Śledczy przekazali do Rosji dane genealogiczne pilotów Tu-154M

01.03.2013 13:39
Rządowy tupolew na lotnisku w Gdańsku Rębiechowie

Rządowy tupolew na lotnisku w Gdańsku Rębiechowie (Fot.Damian Kramski / AG)

Prokuratura wojskowa badająca katastrofę smoleńską przekazała do Rosji, w odpowiedzi na wniosek tamtejszej prokuratury, trzy tomy akt, w tym dokumentację odnoszącą się do pilotów Tu-154M.
Kpt. Marcin Maksjan z Naczelnej Prokuratury Wojskowej powiedział, że prowadząca śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie w ramach realizacji rosyjskiego wniosku o pomoc prawną, w zeszłym tygodniu - 19 lutego - skierowała te akta do Komitetu Śledczego Federacji Rosyjskiej.

- Wśród przekazanych materiałów znalazły się m.in. protokoły przesłuchań świadków, potwierdzenia doręczeń osobom pokrzywdzonym określonych dokumentów na prośbę strony rosyjskiej oraz dokumentacja dotycząca danych genealogicznych załogi samolotu Tu-154M - zaznaczył prokurator.

Imiona, daty urodzin, stan cywilny...

Jak podała NPW, Rosjanom przekazano m.in. "dane o imionach, nazwiskach, datach urodzenia, śmierci, stanie cywilnym, wykształceniu, wykonywanym i wyuczonym zawodzie członków załogi oraz ich rodziców, dziadków, rodzeństwa i małżonków".

- Żadnych dokumentów źródłowych w tym zakresie nie przekazano - podkreślił kpt. Maksjan.

Prokurator przypomniał, że w listopadzie 2011 r. w 16. rosyjskim wniosku o pomoc prawną skierowanym do polskiej prokuratury, Rosjanie zwrócili się m.in. o przekazanie "materiału charakteryzującego wszystkich członków załogi Tu-154M, który uległ katastrofie 10 kwietnia 2010 r., w tym ich drzewa genealogicznego".

- Wobec tego, że w naszej ocenie postulat ten był nieprecyzyjnie sformułowany, prokurator wojskowy, który w grudniu 2011 r. przebywał w Moskwie, w prowadzonych konsultacjach ustalił, że wniosek był związany z koniecznością uzyskania danych na potrzeby zleconej w rosyjskim śledztwie opinii biegłych psychologów - dodał kpt. Maksjan.

Do pomocy prawnej zobowiązuje europejska konwencja

NPW zaznaczyła także, że zgodnie z zapisami europejskiej konwencji o pomocy prawnej w sprawach karnych z 1959 r., na podstawie której odbywa się współpraca prokuratur, strony konwencji zobowiązane są do udzielania "możliwie najszerszej pomocy prawnej". "Można odmówić udzielenia takiej pomocy jedynie w przypadku uznania, że jej udzielenie mogłoby naruszyć suwerenność, bezpieczeństwo, porządek publiczny lub inne podstawowe interesy państwa". - W tym przypadku taka okoliczność nie zachodziła, więc te dane zostały przekazane - powiedział.

Nikt nie lustrował załogi Tu-154M

Blisko rok temu, w kwietniu 2012 r. - w artykule pt. "Lustracja załogi Tu-154" - "Rzeczpospolita" podawała, że badano przeszłość trzech pokoleń rodzin pilotów Arkadiusza Protasiuka i Roberta Grzywny i - jak pisała "Rz" - "nie odkryto śladów współpracy z tajnymi służbami". Jak zapewniła już wtedy prokuratura wojskowa, nieprawdą jest, że zwrócono się do IPN o udzielenie "jakichkolwiek informacji dotyczących rzekomej współpracy osób bliskich dla tragicznie zmarłych lotników z tajnymi służbami".

"Mając na uwadze, że prośba strony rosyjskiej sprowadzała się do uprawnionego procesowo i dopuszczalnego zebrania danych służących do stworzenia portretów psychologicznych osób sterujących samolotem, nie sposób uznać, że zaistniały jakiekolwiek powody uzasadniające odmowę zebrania i przekazania tych danych" - napisał natomiast w ekspertyzie zleconej wówczas w Prokuraturze Generalnej dyrektor departamentu współpracy międzynarodowej PG prok. Józef Gemra.

Jak zaznaczono w tej ekspertyzie, rosyjski wniosek nie zawierał kwestii, które zgodnie z konwencją uzasadniałyby odmowę przesłania odpowiedzi. "Za oczywiste uznać należy, że wniosek został skierowany w sprawie, która nie dotyczy przestępstwa politycznego ani przestępstwa z tego rodzaju czynami związanego (...), nie sposób też uznać, że wykonanie zlecenia naruszyłoby podstawowe interesy państwa" - pisał prok. Gemra.

Zobacz także
Komentarze (75)
Zaloguj się
  • pio_32

    Oceniono 206 razy 118

    Następnie Rosja poprosi o przekazanie samych rodzin i znajomych pilotów, co też skwapliwie uczynimy ;)

  • jurakuz

    Oceniono 149 razy 89

    po co? żeby zlustrować pilotów? może ich dziadkowie walczyli przeciw sowietom?

  • ksiadztezczlowiek

    Oceniono 169 razy 85

    "Do pomocy prawnej zobowiązuje europejska konwencja"

    Co mnie obchodzi jakas konwencja, ktora szkodzi interesom obywateli panstwa polskiego. Prawa osobiste sa wedlug konstytucji nienaruszalne i zadna konwencja tego zmienic nie moze. Poza tym dawac takie informacje bez zgody ich wlasciciela badz rodziny powinno byc KARYgodne.

    Gdzie my zyjemy? W panstwie totalitarnym?

  • medycynaradziecka

    Oceniono 130 razy 84

    Na klatkach schodowych nie wolno wieszać listy lokatorów, bo ochrona danych osobowych,a tu takie coś...? Dziwne...

  • lot-condora

    Oceniono 101 razy 69

    @ksiadztezczlowiek

    "Co mnie obchodzi jakas konwencja, ktora szkodzi interesom obywateli panstwa polskiego."

    Ależ żadna konwencja nie wymaga od nich, explicite, przekazywania takich danych!
    Ci usłużni i pożyteczni durnie sami sobie, implicite, tę konwencję odpowiednio rozszerzyli!

  • wiesscar

    Oceniono 118 razy 56

    wyglada na to ze oni nam dali makulature MAK a my im cenne wrazliwe dane osobowe, nie oplacalo sie takich danych przekazywac za makulature MAK

  • plumgazeta

    Oceniono 60 razy 48

    A GW sie oburza, gdy zaglądamy w rodzinę ich promotorów i opiniotwórców typu Smolar, Hartman czy Holland.

  • mr.zlywilk

    Oceniono 59 razy 37

    Rosja sprawdzi czy piloci nie byli powiązani z KGB. ;]

  • remo29

    Oceniono 87 razy 25

    Ja pierdzielę... To niewiarygodne ile teorii można dorobić do katastrofy będącej wypadkową polskiej ułańskiej fantazji i ruskiego burdelu...
    --
    parada karzełków

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje