Longchamps de Berier: Gdybym wiedział, jaka łaźnia mnie spotka, ugryzłbym się w język

02.03.2013 09:58
- Gdybym wiedział, co mnie spotka, to pewnie bym się ugryzł w język - mówi ksiądz prof. Franciszek Longchamps de Berier. Kilka dni temu wywołał burzę wywiadem w "Uważam Rze" o in vitro. W rozmowie z "Rzeczpospolitą" podkreśla, że jego słowa wyjęto z kontekstu, a on nie chciał nikogo stygmatyzować. I ostro krytykuje media za to, w jaki sposób piszą o Kościele.
"Są tacy lekarze, którzy po pierwszym spojrzeniu na twarz dziecka wiedzą już, że zostało poczęte z in vitro. Bo ma dotykową bruzdę, która jest charakterystyczna dla pewnego zespołu wad genetycznych" - brzmiało jedno ze zdań wywiadu z księdzem Longchamps de Berier w "Uważam Rze".

"To niespotykana dotychczas w mediach nowa jakość w stygmatyzowaniu dzieci z in vitro. Ksiądz profesor przekroczył wszelkie granice medialnego chuligaństwa i barbarzyństwa" - odpisał mu ojciec dziecka poczętego metodą in vitro.

Longchamps de Berier: "Niech medycy nam wyjaśnią, jak jest"

"Ludzie czują się dotknięci, bo podstawiają pod moje teoretyczne rozważania swoje ukochane dzieci. Jeśli więc ktoś tak zareagował, to oczywiście go przepraszam. W życiu nie pomyślałem, że ktoś może poczuć się tu obrażony! Każdy, kto przeczytał więcej niż pół zdania z mojej wypowiedzi, wie, iż to klasyczny przykład manipulacji" - mówi w rozmowie z "Rzeczpospolitą" ks. de Berier.

Zaznacza, że "powoływał się na profesorów medycyny". Że ich badania były podważane? "Kopernik też był wyśmiewany i podważany" - odpowiada ksiądz. "Niech to medycy załatwią między sobą, niech dyskutują i niech nam wyjaśnią, jak jest naprawdę. (...) ja powoływałem się na dyskusje akademickie, nie miałem zamiaru nikogo stygmatyzować!" - podkreśla.

"Czym innym jest ocena in vitro, czym innym jego owoc - dziecko"

"Czym innym jest ocena zdarzenia, które doprowadza do poczęcia, a czym innym samo dziecko, czyli owoc poczęcia. Wszystkie zastrzeżenia wobec in vitro są podyktowane właśnie podmiotowym traktowaniem dziecka, próbą patrzenia z jego perspektywy" - podkreśla ks. de Berier. Przyznaje, że obawy budzi w nim ryzyko aborcji selektywnej, w przypadku, gdyby z trzech embrionów wszczepianych kobiecie przy zabiegu in vitro zaistniałoby wysokie prawdopodobieństwo wystąpienia wad genetycznych. A aborcji stanowczo się sprzeciwia.

"Jeśli to jest życie, to jest człowiek, to co za różnica", do którego tygodnia dopuszczalna jest aborcja. Podkreśla też kolejne zastrzeżenie: "Chodzi o godność ludzką, godność aktu poczęcia. Czy człowiek nie uzurpuje sobie boskich praw, sprowadzając powstawanie życia do procedur laboratoryjnych?" - pyta ksiądz de Berier.

"Nie spodziewałem się łaźni, jaką mi urządzono"

Mówiąc o medialnej reakcji na swoje słowa, ks. Longchamps de Berier stwierdza, że "naprawdę nie spodziewał się łaźni, jaką mu urządzono", a w mediach "nie ma poważnej dyskusji, są same emocje i czysta manipulacja". - Wyrażam etyczną ocenę procedury in vitro i jestem zderzany z zapłakaną matką dziecka poczętego tą metodą. - Czy ja chcę jej dziecko skrzywdzić, ośmieszyć, napiętnować? - pyta.

Szkoda że w "Wyborczej" nie można było przeczytać, że ja de facto występuję w interesie jej oraz kobiet w podobnej sytuacji - dodaje. Pytany, jak się czuje w roli "medialnej gwiazdy", odpowiada, że "przebił chyba mamę Madzi". - Odchodzi papież, głosowany jest pakt fiskalny, a wygrywa z tym wypowiedź jakiegoś księdza - kpi ks. de Berier.

Zobacz także
Komentarze (376)
Zaloguj się
  • kufl

    Oceniono 561 razy 519

    Przepraszam, ale co zostało przekręcone? Kto powiedział, że "Są tacy lekarze, którzy po pierwszym spojrzeniu na twarz dziecka wiedzą już..."?
    Czy prawnik i nauczyciel akademicki nie powinien powiedzieć: "Są tacy lekarze, którzy twierdzą..." ?
    Proszę przyznać się do błędu i wycofać swoje kłamliwe słowa lub pokazać takich lekarzy i wyniki testów "pierwszego spojrzenia".

  • viaac

    Oceniono 423 razy 383

    Franciszek jak prawica w pigułce. "Palnąłem głupotę? Nie, to manipulacja." Złe, niedobre media. Oczywiście Franciszek opierał się na opiniach ekspertów. Nic, że ich jakość i rzetelność przypomina bardziej Jana Pająka niż kogokolwiek, nic, że starali się znaleźć dowody na swoje przesądy; to nie wina Franciszka przecież. Niech sobie to eksperci wyjaśnią we własnym gronie. Franciszkowi przyszło do głowy, żeby skonsultować cytowane rewelacje z kimś, kto nie ma skrzywienia religijnego?

  • zegareek

    Oceniono 312 razy 292

    ta wypowiedź kompromituje KOLEJNY RAZ tego człowieka -
    otóż, proszę księdza NIE WOLNO mówić bzdur - niezależnie od tego, czy kogoś spotka "łaźnia" czy nie

    a poza tym ma rację - PRZEJMUJMY SIĘ wypowiedzią jakiegoś księdza !
    >>>Odchodzi papież, głosowany jest pakt fiskalny, a wygrywa z tym wypowiedź jakiegoś księdza - kpi ks. de Berier. <<<

  • liberau

    Oceniono 291 razy 269

    To teraz Jego Świętoszkowatość już wie jakiej łaźni doświadczają ludzie, którzy są przez hierarchię kościelną stygmatyzowani ze względów obyczajowych czy światopoglądowych.

  • cozy

    Oceniono 269 razy 253

    Co wypowiedź, to co raz gorzej. Kompletny brak klasy. Człowiek, który ma honor potrafi przyznać się do własnych błędów i przeprosić. Ksiądz wyraźnie przywykł do wygłaszania myśli ex-katedra i nie umie się zachować, kiedy inni się z nimi nie zgadzają.

  • aqqwa

    Oceniono 227 razy 213

    "Niech to medycy załatwią między sobą, niech dyskutują i niech nam wyjaśnią, jak jest naprawdę"

    Wreszcie ksiądz prawnik przyznał, że się skompromitował wypowiadając się w temacie, o którym nie ma zielonego pojęcia.

  • brutalny_cyrkiel

    Oceniono 214 razy 186

    Ten pan cierpi na schizofrenię bezobjawową (istnienie potwierdzone przez wielu profesorów medycyny) i powinien do końca życia przebywać w zakładzie zamkniętym.

  • e-komentarz

    Oceniono 176 razy 158

    "Powoływałem się na dyskusje akademickie..."
    Musicie się, sukienkowi nauczyć mówić do ludzi i mediów prostym, jasnym językiem.
    "Po akademicku" możecie pogadać między księżmi-profesorami gdzieś na plebanii,
    przy piwku czy innym napoju. Bo już z ambony, a tym bardziej w TV wasz język
    musi być taki by zrozumiały go wszystkie środowiska.
    Wiem, to trudne, ale inaczej kościół pozostanie tylko jako temat dyskusji akademickich
    profesorów-historyków. Ludzie od was odejdą, a wtedy odejdziecie w niebyt...
    A może wcale nie byłoby takie złe życie bezpośrednio z Bogiem, bez pośrednictwa kleru?

  • apas13

    Oceniono 91 razy 89

    Profesorze, problem twi w tym, ze powołał się pan na autorytety, które odbyły zjazd (nazwany na wyrost konferencją naukową) ludzi myslących dokładnie tak samo, by się wzajemnie przekonywać, że maja racją... Zrozumialbym, gdyby szefowa kółka różańcowego z Pcimia dala się nabrać na przymiotnik "naukowy" w nazwie takiej grandy. Ale PROFESOR? Nauczyciel akademicki?!! Prawnik???!!!! Przecież - mając doktorat, bo - magisterium tylko! - trzeba wiedzieć, że podstawą przyjecia jakichkolwiek twierdzen za prawdziwe jest nieudana proba ich zanegowaia, nie zaś fakt, że są zgodne z własnymi oczekiwaniami, bo takie podejście to najpewniejsza droga do naukowego błędu.
    A przykład z Kopernikiem - pierwsza klasa. Tyle, że to właśnie Kopernik ZANEGOWAŁ powszechnie panujace, wynikające z RELIGII przekonania. Zatem w pańskiem przykładzie pan i pańskie autorytety naukowe z Kielc jesteście raczej tymi, ktorzy krzyczą, że to na pewno slońce kręci się wokół Ziemi a jak ktoś myśli inaczej - to na stos...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje