"Czułem się jak św. Piotr w barce". Owacje po ostatniej audiencji Benedykta XVI

27.02.2013 07:20
Na placu św. Piotra w Rzymie papież po raz ostatni przemówił dzisiaj do wiernych. jego audiencji słuchało 200 tys. osób. - Nie będę już nosił władzy, ale będę w służbie - zapewnił Benedykt XVI. Papież pobłogosławił też zgromadzonych i poświęcił przyniesione przez nich różańce.


Według biura prasowego Stolicy Apostolskiej rozdano 50 tys. kart wstępu na audiencję, ale bez nich również każdy będzie miał prawo uczestniczyć w tym pożegnalnym spotkaniu z papieżem. Na placu św. Piotra zebrało się 200 tys. wiernych. W tłumie widoczne sa transparenty w różnych językach z podziękowaniami za pontyfikat Benedykta XVI.

Ostatnia audiencja generalna

Dzisiejsza generalna audiencja papieża Benedykta XVI rozpoczęła się od objazdu placu Św. Piotra papamobile. Następnie odczytano fragment Pisma Świętego: list św. Pawła do Kolosan. Fragment został odczytany w kilku językach, w tym po arabsku, co jest nowością wprowadzoną przez Benedykta XVI.

Papież podziękował wiernym za liczne przybycie i wszystkie życzenia. - W sercu wspominam każde spotkanie, każdą podróż, każdą wizytę - powiedział Benedykt XVI.

- Kiedy prawie 8 lat temu zaakceptowałem misje piotrową, miałem przekonanie, pewność, że życie Kościoła pochodzi od słowa Bożego. "Panie Boże, czemu mnie o to prosisz" - pytałem. Po tych ośmiu latach wiem, że Bóg był przy mnie, czułem oznaki jego obecności - powiedział papież.

- Momentami czułem się, jak św. Piotr w barce. Zawsze wiedziałem, że w tej barcie jest Pan, że to nie jest moja barka, tylko Jego barka. to on ją prowadzi i nie pozwoli, by zatonęła - stwierdził Benedykt XVI.

Dziękuję Boże, że stworzyłeś mnie chrześcijaninem

Papież podkreślił, że wiara jest najcenniejszym darem, którego nikt nie odbierze. Chciałbym, by każdy czuł radość z bycia chrześcijaninem, by dziękował za to Bogu - w modlitwie i życiem chrześcijańskim.

Benedykt XVI podziękował kardynałom za rady, mądrość i przyjaźń. Podkreślił, że w swojej misji nie był sam. - Nigdy nie czułem się sam w ciężarach mojej "misji piotrowej". Bóg postawił obok mnie wiele osób, które mi pomagały - zaznaczył. Papież podziękował też wszystkim, którzy towarzyszyli mu w Watykanie i korpusowi dyplomatycznemu.

Klękam pod krucyfiksem

- Zrobiłem ten krok w pełnej świadomości jego powagi, ale z głęboką pogodą ducha. Kochać Kościół oznacza też mieć odwagę dokonywać trudnych wyborów, pełnych cierpienia, mając zawsze przed sobą dobro Kościoła, a nie siebie samego. - powiedział papież o swojej abdykacji. Podkreślił też, że jako papież nigdy już nie wróci do prywatnego życia. - Nie porzucam Kościoła, ale klękam pod krucyfiksem. Nie będę już nosił władzy, ale będę w służbie - zapewnił.

Podziękowania dla Polaków

Po wygłoszeniu przemówienia po włosku, który jest językiem obowiązującym w Watykanie, papież zwrócił się do wiernych w innych językach. Benedykt XVI podziękował Polakom za spotkania w Rzymie i za serdeczność, z jaką został przyjęty w Polsce podczas pielgrzymki w 2006 roku. Zwracając się do Polaków papież powiedział: "Ostatnia audiencja generalna jest okazją, by podziękować Bogu za nasze wspólne spotkania. Dziękuję za waszą obecność tu w Rzymie w minionych latach, za wspólną modlitwę, za wszelkie dowody bliskości, sympatii i pamięci".

- Dziękuję Bogu za pielgrzymkę do Polski na początku mojego pontyfikatu i serdeczne przyjęcie, jakiego doznałem. Mając wielkiego orędownika przed Bogiem, błogosławionego Jana Pawła II, trwajcie mocni w wierze! - mówił Benedykt XVI po polsku. Na zakończenie dodał: "Proszę was nadal o modlitwę w mojej intencji i w intencjach Kościoła".

Jutro papież abdykuje

Pontyfikat formalnie zakończy się w czwartek o godz. 20. Pierwsze posiedzenia kardynałów poprzedzające konklawe rozpoczną się zapewne w poniedziałek, 4 marca. Benedykt XVI w ogłoszonym w poniedziałek dokumencie - Motu Proprio - wprowadził zmiany do reguł dotyczących zwołania konklawe. Dokument przewiduje możliwość zwołania go wcześniej niż w 15.-20. dniu wakatu w Stolicy Apostolskiej, warunkiem jest obecność wszystkich kardynałów elektorów w Rzymie. Decyzja o terminie konklawe należy więc do kardynałów.

Papież na emeryturze

Po abdykacji Benedykt XVI będzie miał tytuł emerytowanego papieża. To sam papież zdecydował o tym tytule podczas konsultacji z udziałem innych osób - To papież jest najważniejszą osobą podejmującą taką decyzję. Konsultacje w tej sprawie prowadzono z kardynałem kamerlingiem, z Sekretariatem Stanu i z Kolegium Kardynałów, by uzyskać ich rady, ale zdanie należało do papieża- wytłumaczył rzecznik Watykanu ksiądz Lombardi. Przytoczył słowa Benedykta XVI: "Pragnę być tak nazywany". Podkreślił, że prawdopodobnie po raz pierwszy w historii tytuł emerytowanego papieża będzie używany.

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (136)
Zaloguj się
  • tak.ale

    Oceniono 1 raz 1

    Przez Benedykta XVI przemawia wielka pycha i wygodnictwo - co budzi niesmak.

  • m_ac

    0

    No dobra, a co z dogmantem nieomylności papieża?Przy którym zostanie ta prerogatywa-B16 czy jego nastepcy?

  • inkwizytorstarszy

    0

    Cynicznie pytam: Co z"Duchem Świętym" na czas bezkrólewia ?
    Czy Episkopat włączył mu "PAUSE" ...?
    ( a jak zaśpi i nie wróci...? )

  • plumgazeta

    0

    Ratzinger wygrał 8 lat temu bo miał haki na innych.
    W 2005 prowadził Martini -wycofał się. Jorge Bergoglio przejął wiele głosów - ale została o nim rozpuszczona plotka , ( ksiązka- napisana przez Horacio Verbitsky pochodzenia żydowskiego z rosyjskimi zaszłościami, który sam należał do lewackich bojówek)

  • prawdziwyklecha

    Oceniono 1 raz 1

    Czerwone buciki od Prady ...
    Przecież tego nawet nie można komentować , leżę i płacze ze śmichu .
    Tera w polskim sejmie co drugi nawiedzony religijnie katomatoł bedzie paradował w czerwonych bucikach od Prady , jak zakupią hurtowo to Prada dorzuci im jeszcze torebki w owym kolorze lub w różowym .
    Głupie to co piszę ale u nas możliwe.

  • plumgazeta

    Oceniono 2 razy 2

    Jak była przyczyna, że 8 lat temu duch sie pomylił. Ale przeciez Duch Świety sie nie myli.
    Pomylił sie ten który liczył głosy. A kto wtedy liczył??

  • szesnastusynowbenka

    Oceniono 3 razy 1

    Tak samo sie czulem.

    Wiem o czym gosc nawija.

    Jak mnie kumple w biurze zegnali to tez hustalo.

    Co chwila glowe za burte musialem wystawiac

    i znow patrzec na to, co przed kwadransem jadlem.

    Benek, swoj chlop jestes. rozumiem cie.

    Karczycho, przybij 5-tke.

  • darrot

    Oceniono 1 raz -1

    Powinien siedziec na dupie a nie jakies abdykcje robic czy jak sie to tam nazywało

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje