Chiny się zbroją. Ich sąsiedzi reagują nerwowo

05.03.2013 07:27
Chiny w 2012 r. pokazały 300-metrowy lotniskowiec

Chiny w 2012 r. pokazały 300-metrowy lotniskowiec "Liaoning" w bazie morskiej w Dalian (Fot. Zha Chunming AP)

Chiny zwiększą w tym roku budżet obronny o ponad 10 procent, czyli prawie o 120 miliardów dolarów - poinformował rząd w Pekinie. Budżet wojskowy Państwa Środka rośnie w dwucyfrowym tempie od blisko 20 lat, co coraz bardziej niepokoi jego sąsiadów.
- Powinniśmy przyspieszyć modernizację obrony narodowej i sił zbrojnych, aby wzmocnić obronność Chin i możliwości militarne - powiedział premier Wen Jiabao przed rozpoczęciem dorocznego Ogólnochińskiego Zgromadzenia Przedstawicieli Ludowych, czyli parlamentu ChRL.

Chińskie władze zapowiedziały podniesienie w tym roku wydatków obronnych o 10,7 proc., do 740,6 mld juanów (119 mld dolarów) oraz na bezpieczeństwo wewnętrzne o 8,7 proc., do 769,1 mld juanów. Te drugie trzeci rok z rzędu przewyższą budżet obronny. - Powinniśmy zdecydowanie utrzymać suwerenność Chin, bezpieczeństwo oraz integralność terytorialną, i zapewnić pokojowy rozwój - podkreślił premier Wen Jiabao.

Chiny wielokrotnie podkreślały, że świat nie ma się czego z ich strony obawiać, mimo co roku podwyższanego budżetu na zbrojenia. Według Pekinu pieniądze przeznaczone na chińską armię są niczym w porównaniu z wydatkami Pentagonu.

Mimo tych zapewnień na rosnący budżet obronny Chin nerwowo reagują azjatyccy sąsiedzi Państwa Środka: Japonia, Indie, czy Tajwan. Wpływ na to mają spory terytorialne, które Państwo Środka prowadzi m.in. z Japonia, Tajwanem, Wietnamem i Filipinami. Najgłośniejszy z nich jest spór z Japonią o wyspy Senkaku (chin. Diaoyu). Prawa do nich rości sobie również Tajwan.

Japonia też się zbroi

Kiedy pod koniec zeszłego roku władze chińskie wzmocniły flotę w spornych rejonach Morza Wschodniochińskiego, a także Południowochińskiego, na japońską nie trzeba było długo czekać. Na początku tego roku nowy konserwatywny rząd Japonii poinformował, że podniesie budżet resortu obrony kraju o ok. 100 mld jenów (873 mln euro). Budżet resortu wyniesie w sumie ok. 4,7 bln jenów (41 mld euro).

To pierwsze zwiększenie budżetu obronnego Japonii od 2002 r. jednoznacznie kojarzone jest z nasileniem sporu terytorialnego z Chinami. W jego ramach Japonia tworzy kilkusetosobowy oddział przeznaczony wyłącznie do pilnowania wód wokół wysp Senkaku.

Oddział, którego baza będzie mieściła się w Naha na Okinawie, wyposażony zostanie m.in. w ponad 10 łodzi patrolowych. Ma to według japońskich władz zwiększyć bezpieczeństwo wokół wysp. Oddział wejdzie w struktury japońskiej straży ochrony wybrzeża na Morzu Wschodniochińskim. Na wodach tych bardzo aktywne są ostatnio chińskie okręty, które co pewien czas wpływają na wody terytorialne Japonii, która obecnie administruje wyspami. Jeszcze częściej chińskie okręty podpływają do granicy tych wód.

Gorący wrzesień 2012

Spór trwa od końca lat 60. ubiegłego wieku, kiedy pojawiły się informacje, że w rejonie wysp, oprócz bogatych łowisk, znajdują się złoża surowców energetycznych. Konflikt zaostrzył się na początku września 2012 r., kiedy japoński rząd wykupił od prywatnego japońskiego właściciela kilka wysp z archipelagu.

Według Pekinu wyspy należą do Chin i w ich stronę wysłał swoje okręty. Ponadto w całych Chinach odbyły się liczne antyjapońskie demonstracje. Rajd chińskich okrętów wzbudził sprzeciw Tokio, ale mimo tego wciąż dochodzi do nich regularnie. Jakby problemów było mało, prawa do wysp rości sobie także Tajwan. Jego łodzie też podpływają w pobliże japońskich wód terytorialnych. W ub. roku świat obiegły fotografie z bitwy na armatki wodne między tajwańskimi i japońskimi jednostkami.

Ziemia niczyja?

Archipelag Senkaku - składający się z pięciu małych wysp i trzech nagich skał - został zaanektowany przez Japonię w 1895 roku. Chiny i Tajwan twierdzą, że wyspy od dawna należały do terytorium państwa chińskiego. Z kolei według Japonii, stanowiły terra nullius (ziemię niczyją), co dało jej prawo do aneksji. Po II wojnie światowej archipelag znajdował się pod administracją USA, a w roku 1972 został, wraz z Okinawą, zwrócony Japonii.

Zobacz także
Komentarze (113)
Zaloguj się
  • zz1026

    0

    "imo tych zapewnień na rosnący budżet obronny Chin nerwowo reagują azjatyccy sąsiedzi Państwa Środka: Japonia, Indie, czy Tajwan"

    indie ze reaguja nerwowo to rozumiem ale japonia itajwan?
    chiny moglyby ich podbic teraz bez zadnego problemu wiec co to za roznica?

  • blue911

    Oceniono 2 razy 0

    Zdrajcy z Solidarnosci nas rozbroili I pozbawili wlasnego wojska oraz sluzb specjalnych. Za to powinni wisiec.

  • lewa_noga_taboreta

    Oceniono 6 razy 2

    Zbroją, zbroją, zbroją... Chinom żołnierzy raczej nigdy nie brakowało, tyle że ich siła była właśnie w liczebności, jednak na co komu xxx tyś żołnierzy skoro czołgi są starsze niż ich kierowcy, Chiny robią to co muszą: modernizują ażeby mieć armie nowoczesną nie ustępującą armii Amerykańskiej czy Rosyjskiej. Amerykanie dawno zauważyli że żeby mieć dobrze wyszkoloną armie i dobrze wytłumaczyć ogromne wydatki na wojsko trzeba mieć jakiegoś wroga gotowego do walki, stąd też w imię wolności i demokracji zawsze pchają się w jakąś wojenkę w której będzie można przetestować nowe zabawki i taktyki, Chińczycy zrobili się ambitni dlatego zadali sobie pytanie: "dlaczego my mamy być od nich gorsi?"

  • aide5

    Oceniono 21 razy 1

    Chinska Republika ludowa to'
    1 347 000 000 ludnosci i 2 250 000 zolnierzy pod bronia
    Kreea Poludniowa to;
    51 000 000 ludnosci i 650 000 zolnierzy pod bronia
    Z tego prostego wyliczenia widac kto tak naprawde sie zbroii sie w Azji

  • pogromca_mrowek

    Oceniono 2 razy 0

    Cieszą się USA, Norwegia, Izrael, Rosja i inni wielcy eksporterzy broni

  • tom.plamka

    Oceniono 11 razy 7

    KŁAMSTWO już w pierwszym zdaniu. Jakim cudem 10% to miałoby być 120 mld $ skoro dotychczasowy budżet Chin wynosił ok 150 mld $. Redaktorek chyba źle przetłumaczył albo nie potrafi liczyć procentów.
    Dla przypomnienia budżet wojskowy USA to ok 650 mld $, wiec Chinom jeszcze bardzo daleko do ich poziomu. W ogóle budżet USA wynosi więcej niż 20 kolejnych gospodarek razem wziętych.

  • zigzaur

    Oceniono 12 razy -6

    Chiński wybitny dowódca: Lau Kto Chciau.
    W czasie II wojny światowej Japończycy tłukli Chińczyków jeszcze lepiej niż Niemcy Rosjan. Pod koniec XIX tzw. powstanie bokserów zostało szybko stłumione przez ekspedycyjne wojska europejskie.

  • realgniot

    Oceniono 7 razy 1

    Kupujcie dalej chińskie gó... to będziecie mieszkać w Chinach.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje