SLD stawia ultimatum ministrowi Rostowskiemu. Będzie wniosek o odwołanie

26.02.2013 13:42
- Jeśli wicepremier, minister finansów Jacek Rostowski nie odmrozi środków przeznaczonych na walkę z bezrobociem, zaczniemy szukać większości, by złożyć wniosek o jego odwołanie - oświadczył rzecznik SLD Dariusz Joński.
- Stawiamy ultimatum panu ministrowi Rostowskiemu - albo pan minister odmrozi te 7 mld zł, które zostały zamrożone i są utrzymywane na kontach przez ostatnie kilkanaście miesięcy, albo rozpoczniemy poszukiwania takiej większości w Sejmie, by go odwołać - powiedział Dariusz Joński na wtorkowej konferencji prasowej w Sejmie.

Rzecznik SLD przypomniał, ze stopa bezrobocia wynosi 14,2 proc. - Sprawdził się czarny scenariusz, w ciągu ostatnich dwóch miesięcy przybyło blisko pół miliona bezrobotnych. Nie ma ofert pracy, a jeśli są, to za najniższą kwotę. Rząd od pięciu lat nie przedstawił żadnego nowego pomysłu na walkę z bezrobociem - argumentował polityk Sojuszu.

Joński dodał: "nie może tak być, że pieniądze, które są przewidziane na walkę z bezrobociem, są zamrażane, a minister Rostowski po prostu tego problemu nie widzi".

Plan 10 punktów SLD

Klub SLD liczy obecnie 25 posłów, a wniosek o wotum nieufności dla ministra musi być podpisany przez co najmniej 69 posłów. Więc Sojusz będzie musiał szukać poparcia dla swojego wniosku w innych klubach. Joński zapowiedział, że SLD zorganizuje w czwartek w południe debatę o bezrobociu. - Chcielibyśmy, by resort pracy przedstawił w końcu konkretne sposoby walki z bezrobociem. My zaprezentujemy swój 10-punktowy plan, m.in. dotyczący obniżenia kosztów pracodawców - zapowiedział Joński.

Potrzeba elastyczności

Na wcześniejszej konferencji prasowej PO polityk Platformy Adam Szejnfeld poinformował m.in., że na najbliższym posiedzeniu Sejmu odbędzie się pierwsze czytanie projektu zmian w Kodeksie pracy, które - jak mówił - zmierzają w kierunku zwiększenia elastyczności stosunku pracy. W projekcie zapisano m.in. wydłużenie okresu rozliczeniowego czasu pracy do 12 miesięcy (dziś maksymalnie cztery miesiące) oraz zmianę definicji prawnej tzw. doby pracowniczej.

- Doświadczenia ostatnich lat utwierdzają nas w przekonaniu, że nie ma możliwości walki z bezrobociem, jeżeli nie rozszerzy się elastyczności stosunku pracy - przekonywał Szejnfeld.

"Słucham PO z zażenowaniem"

- Przyznam, że z dosyć dużym zażenowaniem słucham pomysłów PO, której jedyną odpowiedzią dla rosnącego bezrobocia nie są sposoby tworzenia nowych miejsc pracy, ale pomysły dotyczące tzw. uelastycznienia rynku pracy - powiedział ekspert Sojuszu ds. ekonomicznych Wojciech Szewko. Według niego, "uelastycznienie rynku pracy" oznacza, że "będzie łatwiej ludzi zwalniać z pracy bądź łatwiej im nie płacić, np. nie płacić za nadgodziny, nie płacić za jakieś dodatkowe prace, płacić raz na rok i tak dalej".

Szewko przypomniał, że obecnie na jedno miejsce pracy przypada 40 osób poszukujących zatrudnienia. Według niego, nie obędzie się bez nowelizacji budżetu, bo - jak mówił - już w tej chwili wiadomo, że "w budżecie państwa zabraknie co najmniej 10 mld zł".

Komentarze (76)
Zaloguj się
  • czarnybialyszary

    Oceniono 60 razy 48

    jak można popierać PIENIĄDZE NA FUNDUSZ pracy a następnie ich.. NIE WYDAWAĆ?! To jest absurd! To chyba jedyny podatek który nie jest na NIC (!) wydawany!

  • niktwazny126

    Oceniono 66 razy 46

    SLD poczuło się zagrożone i zaczęło mysleć o ludziach. Lepiej późno niż wcale.

  • mordred

    Oceniono 35 razy 25

    Ach te wewnętrzne walki w Sejmie. Ja odwołam tego, a oni tamtego, a temu zagrożę, a innemu dam stanowisko.
    A może to my, Obywatele byśmy odwoływali? Nie możemy? Możemy. Wystarczy że poprzemy Jednomandatowe Okręgi Wyborcze. Wtedy to my będziemy odwoływać "wybrańców narodu". Będzie się działo, oj będzie.
    Na FB - ROJ-popieram jednomandatowe.

  • 123_razdwatrzy_123

    Oceniono 59 razy 23

    Panu hisotrykowi Jonskiemu propounuje przyjrzenie sie jak te pieniadze byly wydawane w przeszlosci. Jakiej jakosci byly "szkolenia" i jak wiele bezrobotnych znajdowalo pozniej prace. To jest populizm made in lizus Jonski.

  • intel-e-gent

    Oceniono 16 razy 16

    Co prawda stawianie ultimatum w momencie, gdy nie ma się nawet wystarczającej liczby posłów, by złożyć wniosek o wotum nieufności dla ministra jest nieco śmieszne, ale już sam powód zdecydowanie śmieszny nie jest. 7 miliardów złotych, które mogłyby napędzać polską gospodarkę leży bezczynnie poprawiając statystyki.

    A powinny płynąć do gospodarki w postaci dofinansowań na otwieranie działalności gospodarczej itp.

    Lewy Sierpowy - lewicowy punkt widzenia
    lewysierpowy.blox.pl

  • toshiro32

    Oceniono 43 razy 15

    Nagle sld ozyło- wystarczyło że powstała nowa inicjatywa na lewicy. Jeszcze nic konkretnego a Miller juz trzesie gaciami i chyba ma rację bo to o chyba ostatecznie usunie w niebyt. Jasne że do odwołania chetnie przyłaczy sie pisuar. Oni maja "super" kandydata na to stanowisko-hahaahaaaaa

  • jerjar

    Oceniono 46 razy 14

    Gdyż ponieważ bo, aktywny ostatnio był Palikot, więc SLD ustami rzecznika (ksywa Powstanie 1988) chce pokazać, że jest po stronie ludzi pracy. To znaczy bez pracy.

  • cillian1

    Oceniono 29 razy 11

    SLD - zwolnijcie swoich z budżetówki.

    I dajcie im woreczki na psie kupy. W ich miejsce zatrudnijcie specjalistów!

    :)
    Oni na pewno więcej zrobią!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje