USA: Polak spędził 15 lat w więzieniu za molestowanie pasierbicy. Dziś walczy o uniewinnienie

02.03.2013 20:01
Rafał Pietrzak za kratami spędził ponad 15 lat

Rafał Pietrzak za kratami spędził ponad 15 lat (Fot. BOGDAN CRISTEL REUTERS)

Rafał Pietrzak za kratami spędził ponad 15 lat. A była to tylko połowa z 30 lat, które za "brutalne wykorzystanie seksualne pasierbicy" zasądził mu teksański sąd. Przedstawiony przez prokuraturę materiał dowodowy był do podważenia, ale adwokat Polaka popełnił masę błędów, a on sam nie znał angielskiego na tyle, by się bronić. Na wolność wyszedł dzięki determinacji amerykańskiej Polonii. - Mój amerykański sen zakończył się piekłem - kwituje dziś w rozmowie z Edwardem Miszczakiem z TVN.
To była głośna sprawa. Niesprawiedliwie skazany przez sąd w Teksasie Pietrzak stał się bohaterem m.in. reportażu "Gazety Wyborczej" "Zły Dotyk", za który Marcin Fabjański otrzymał w 2000 r. nagrodę Grand Press. Niedługo później za skazanym u władz amerykańskich wstawiał się Lech Kaczyński jako polski minister sprawiedliwości. Przez lata wszystkie starania rozbijały się o ścianę.

Chcieli też udowodnić, że 4-latkę zgwałcił

Swoją historię Polak opowiada na swojej stronie internetowej. Jego "amerykański sen" rozpoczął się w 1990 r., kiedy w wieku 22 lat wyjechał do Stanów. Po osiedleniu się w Teksasie zamieszkał z emigrantką z Salwadoru Berthy Alvarengy i jej 4-letnią córką Dorothy. Para zamierzała się pobrać, gdy nagle - w 1996 r. - sielanka się skończyła.

Pietrzak został wtedy oskarżony i aresztowany pod zarzutem "brutalnego molestowania nieletniej pasierbicy". Przyczyną oskarżenia przez urzędniczki Służb Ochrony Dziecka było to, iż - według swoich słów - oskarżony obmył, także w intymnych miejscach, skaleczoną w rowerowym wypadku 4-latkę.

Służby Ochrony Dziecka i prokuratura usiłowały dowieść, że Polak także zgwałcił Dorothy. Badania lekarskie tego nie potwierdziły. Na każdym etapie śledztwa oskarżony powtarzał, że jest niewinny. Początkowo broniły go także konkubina, Bertha, i jej córka, Dorothy. Później przestały, bo - jak się potem okazało - służby imigracyjne zagroziły Salwadorce odebraniem jej praw rodzicielskich.

- Poznałam najmilszego, najbardziej uprzejmego i szarmanckiego mężczyznę - tak Pietrzaka wspominała w programie TVN "Cela numer..." Bertha Alvarenga. - Mieliśmy dobry związek, wszystko było jasne i przejrzyste... Nie wiem, dlaczego to się zdarzyło - opowiadała ze łzami w oczach Salwadorka Edwardowi Miszczakowi.

"Jemu się wydawało, że dobrze zna angielski..."

Polak nie miał dobrych obrońców. Nie tylko nie potrafili podważyć materiału dowodowego prokuratury, ale i po wydaniu przez sąd wyroku przeoczyli termin złożenia wniosku o apelację. Według wielu komentatorów w procesie bardzo na niekorzyść Pietrzaka grał fakt, iż jest z Polski. Jego znajomi wspominali, że sąd od początku wydawał się być przekonany o winie Pietrzaka.

Problemem było też to, że Polak sam nie władał angielskim wystarczająco dobrze, aby się obronić. - To był jego największy błąd: jemu się wydawało, że bardzo dobrze mówi po angielsku. Fajnie, w takiej komunikacji między ludźmi, ale nie w komunikacji z urzędnikiem, detektywem, którzy używają podwójnych zaprzeczeń - opowiadał Edward Miszczak z TVN, który rozmawiał z Polakiem w 2003 r.

"Mafia wystawiła na mnie kontrakt"

Pietrzaka udało się skazać - za przemoc seksualną wobec dziecka między 6. a 14. rokiem życia dostał 30 lat. I już w trakcie pierwszych dni pobytu w więzieniu Polak sam stał się ofiarą tej przemocy seksualnej, za którą go skazano.

- W pierwszym więzieniu po pierwszych dwóch dobach pewien klawisz, który należał do jednego z czarnych gangów, otworzył drzwi mojej celi o 3 nad ranem i do mojej celi wpadło kilku Murzynów, członków największego gangu w Stanach o nazwie Crips. I mnie zgwałcili - opowiadał Miszczakowi z wyraźnym trudem Pietrzak. Po tym incydencie Polak trzy dni szukał możliwości przeniesienia do innego zakładu karnego.

W końcu się udało, ale i tam nie było lepiej. - Tam po dwóch latach meksykańska mafia o nazwie Texas Syndicates wystawiła na mnie kontrakt. Polski konsulat musiał interweniować - wspominał.

Polak nadal walczy o uniewinnienie

Dopiero w styczniu 2009 r., dzięki staraniom Polki mieszkającej w Chicago i polskiego konsula w Los Angeles, Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych przyznał Rafałowi Pietrzakowi prawo do wniesienia apelacji i powtórzenia całego procesu. Dzięki zebranym przez Polonię środkom finansowym na obronę Polaka postępowanie trwa nadal, ale sąd przynajmniej zgodził się w 2012 r. na warunkowe zwolnienie Polaka. Dziś Pietrzak jest już w Polsce i nadal walczy o uniewinnienie.

Zobacz także
Komentarze (208)
Zaloguj się
  • felicjan.dulski

    Oceniono 418 razy 398

    To już kiedyś powiedział Urban, że dziś mężczyzna napotykając na swej drodze dziecko, powinien je kopnąć, broń boże pogłaskać! No cóż, taki świat.

  • pismaki_klamia

    Oceniono 321 razy 289

    Takie jest właśnie państwo policyjne USA, często z prywatnym więziennictwem.
    Gratuluję wolności i życzę powodzenia w walce o uniewinnienie.
    Potem odszkodowanie i pozew wobec Child Services, więzienie, INS, gangsterów, klawisza, itd...
    Duże słowa uznania dla wszystkich, którzy przyczynili się do Pana uwolnienia, w tym dla urzędu prezydenta Kaczyńskiego.
    Chciałbym więcej się dowiedzieć jak wiele zrobiły dla Pana polskie władze.

  • mr.knoxy

    Oceniono 299 razy 215

    Powtarzam każdemu. Unikajcie USA i Korei Północnej.

    Wspólczesne USA to pomnik faszyzmu. Tysiące agentów i oficerów Gestapo znalazło schronienie w zamian za pomoc w tworzeniu służb bezpieczeństwa.
    Jak wygląda obecnie życie w tym amerykańskim piekle?
    Największa ilość obywateli w więzieniach na świecie. Ludzie żyją w domach z tektury. W centrach handlowych radiowozy bo nigdy nie wiadomo kto będzie strzelał. To samo w szkołach. Na rodziców czeka policja. Bramki sprawdzają czy ktoś nie wnosi broni do szkoły. Oligarchowie zamykają się za ogrodzeniami bo się boją o życie.
    Reszta żyje w ubóstwie albo chwilowym szczęściu za kredyty. 50mln nie ma na jedzenie i żyje z kartek żywnościowych. Tyle samo bez ubezpieczenia medycznego. 120mln bez ubezpieczenia dentystycznego.

    Niech wreszcie zniosą te wizy to zobaczycie sobie ten grajdołek III świata.

  • tetradrachma

    Oceniono 229 razy 215

    Pamiętam sprawę bo była głośna. Cały materiał dowodowy sprowadził się do tego, że mył dziecko gołą ręką a nie w rękawiczce (kąpielowej).

  • tetradrachma

    Oceniono 157 razy 147

    Przeciez, temu nieszczęśnikowi, ofierze sadowej pomyłki i nieodpowiedzialności adwokata należy się odszkodowanie. Czy polskie MSZ i Gowin mogłoby mu pomóc ?

  • atosatos1

    Oceniono 141 razy 133

    Jego matka za życia robiła wszystko, co tylko było w jej mocy , aby uwolnić syna. Ten chłopak przeszedł piekło za życia, wydawałoby się, że w cywilizowanym kraju.
    Oby udało mu się wywalczyć uniewinnienie i wysokie odszkodowanie.

  • tetradrachma

    Oceniono 99 razy 85

    A czy mozna poznać nazwisko adwokata, sędziego, tego nieszczęsnika ?

  • opt

    Oceniono 80 razy 52

    USA to dzik, pruderyjnyi kraj a demokracja to jest chyba tylko w konstytucji. Przykłady:
    - płacisz za promesę ale jej nie dostajesz i zwrotu opłaty też nie,
    - płacisz, dostajesz promesę ale to jeszcze nie oznacza ,że wjedziesz do tego raju'
    - obowiazek hodzenia na basenie , plaży w berudach, bo coś bardziej skąpego jest obrazoburcze,
    - zabezpieczony zamkiem bagaz zostanie rozcięty, bo nie spełnia ich wymogów, oczywiście zrobią to poza obecnoscią pasażera, bo ta ich demokracja nie pozwala im poprosić o otwarcie bagażu i przeglądniecie go wjego obecnosci. Na pamiątkę przykleją do walizki w plastikowym woreczku pocięty zamek i wydruk ,że rozpruli go zgodnie z prawem.....
    Podziwiam wszystkich ,którzy znoszą te wszystkie upokorzenia. Tam warto tylko zobaczyć osobliwości przyrody ( parki narodowe) i spieprzać do kraju, by psychicznie odpocząć.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje