Szwajcarzy poparli w referendum ograniczenie wynagrodzeń menedżerów

03.03.2013 16:09
Pascal Gentinetta, prezes zarządu Economiesuisse, najważniejszej organizacji patronackiej reprezentującej szwajcarską gospodarkę podczas rozmowy o refreendum

Pascal Gentinetta, prezes zarządu Economiesuisse, najważniejszej organizacji patronackiej reprezentującej szwajcarską gospodarkę podczas rozmowy o refreendum (Fot. PASCAL LAUENER REUTERS)

Zdecydowana większość Szwajcarów opowiedziała się w referendum za ograniczeniem wygórowanych wynagrodzeń kadry menedżerskiej. Inicjatywę społeczną "Przeciwko oskubywaniu" poparło w niedzielę 67,9 proc. uczestników głosowania - wynika z oficjalnych danych. Głosujący wysłali "wyraźny sygnał przeciwko przesadnym wynagrodzeniom" menedżerów - napisała, komentując wynik referendum agencja sda.
Przyjęta w referendum propozycja przewiduje, że to akcjonariusze decydują o wysokości pensji dla kadry kierowniczej notowanych na giełdzie spółek. Nadzwyczajne bonusy w rodzaju odpraw lub gratyfikacji z okazji rozpoczęcia pracy, sięgające często milionów euro, mają być zakazane. Osobom naruszającym te przepisy mają grozić kary do trzech lat pozbawienia wolności oraz wysokie grzywny.

Centrala zrzeszająca organizacje szwajcarskiego przemysłu Economiesuisse, która prowadziła kosztującą wiele milionów euro kampanię przeciwko nowym przepisom, przyznała się do porażki. Jej dyrektor Pascal Gentinetta zapowiedział, że jego stowarzyszenie będzie konstruktywnie współpracować przy realizacji wyniku referendum. - To oczywiste, że należy respektować wolę narodu. Teraz musimy zadbać o to, by wprowadzić inicjatywę zgodnie z jej tekstem w życie - powiedział Gentinetta.

Inicjatywa ograniczenia wynagrodzeń kadry kierowniczej wyszła ponad pięć lat temu od przedsiębiorcy i bezpartyjnego posła Thomasa Mindera. Jak przewiduje sda, zanim nowe przepisy zaczną obowiązywać, może upłynąć jeszcze rok lub nawet półtora. Rząd i parlament muszą teraz opracować i uchwalić odpowiednią ustawę.

Zobacz także
Komentarze (54)
Zaloguj się
  • lajosz3

    Oceniono 171 razy 147

    Ach, gdyby tak w Polsce była demokracja bezpośrednia, to by się działo dopiero.
    Kupa nierobów z milionowymi pensjami poszłaby zwyczajnie do pracy jak normalni ludzie, albo (na szczęście) wyjechali z Polski gdzieś w peezdu.

  • fjan

    Oceniono 64 razy 62

    A w Polsce biorą ile tylko mogą. Dlatego wynagrodzenia są utajnione. Nawet w NFZ, czy ZUS-ie nie mają skrupułów. Premie po 50 tys.

  • wodakrolewska

    Oceniono 71 razy 59

    Aż dziw że taka wiadomość przeszła przez cenzurę.

  • gonebosco

    Oceniono 63 razy 57

    w Polsce pytanie brzmiało by: Czy nie, jesteś za obniżeniem pensji kadrze menadżerskiej?

  • buras1.2

    Oceniono 57 razy 41

    Podziwiam Szwajcarów i żałuję , że Polska nie poddała się Szwajcarii w czasie II wojny.Bylibyśmy kantonem w normalnym kraju.Nie musielibyśmy podlizywać się USA , żebrać w UE ,układać się z Rosjanami na kolanach.

  • 1radika

    Oceniono 41 razy 39

    Politycy w Polsce !! Patrzeć i uczyć się,jak działa demokracja. A przy okazji zapytam - kiedy referendum dotyczące podniesienia wieku emerytalnego ?

  • hare-hare

    Oceniono 44 razy 22

    będzie masowa migracja Szwajcarów do Polski?

  • czesarna

    Oceniono 23 razy 17

    Zarobki niektórych uprzywilejowanych już dawno przestały być akceptowalnym lub wyobrażalnym wynagrodzeniem za pracę. Tylko beneficjentom kominy są na rękę i oni chcą cały czas więcej. Jak nie skończy się to na obcinaniu pensji, to głowy będą spadać. To nie jest tylko kwestia opamiętania rządzących. Szczęśliwi ci, którym uda się do tego nie dotrwać.
    Z podatków biednych, prostych ludzi wypłaca fortuny pomazańcom, co nigdy żadnej odpowiedzialności nie ponosili. Tu wcale nie chodzi tylko duchowieństwo i inne święte krowy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje