN24. I tu powtórzył, że podczas spotkania z premierem wypracowali reguły dalszej współpracy. Dlaczego nie został odwołany? - Chcę wierzyć, że zadecydowały osiągnięcia moje i ministerstwa sprawiedliwości oraz skala zadań, które jeszcze przede mną stoją. W demokratycznym kraju każdy minister, każdego dnia powinien być do dyspozycji swojego premiera. Taka jest polityka, podchodzę do tego beznamiętnie - deklarował minister.

Komentując wypowiedź Adama Hofmana z PiS, że "Tusk przegrał z Gowinem", minister powiedział: - Jeżeli jest wola współpracy, to znaczy, że nie ma wygranych, nie ma przegranych. Albo, że wygraliśmy obydwaj.

Związki partnerskie - mogą być dwa projekty PO

Minister wyjaśnił, że nie jest prawdą, jakoby dał premierowi zapewnienie, iż nie stanie na drodze do uchwalenia ustawy o związkach partnerskich. - Jestem, byłem i będę przeciwnikiem instytucjonalizacji takich paramałżeństw homoseksualnych - podkreślił Gowin. Dalej wyjaśnił: - Nie mówmy o związkach partnerskich. Wiadomo, że przedmiotem sporu są związki homoseksualne. Natomiast potwierdziłem w poniedziałek, że jeżeli projekt pana posła Dunina będzie wolny od zarzutu sprzeczności z konstytucją, to ja będę gotów głosować za skierowaniem go do komisji. To co wyjdzie z komisji, to jest osobna sprawa i moje głosowanie po wyjściu projektu z komisji to też jest osobna sprawa - stwierdził Gowin.

Minister wyjaśnił, że w PO powołany jest specjalny zespół, "który ma próbować zbliżyć stanowiska i być może wypracować jeden projekt". - Jeżeli to się nie powiedzie, będą dwa projekty. To też pan premier w poniedziałek mi potwierdził - stwierdził Gowin.

Czyli pan premier wycofał się z ultimatum, które postawił? - pytał Rymanowski. - Pan premier nigdy takiego ultimatum nie stawiał. Przeciwnie, w polemice ze zwolennikami najbardziej lewicowo-liberalnego nurtu w Platformie mówił, że jeśli konserwatyści będą chcieli mieć swój projekt, to będą mieli.

Zobacz także
Komentarze (44)
Zaloguj się
  • amron53

    0

    Dziwne, że Tusk takiego matołka zrobił ministrem...

  • illuminatus2

    0

    www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=sldZjo-CN7I

  • nie-tak

    0

    Daj kurze o małym rozumku grzędę a ona powie ja chce wyżej i wyżej zajdę. Kto tego czyli Gowina i wielu innych facetów np. MSZ posądził na takie stanowiska?

  • piotrww

    Oceniono 2 razy 0

    Osobiście proponuje zamknąć sejm senat wszystkie ministerstwa wraz z premierem do tego wstawić za nich wszystkich komputer z odpowiednim oprogramowaniem dla ludzi.Zaoszczędzone w ten sposób pieniądze przeznaczyć na utrzymanie szympansów w zoo Milsze dla oka. Resztę dać na biednych i potrzebujących.

  • adammichnikoff

    Oceniono 3 razy 1

    Pytam kolejny raz, od lat, czym w sprawach obyczajowych rózni się PO od PiS? Tu bryluje obskurant i kołtun polski i tam. Czym różni sie w sprawach gospodarczych, poza doraźna retoryką wyborczą? Tu ideologiczny neoliberalizm i tam. Jest niewielka róznica w tonie, odcieniu i smaku. Tusk jest juz po europejsku wyrobiony, szczypły, wysportowany, jak z telenoweli dla lemingów. Kaczor jest anachroniczny, polsko-swojsko przaśny, otyły, spocony z koluszą wyłażącą spod paska spodni. PO jest mniej agresywna i łagodniejsza dla salonów, bo dla szerszych mas wszystko jedno.

    Tusk zrobił w konia media i salon. Wszyscy wyczekiwali na odszczelenie taliba z Jasła i przesunięcie PO w lewo, ku normalności, postępowi, liberalizmowi i Europie a tu masz taki kwiatek. Obskurantyzm, kołtuństwo a w dodatku brak rzetelnych kompetencji, brak profesjonalizmu plus gigantyczne ego, zadufanie w sobie, pyszałkowatość i nieznośne świętoszkostwo. Ciekaw jestem ile jeszcze takich gołosłownych obietnic, zapewnień i przeprosin za Niesioła i za ciemnogród; ile jeszcze takich upokorzeń ze strony Tuska zniosą ludzie pokroju Agnieszki Holland oraz wszyscy myślący normalnie, którzy w dobrej wierze i z braku lepszej alternatywy głosowali na Tuska i jego "europejską" ekipę?

  • atlas41

    Oceniono 2 razy 2

    Gdyby opus dei Gowin mial chocby troche honoru ustapilby sam ze stanoawiska min. sprawiedliwosci, chocby dlatego ze sie kompletnie nie zna na tym do czego zostal powolany, ale chyba wlasnie o to chodzilo Tuskowi; to wszystko jest po prostu chore, ale czy mozna sie dziwic no nie, przeciez nasza ojczyzna jest w permanentnej chorobie i to od wiekow i bedzie tak nadal przez dlugie lata

  • lewyprawydlazabawy

    Oceniono 2 razy 0

    Gowin szefem PO? Dlaczego nie. Duży ma łeb ale pusty. Wypełniony jedynie modlitwami. Gdyby został szefem PO partia ta znika od razu.
    A więc Gowin na naczelnego Platformy!!!!!

  • puszka-3

    Oceniono 3 razy 1

    Słuchając tego człowieka odnoszę wrażenie że słucham kazania księdza z ambony.
    Taki sam przesłodzony głos i niewinna minka .
    Po prostu OHYDA.

  • arkadius.muhomory

    Oceniono 3 razy -1

    nie cierpię tego jego pedofilsko-katolicko brzmiącego głosu

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje