Kontroler się uparł i wystawił mandat, mimo że pasażerka pokazała bilet? Warszawski ZTM wyjaśnia

01.03.2013 15:30
Jeden z warszawskich tramwajów

Jeden z warszawskich tramwajów (Fot. Adam Stępień / Agencja Gazeta)

Kontroler oszukał i wpisał złą godzinę rozpoczęcia sprawdzania biletów tylko po to, aby wystawić mandat? Ofiarą takiej sytuacji miała paść jedna z naszych czytelniczek. - Problemem jest teraz precyzyjne ustalenie, kiedy został zablokowany kasownik i kiedy pasażerka usiłowała kupić bilet [w telefonie - red.]. Na razie jest to słowo przeciwko słowu - komentuje sprawę rzecznik warszawskiego ZTM Igor Krajnow.
Agnieszka i Justyna napisały do portalu Gazeta.pl listy, w których skarżyły się na problemy z biletami ZTM w komórkach. Agnieszka twierdzi, że po wejściu do tramwaju zakupiła bilet w komórce. Kontroler jednak uznał, iż jest on nieważny, gdyż kobieta kupiła go w trakcie kontroli i widział, jak to robi. Agnieszka uważa, że dopuścił się oszustwa, byle tylko potwierdzić swoją teorię. Na dodatek kobieta, składając skargę na postępowanie kontrolera, usłyszała od pani w okienku ZTM, że "może sobie składać skargi, ale i tak nie wygra".

- Problemem jest teraz precyzyjne ustalenie, kiedy został zablokowany kasownik i kiedy pasażerka usiłowała kupić bilet. Jeżeli to ustalimy, będziemy wiedzieli, czy kontroler wpisał złą godzinę, czy nie; będziemy wiedzieli, po czyjej stronie jest racja. Na razie jest to słowo przeciwko słowu - komentuje sprawę rzecznik warszawskiego ZTM Igor Krajnow.

Krajnow zaznacza, że kontrolerzy są doskonale przeszkoleni w kwestii biletów w komórkach i wiedzą, jakie są zasady ich kontroli. Pytany, czy ZTM ma zamiar zająć się sprawą "pani z okienka", która zasugerowała, że Agnieszka i tak nie wygra sprawy, rzecznik zaznacza. - To również zostanie sprawdzone i wyjaśnione.

Na peron metra tylko windą. "To jest rzecz powszechnie znana"

Rzecznika warszawskiego ZTM poprosiliśmy również o odniesienie się do listu Justyny. Napisała on, że kiedy chciała wejść na peron metra, zorientowała się, że bilet w komórce nie otworzy jej bramek. Postanowiła przez nie przeskoczyć, ale po chwili zatrzymali ją policjanci i wypisali za jej zachowanie mandat. Usłyszała, że na peron z biletem w komórce może tylko wjechać windą.

"Po co ZTM oferuje bilety w komórkach, jeżeli nie można ich używać tak samo łatwo jak zwykłych? Dlaczego muszę korzystać z windy, która opóźnia czas wejścia na peron? Czy nie można zrobić osobnego wejścia dla osób z biletami w komórkach?" - pyta w liście Justyna.

- Tutaj nie ma czego zmieniać. Niestety, bilet w komórce nie otworzy bramki w metrze i od początku o tym informowaliśmy. Pasażer z biletem w telefonie musi zjechać windą. To jest rzecz powszechnie znana, te informacje są dostępne. Myślę, że nie powinno to być dla nikogo zaskoczeniem, że musi używać w takiej sytuacji windy - zaznacza Krajnow.

Rzecznik dodaje, że można się również zaopatrzyć w bezpłatne wejściówki do metra. - To są wejściówki wielokrotnego użytku. Można je dostać np. w punkcie obsługi pasażerów ZTM - mówi. I dodaje: - Nie można przeskakiwać przez bramki. Jest to złamaniem regulaminu.

Zobacz także
Komentarze (108)
Zaloguj się
  • amica.veritas

    Oceniono 420 razy 376

    To jest właśnie przykład głupoty i ignorancji urzędnika ZTM. Wymyślają bariery, kto i jak ma się dostać na peron, a przecież zasada jest jedna: na peron może się dostać ktoś z ważnym biletem - nie ważne czy papierowym lub elektronicznym, nie ważne czy na peron przefrunęła, przeszła przez bramki, czy je przeskoczyła. Znalazła się na peronie LEGALNIE - z ważnym biletem. Jak ma się zachować turysta, osoba z zagranicy? Skąd ma wiedzieć o wielorazowych wejściówkach? Ma poznać dekalog przykazań rzecznika ZTM i dopiero z taką wiedzą może wejść? Nie - jest zasada działająca na całym świecie: masz bilet, wchodzisz do metra, kolejki, itp. Reszta zasad tylko może OBJAŚNIAĆ zasady, a nie komplikować życie. Wyrzucić całe to ZTM i zatrudnić ludzi przyjaznych pasażerom.

  • acototak

    Oceniono 256 razy 238

    skoro można dostać bezplatne wejściówki to po cholerę bramki, drodzy mózgowcy z ZTM?

  • stachkaz47

    Oceniono 213 razy 203

    Przed wyjazdem do Polski obcokrajowcy powinni
    być przeszkoleni co komu wolno a co nie.
    To powinno być OBOWIĄZKOWE.
    Podobnie jak się człowiek musi zaszczepić jadąc do dżungli.

  • niekandydujacy_niepolityk

    Oceniono 170 razy 154

    Panie Krajnow!!!

    Właśnie się zastanawiałem czy nie namówić kogoś z rodziny (sam korzystam z karty miejskiej) na korzystanie z biletów sms-owych. Po przeczytaniu tego artykułu wyjaśnię tej osobie, by ABSOLUTNIE TEGO NIE ROBIŁA, BO TO JEST PUŁAPKA ZASTAWIANA NA PASAŻERÓW CELOWO BY WYŁUDZAĆ POTEM TZW. "OPŁATY SPECJALNE".
    Takie gangsterstwo, tylko w pięknej "oprawie" regulaminowej.

    Polska słynie w Europie i świecie z wyjątkowo nieprzyjaznych przepisów, które powodują kłopoty ludzi, którzy w dobrej wierze wybierają się w podróż publicznymi środkami komunikacji.

    Słynne łapanki organizowane na cudzoziemców w pociągach SKM czy KM to osobna sprawa. W końcu warunkiem otrzymania polskiej wizy powinno być zdanie egzaminu ze wszystkich polskich pokrętnych przepisów...

    NIE POWINNO MIEĆ ZNACZENIA W JAKI SPOSÓB WEJDĘ NA PERON METRA.
    NAJWAŻNIEJSZE JEST BY MIEĆ OPŁACONY PRZEJAZD. POSIADANIE WAŻNEGO BILETU JEST DECYDUJĄCE.
    Ja też skaczę przez bramki, bo nie chcę ułatwiać zadania złodziejom, gdy muszę wyciągnąć potrfel z kartą przed bramką.

    Czy jesteście w zmowie z kieszonkowcami?
    Bo gdyby bramki czytały karty z takiej odległości, jak np skipasy, to co innego.
    Zmuszanie pasażera, który zawarł umowę długoterminową (wpłacił pieniądze za usługi z góry) do narażania na kradzież przy zatłoczonych bramkach jest działaniem niegodnym.

    Utworzenie wolnych bramek dla posiadaczy biletów okresowych, biletów smsowych itp JEST KONIECZNE i mam nadzieję, że wyrok sądu zmusi Was do ich utworzenia.

    Po to kupuje się bilet długoterminowy, by właśnie unikać uciążliwych i ryzykownych wyciągań tegoż.

    Któż broni kontrolować pasażerów na peronach?

  • tenare

    Oceniono 142 razy 136

    " Jeżeli to ustalimy, będziemy wiedzieli, czy kontroler wpisał złą godzinę, czy nie; będziemy wiedzieli, po czyjej stronie jest racja. "

    Jeśli pasażerka będzie miała rację, to powinna zgłosić do prokuratury podejrzenie dokonania przestępstwa fałszowania dokumentów przez kontrolera. Kryminaliści powinni siedzieć w mamrze.

  • kczyna

    Oceniono 122 razy 116

    Przecież kontroler jest od wystawiania mandatów,a nie od myślenia.

  • roman_j

    Oceniono 123 razy 111

    "Problemem jest teraz precyzyjne ustalenie (...) kiedy pasażerka usiłowała kupić bilet"

    Szanowny Panie Krajnow. Pasażerka nie "usiłowała" kupić biletu. Pasażerka go kupiła. Wynika to wprost z jej listu i zmienia wymowę całej sytuacji. Dobrze byłoby, gdyby Pan się wyrażał precyzyjnie, chyba że ZTM już rozstrzygnął, bez badania sprawy, po czyjej stronie jest racja. Tak to brzmi w Pana ustach.

  • barbarella.net

    Oceniono 103 razy 97

    "- Problemem jest teraz precyzyjne ustalenie, kiedy został zablokowany kasownik i kiedy pasażerka usiłowała kupić bilet. Jeżeli to ustalimy, będziemy wiedzieli, czy kontroler wpisał złą godzinę, czy nie; będziemy wiedzieli, po czyjej stronie jest racja. Na razie jest to słowo przeciwko słowu - komentuje sprawę rzecznik warszawskiego ZTM Igor Krajnow."

    I czyj to problem?
    A może pasażerka ma udowodnić swoją niewinność?

  • jestemzalegalem

    Oceniono 84 razy 74

    Za kazdego nalicoznego maja placone, to co sie dziwicie, ze to takie chamy sa?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje