Miller: SLD nie będzie umierać za Janusza Palikota. Lewicowość to sens naszego życia

02.03.2013 15:41
Leszek Miller i Joanna Senyszyn

Leszek Miller i Joanna Senyszyn (fot. Mateusz Skwarczek / Agencja Gazeta)

SLD nie będzie umierać za Janusza Palikota. Dla nas lewicowość to sens naszego życia, a nie pomysł na kolejny interes - mówił podczas dzisiejszej narady szefów rad powiatowych i wojewódzkich SLD lider tej partii Leszek Miller.
Narada trwa obecnie w Sejmie - jest zamknięta dla mediów. Otwarta była jedynie ta część, gdzie wystąpił lider Sojuszu. Choć głównym tematem spotkania jest strategia partii na najbliższe miesiące, to zdominowała je sprawa projektu Europy Plus Janusza Palikota i Marka Siwca, którą w zeszłym tygodniu wsparł b. prezydent Aleksander Kwaśniewski, i udziału w niej posła Sojuszu Ryszarda Kalisza.

Miller przypomniał w swym wystąpieniu, że poprzednia dyskusja w tym gronie odbyła się przed rokiem. - Rok temu powiedzieliśmy, że mamy zamiar w ciągu 12 następnych miesięcy doprowadzić do umocnienia Sojuszu, umocnienia lewicowej formacji, która - w co głęboko wierzę, będzie prawdziwą alternatywą dla rządów prawicy w Polsce, która będzie miała atrakcyjne propozycje programowe i społeczny, obywatelski styl działania - mówił lider SLD.

"Budowaliśmy lewicę odpowiadającą na lęki"

Jak ocenił, od ostatniego spotkania władz regionalnych Sojusz nie "zmarnował czasu". - Budowaliśmy lewicę społeczną, odpowiadającą na lęki i potrzeby ludzi pracy. Byliśmy na czele parlamentarnego frontu przeciwko forsowaniu przez koalicję PO, PSL i Ruch Palikota podwyższeniu wieku emerytalnego i pracy aż do śmierci - podkreślił. Jak dodał SLD, wraz z OPZZ domagał się też podwyższenia płacy minimalnej, a także aby wprowadzić trzecią stawkę podatkową.

Według niego wszystkie te działania zostały zauważone. Przypomniał, że według ostatniego sondażu TNS OBOP SLD ma - "już po ogłoszeniu konkurencyjnej inicjatywy politycznej" 13 proc. poparcia. - Sojusz z piątej pozycji w wyborach parlamentarnych stał się trzecią siłą polityczną w Polsce z dobrymi perspektywami na rozwój i wzrost poparcia społecznego - ocenił szef SLD.

"Składali nas już do grobu. Wstaliśmy z kolan"

Miller mówił też, że o "dotkliwej porażce" w wyborach parlamentarnych 2011 r. - Wielu publicystów i komentatorów odtrąbiło naszą polityczną śmierć i wydawało się, że za chwilę odbędzie się uroczysty pogrzeb. Nie pierwszy zresztą raz - uznał b. premier. - Ale wstaliśmy z kolan i krok po kroku ciężką pracą odbudowujemy zaufanie obywateli i pozycję polityczną SLD - przekonywał.

Szef SLD powiedział też, iż bardzo żałuje, że oferta współpracy, którą zarząd krajowy SLD wystosował do b. prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego oraz byłych polityków Sojuszu, została odrzucona. - Ale bardzo się cieszę, że została przyjęta przez inne lewicowe partie, przez związki zawodowe, przez grupy obywateli, z którymi razem będziemy chcieli tworzyć szeroką listę wyborczą, grupującą osoby, partie, co do których lewicowości nie ma nikt wątpliwości - zaznaczył.

"Lewicowość to nie pomysł na kolejny interes"

- Jeżeli ktoś chce żyrować projekt Ruchu Palikota i jeżeli ktoś chce umierać za Janusza Palikota, to niech to robi, ale SLD za Janusza Palikota umierać nie będzie - zapewnił. - Nie będziemy autoryzować i tłumaczyć się za styl, w jakim to ugrupowanie uprawia politykę. Dla nas lewicowość to sens naszego życia, a nie pomysł na kolejny interes - dodał szef SLD.

Do Kwaśniewskiego: "Nie będziemy paprotką, listkiem figowym..."

Według niego politycy jego ugrupowania budują "poważną formacje polityczną i "zajmują się polityką na serio, a nie dla zabawy". - Polityka to nie gra pozorów, to nie teatr, a w każdym razie nie zawsze, w którym można grać raz Hamleta, a raz Dyla Sowizdrzała. W polityce każda maska wcześniej czy później będzie zerwana. Igrzyska z czasem się nudzą, a wtedy ludzie zauważają, że z igrzysk nie ma chleba - podkreślił lider Sojuszu.

Pytał też, gdzie dziś są takie inicjatywy jak SdPl Marka Borowskiego, koalicja Lewicy i Demokratów czy centrolewicowy projekt na wybory do PE z 2009 r. Dariusza Rosatiego (dziś posła PO - red.). - Gdzie dzisiaj są te partie, co je łączy? Łączy je jedno - nie istnieją, a SLD był, jest i będzie! - oświadczył b. premier.

Jak uznał, najnowsza inicjatywa - Europa Plus jest "jeszcze słabsza, bo nie ma w niej SLD". - Teraz mówimy: dość złudzeń, nie będziemy waszym koniem pociągowym. Nie będziemy dla nikogo listkiem figowym, paprotką na biurku czy kwiatkiem do kożucha - zapewniał lider Sojuszu. Według niego wybór między SLD a Europą Plus to wybór "między partią suwerenną a niedookreśloną strukturą kierowaną z tylnego siedzenia i wsłuchującą się w pomruki warszawskich salonów".

Zobacz także
Komentarze (105)
Zaloguj się
  • makuu7

    0

    Jako jedyny chyba tu mam inne pozytywne zdanie o SLD.

  • drobi19

    0

    Zgadzam się z tym iż, lewica musi rządzić.

  • lokin18

    0

    Lewica to styl życia.

  • mkuu10

    0

    Popieram SLD !!

  • klov13

    0

    Brawo lewica !

  • bigen15

    0

    Bardzo mądre zdanie, SLD nie będzie umierać za Janusza Palikota.

  • bigen15

    0

    Może w końcu lewica będzie rządzić.

  • prol12

    0

    Jestem za SLD, będę głosować , ponieważ wierzę ,że coś się zmieni w naszym kraju.

  • crash10

    0

    Jestem za SLD, trzymam za was kciuki !

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje