Mówił słabo po niemiecku. Nie miał szans na przeszczep serca

Małgorzata Matzke Deutsche Welle
26.02.2013 17:34
Operacja przeszczepu serca

Operacja przeszczepu serca (Fot. Andrzej Monczak / AG)

Pacjent mówił słabo po niemiecku, dlatego nie chciano go umieścić na liście oczekujących na przeszczep. Teraz walczy o odszkodowanie, a rację przyznał mu Federalny Trybunał Konstytucyjny.
Ze względu na słabą znajomość języka niemieckiego pacjentowi odmówiono umieszczenia go na liście oczekujących na przeszczep. Kiedy chciał wytoczyć klinice proces, odmówiono mu zwolnienia go z kosztów procesu sądowego. Według Federalnego Trybunału Konstytucyjnego decyzja kliniki ws. przeszczepu była aktem dyskryminacji.

Klinika argumentowała, że dla poddania się przeszczepowi potrzebna jest kooperacja pacjenta z lekarzami. Z powodu nieznajomości języka w dostatecznym stopniu, współpraca taka nie była możliwa. Tymczasem inna klinika umieściła już chorego na liście osób oczekujących na przeszczep.

Możliwość porozumienia

Mieszkający w Niemczech 61-letni, chory na serce pacjent pochodzenia kurdyjskiego, domaga się zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Pochodzi z Iraku. W 2000 r. przyznano mu w RFN status uchodźcy i od tego czasu żyje w Peine w Dolnej Saksonii.

- Jest to dyskryminujące, kiedy pacjent, tylko dlatego nie może otrzymać nowego narządu, ponieważ nie mówi dostatecznie dobrze po niemiecku - zaznaczał jego obrońca Cahit Tolan. - Oczywiście, że lekarz musi mieć możliwość komunikacji z pacjentem, ale bez problemu może się to odbywać także przez tłumacza - dodał.

W myśl wytycznych Federalnej Izby Lekarskiej niedostateczna kooperacja ze strony pacjenta może przemawiać przeciwko transplantacji. Jest jednak kwestią kontrowersyjną, czy trudności językowe mogą zostać uznane za jedno z kryteriów - stwierdzili w orzeczeniu sędziowie Trybunału. Tak trudnej kwestii nie można rozstrzygnąć na procesie, którego przedmiotem jest właściwie odmowa zwolnienia z kosztów procesu, zaznaczono w orzeczeniu.

Jasno określone kryteria

- Miałem wrażenie, że Sąd Krajowy w Oldenburgu nie potraktował poważnie naszego wniosku. Dopiero Trybunał Konstytucyjny to skorygował - zaznaczył mecenas Tolan. Sąd Krajowy musi obecnie ponownie rozpatrzyć wniosek o zwolnienie z kosztów procesu, po czym adwokat wniesie sprawę o zadośćuczynienie za doznaną przez pacjenta krzywdę.

Prezes Niemieckiej Fundacji Obrony Praw Pacjenta Eugen Brysch pochwalił decyzję Trybunału. - Sąd otworzył obecnie możliwość sądowej weryfikacji kryteriów, wedle których pacjenci są umieszczani na listach oczekujących na przeszczep - powiedział. - Kryteria te muszą być jasno sprecyzowane i przejrzyste, i powinny zostać ustalone przez Bundestag - bo gra toczy się o przyznanie komuś prawa do życia.

Artykuł pochodzi z serwisu Deutsche Welle



Zobacz także
Komentarze (94)
Zaloguj się
  • benia225

    Oceniono 260 razy 172

    Pewno od lat mieszka w Niemczech, ale nie miał potrzeby nauczenie się niemieckiego. To Niemcy powinni nauczyć się kurdyjskiego. Tak wygląda asymilacja Turków, Kurdów z kraju w którym żyją.

  • jacekzwawy

    Oceniono 167 razy 131

    Po 12 latach powinien normalnie się porozumiewać, a nie przez tłumacza.

  • lulek.jadowity

    Oceniono 138 razy 110

    zachowanie kliniki jest skandaliczne ale swoja droga zastanawia mnie jak on to zrobil, ze przez 13 lat nie nauczyl sie w dostatecznym stopniu wladac jezykiem kraju, w ktorym mieszka...

  • wessling

    Oceniono 80 razy 64

    To skandal ze niemieccy lekarze nie znają kurdyjskiego !
    Do tego pewnie arabskiego też nie znają !
    Tak być nie może !

  • magheu

    Oceniono 96 razy 60

    A tymczasem w Polsce jedynym kryterium jest odpowiednio gruby portfel . Im grubszy tym wyzej na liscie .

  • gti35

    Oceniono 62 razy 46

    Nie wiem jak jest w Kanadzie, ale Polacy mieszkający w NIemczech, Wielkiej Brytanii czy Skandynawii raczej nie mają problemów z posługiwaniem się miejscowym językiem, czy w ogóle dostosowaniem się do lokalnego życia. Probem z tym mają głównie Muzułmanie, bo oni chcą innym narzucać swoje zywczaje i przekonania.

  • jamj

    Oceniono 130 razy 16

    Aż dziwne, że kandydat do przeszczepu nie musi mieć skończonych studiów medycznych, bo to przecież też utrudnia komunikację.

  • sselrats

    Oceniono 51 razy 11

    Nie ma szans. Jak nie zna jezyka to nic mu sie nie nalezy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje