Gowin zostaje na stanowisku. Tusk: Przekonał mnie. Na starość serce mięknie

04.03.2013 15:50
- Potrzebowaliśmy z ministrem Gowinem czasu nie po to, by "grillować", ale by zastanowić się, czy możemy współpracować - powiedział Donald Tusk. - Dziś Jarosław Gowin przekonał mnie, że jest to jeszcze możliwe - dodał premier. Zapowiedział też, że kwestia związków partnerskich znajdzie swoje zakończenie.
- Doszło do publicznej wymiany zdań między mną a ministrem Gowinem w kwestii związków partnerskich. Nasze dwa dzisiejsze spotkania zakończyły ten dylemat. Potrzebowaliśmy z ministrem Gowinem czasu nie po to, by "grillować", ale by zastanowić się, czy możemy współpracować. Jarosław Gowin przekonał mnie, że jest to możliwe, więc pozostanie na swoim stanowisku - poinformował premier na konferencji prasowej.

"To kwestia wzajemnej lojalności"

Komentując ew. odwołanie ministra Gowina, premier podkreślił, że jest to kwestia wzajemnej lojalności. - Z ulgą przyjąłem gotowość min. Gowina do dalszej współpracy, bo na starość serce mięknie i nie chcę przesadzać z tym. Także w polityce możliwe są ludzkie odruchy - powiedział premier.

Donalda Tuska miała przekonać deklaracja ministra sprawiedliwości, że nie będzie miał kłopotów z rozróżnieniem kwestii własnych poglądów a lojalnością członka rządu. Premier podkreślił, że są to dwie różne rzeczy. - Ja nikogo nie zamierzam łamać kołem w kwestii poglądów. Trochę roboty jest do wykonania w Ministerstwie Sprawiedliwości - dodał.

- Chyba nie podejmuję zbyt dużego ryzyka. Pamiętajmy, że umówiliśmy się publicznie, że latem będzie przegląd całego rządu, także minister Gowin będzie podlegał ocenie. Zobaczymy, czy przez tych kilka miesięcy wytrzyma próbę tego wyzwania, jakie sam przed sobą postawił - powiedział.

Związki partnerskie zostaną załatwione?

- Wydaje się także bardzo prawdopodobne, że kwestia związków partnerskich znajdzie swoje konstytucyjne (i lepsze niż do tej pory) rozwiązanie. Zwróciłem się do marszałek Sejmu Ewy Kopacz i marszałka Senatu Bogdana Borusewicza, by zaopiekowali się tym projektem przynajmniej w takim stopniu, by nie budził emocji konstytucyjnych - poinformował Tusk.

Zobacz także
Komentarze (215)
Zaloguj się
  • adelaide.o

    Oceniono 1 raz 1

    Polacy już ocenili konfrontację. Większa liczba Polaków uważa iż Tusk przegrał, stchórzył i czasowo zawiesił zemstę na Gowinie i to nie z dobroci serca swego jak fałszywie i bezczelnie głosi a jedynie z wyrachowania.

    Gowin od wewnątrz PO widzi i obserwuje, co wyprawia Tusk i dibrze wie, że tylko odłożył zemstę na nim i innych.Chociaż papuga K. dalej powtarza jak ją nauczono, to czego ją nauczono, widocznie uważa iż musi się odwdzięczyć swojemu bossowi za awans na drugie miejsce i dalej kłamie, okłamuje Polaków, bo przecież ona najlepiej wie, że, to fałsz i z pewnością sama nie wierzy w to co mówi.

    Skutki tej "wielkiej" pracy jak mówi papuga, skutki rządzenia, czy jak mówi wielu Polaków i nie tylko, skutki nierządzenia, Donalda Tuska i jego rządu odczuwamy, codziennie coraz bardziej na własnej skórze ...!!!

    Gowin, ma rację ale musi dobrze wyliczyć czy, warto stawać do bezposredniej walki z Tuskiem w wyborach czy się to Jego frakcji i Jemu, politycznie kalkuluje, bo jeżeli nie da rady wygrać z Tuskiem, przewodniczenia PO, to może lepiej aby został ze swoją frakcją jako bardzo ważny "języczek u wagi" .

    Ale dobrze, że rozumie, że Tusk tylko odłożył zemstę.

    Jego wypowiedź jest dowodem na to, że On dobrze zdaje sobie sprawę z tego, że Tusk tylko odłożył zemstę.

    To bzdura, że "Tusk okazał łaskę dla niepokornego ministra." !

    Tusk kłamie jak bura suka.

    To Gowin wygrał tę potyczkę z Tuskiem i razem z Piechocińskim, ośmieszył Tuska, czego on nigdy im nie wybaczy.

    Tusk jest mściwy i nigdy, nie daruje nikomu, gdy mu się kto sprzeciwi a Gowin nie tylko sprzeciwił się Tuskowi
    i to przemawiając z mównicy sejmowej, zmobilizował wielu posłów PO aby zagłosowali przeciw ustawie o związkach partnerskich, doprowadzając do jej odrzucenia.

    Tusk stchórzył; bał się wyrzucić Gowina z rządu bo wcześniej koalicjant Platformy Obywatelskiej stanął po stronie frakcji Jarosława Gowina. Wicepremier i szef PSL Janusz Piechociński stanowczo wystąpił przeciwko związkom partnerskim.

    Gowin ze swoją frakcją i Piechociński z PSL-em, ośmieszyli Tuska.

    Tuska to zaskoczyło, usunięcie Gowina byłoby zbyt ryzykowne. Tusk nie miał przygotowanej alternatywy. Widocznie, jego starania w tej sprawie, na które potrzebował tych kilku dni a nie na zastanawianie się, spełzły na niczym ...!

    W razie totalnego konfliktu, Tusk, mógł stracić większość w parlamencie, i dlatego z fałszywym uśmiechem,
    z fałszywym, nieprawdziwym, uzasadnieniem swojej decyzji, zacisnął tylko zęby i pozostawił Gowina na stanowisku.

    Musiał odłożyć zemstę.

    Ostatnio, nawet Niemcy naśmiewają się z Tuska i jego rządu, wytykając mu, nieprzemyślane i błędne inwestycje, dotowane przez Unię.

    Wymieniają między innymi budowę kompleksu termalnego w Lidzbarku Warmińskim, gdzie "żadnych wód termalnych nie ma". Rozbudowę odcinka kolejowego Łódź-Warszawa, które poprzez budowę nowych stacji, nie przyspieszyło przejazdu tym odcinkiem oraz budowę lotniska pod Zieloną Górą, na którym ląduje zaledwie jeden samolot dziennie, etc.

    To początek, końca Tuska, jako szefa PO i jako premiera, na co czeka większość Polaków.

  • mohe221

    Oceniono 2 razy 2

    Gra komediantów dla gawiedzi, a ta jak zwykle daje się nabierać i żyje podrzuconym temacikiem. Tym samym o zasadniczych sprawach można przynajmniej chwilowo nie mówić, a nierząd tuskowy trwa. aby do wyborów później podrzucimy obietnice, skierujemy właściwie nienawiść na kaczyńskich O.T.Rydzyka i innych, postraszymy terrorem i elektorat gotowy do oddania głosu na jedynie słuszną partię czyli PO! Polacy, Polacy, Polacy co z was zrobiono?!

  • beckett7

    Oceniono 1 raz 1

    A mógł zabić....

    Mamy ponoć demokrację. Czyżby? A za sterami ludzi, którym obce jest pojęcie debaty nie tylko z własnym społeczeństwem (vide ACTA, wprowadzenie Euro, sześciolatki) ale między sobą i dochodzenia do spójnego stanowiska.

    jakprzetlumaczyc.blogspot.com/2013/02/wikipedia-manipulacjaabsulutna-zenada.html

  • men_53

    0

    "Szczególna ochrona" oznacza ochronę większą.
    Jeżeli prawa wynikające z ustawy o związkach partnerskich byłyby w jakimkolwiek zakresie mniejsze niż prawa wynikające ze związków małżeńskich, to małżeństwo byłoby nadal pod największą (czyli szczególną) ochroną i nie naruszałoby to Konstytucji RP.
    Prawa do związków partnerskich w niczym nie ograniczałyby praw w zwiazkach małżeńskich, więc w państwie demokratycznym nie powinny być prawnie wykluczone.
    Chyba, że demokracje rozumiemy tak, jak p. Wałęsa, czyli jako totalitaryzm lub bezwzględne rządy wiekszości.
    W nowoczesnym państwie powinna obowiazywać stara zasada:
    "Tyle prawa, ile to konieczne, tyle wolności, ile to możliwe".

  • herr7

    Oceniono 2 razy 2

    Oj marnego mamy premiera. Czy on naprawdę wierzy, że publicznie upokarzając ludzi będzie miał autorytet? Jak ten rząd ma skutecznie rządzić po czymś takim? A może są to rządy tylko na niby? Zaczynam rozumieć ludzi, którzy twierdzą że Tusk to szkodnik i że powinno się go jak najszybciej odsunąć od władzy. Ale on najwyraźniej sądzi, że pod spódnicą pani Merkel jest bezpieczny.

  • dimo333

    Oceniono 2 razy 0

    oto kraj wyznaniowy wlasnie - okupanci watykanscy i ich pieski gora.

  • men_53

    0

    Skoro:
    - Gowin przekonał Tuska
    to:
    - Tusk nie przekonał mnie.
    Zwykła implikacja.
    Adios, p. Tusk. Przy najbliższych wyborach.

  • belferski

    Oceniono 3 razy -1

    "Konstytucyjne Rozwiązanie" znaczy tyle, że min. Gowin miał i ma rację w kwestii rodziny i małżeństwa. NIGDY w normalnym państwie mężczyzna nie będzie ani kobietą, ani matką i nie będzie odgrywał roli żony czy babci. Zdecydowana większość Polaków rozumie Gowina i Wałęsę, bo to jest ta normalna, zwyczajna Większość.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje