Jest śledztwo z doniesienia Tulei ws. "dużego Tomka"

26.02.2013 10:50

Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Prokuratura Okręgowa w Ostrołęce wszczęła z zawiadomienia sędziego Igora Tulei śledztwo w sprawie "płatnej protekcji" i składania fałszywych zeznań przez agenta CBA, tzw. dużego Tomka, w sprawie dr. Mirosława G.
Rzecznik prokuratury w Ostrołęce prok. Andrzej Rycharski powiedział, że wszczęte śledztwo dotyczy dwóch wątków. Pierwszy dotyczy składania fałszywych zeznań w sprawie dr. G. (grozi za to do 3 lat więzienia). Drugi zaś "powoływania się na wpływy w instytucjach państwowych w grudniu 2006 r. przez funkcjonariuszy publicznych i podjęcia się załatwienia sprawy w zamian za korzyść osobistą" (grozi za to do 8 lat więzienia).

Rycharski nie podał szczegółów, powołując się na niejawne materiały załączone przez sędziego Tuleyę do zawiadomienia. Powiedział jedynie, że w ramach śledztwa prokuratura będzie analizować akta i przesłuchiwać świadków.

Wcześniej - by uniknąć zarzutu braku bezstronności - Prokuratura Okręgowa w Warszawie wyłączyła się z badania zawiadomienia Tulei, bo nadzorowała czynności CBA w sprawie G. i przygotowała akt oskarżenia.

Zawiadomienie Tulei

W zawiadomieniu sędzia Tuleya - który 4 stycznia skazał dr. G. na rok więzienia w zawieszeniu i grzywnę za przyjęcie 17,5 tys. zł od pacjentów - powołał się na możliwe naruszenie artykułu Kodeksu karnego, przewidującego karę do 10 lat więzienia za przekroczenie uprawnień w celu osiągnięcia korzyści osobistej.

Chodzi o wątek funkcjonariusza Biura, który podczas działań w sprawie kardiochirurga miał "wejść w dużą zażyłość z jedną z pielęgniarek". Sąd załączył do zawiadomienia zeznania funkcjonariusza CBA Tomasza N. i pielęgniarki Honoraty K.

Na procesie G. świadkowie zeznawali m.in., że pielęgniarka z kierowanego przez dr. G. oddziału kardiochirurgii szpitala MSWiA miesiąc przed faktem mówiła, że ordynator będzie aresztowany. Zdaniem jednego ze świadków na oddziale wiedziano, że pielęgniarka jest związana z agentem CBA. Inni świadkowie wskazywali, że pielęgniarka - podając się za osobę z rodziny kogoś, kto ma być pacjentem kardiochirurga - wypytywała, "ile trzeba dać doktorowi, bo wiadomo, że bierze".

"Niedopuszczalne relacje"

W mowie obrończej dr. G. jego adwokat, mec. Adam Jachowicz, zachowanie funkcjonariusza CBA, który wszedł w intymne relacje z pielęgniarką Honoratą K., ocenił jako niedopuszczalne i nazywał go "małym agentem Tomkiem", nawiązując do sprawy b. posłanki PO Beaty Sawickiej i agenta CBA pod przykryciem (był nim obecny poseł PiS Tomasz Kaczmarek). Sędzia Tuleya, odnosząc się do tego w ustnym uzasadnieniu wyroku, powiedział, że w sprawie kardiochirurga nie mieliśmy do czynienia z "małym", ale z "dużym agentem Tomkiem", który miał swój związek z pielęgniarką wykorzystać, aby wyłudzać od niej m.in. informacje o sytuacji na oddziale.

Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga bada, czy wszcząć śledztwo z innego zawiadomienia sędziego Tulei w sprawie możliwych fałszywych zeznań pięciorga świadków w procesie kardiochirurga. Chodzi m.in. o słowa jednej z przesłuchiwanych kobiet, że na łapówkę dla lekarza rodzina musiała zaciągnąć kredyt w banku. Z dokumentacji bankowej wynika zaś, że kredyt był brany kilka miesięcy po rzekomym wręczeniu łapówki.

"Metody CBA mogą budzić przerażenie"

Sąd krytycznie ocenił metody działania CBA i prokuratury w sprawie. - Nocne przesłuchania, zatrzymania - taktyka organów ścigania w tej sprawie dr. Mirosława G. może budzić przerażenie - mówił Tuleya. - Budzi to skojarzenia nawet nie z latami 80., ale z metodami z lat 40. i 50. - czasów największego stalinizmu - dodał.

Politycy PiS i SP chcieli, aby sędzia poniósł odpowiedzialność dyscyplinarną za te słowa. Ich zdaniem Tuleya "znieważył pamięć ofiar stalinizmu". Według PO, RP i SLD sędzia był celem "ordynarnego ataku".

Sędziowski rzecznik dyscyplinarny odmówił wszczęcia postępowania wobec Tulei. Tuleya nie naruszył prawa i zasad etyki - uznała wcześniej Krajowa Rada Sądownictwa.

Tuleya wysłał też szefowi CBA i Prokuraturze Okręgowej w Warszawie zawiadomienia o "rażących uchybieniach" organów ścigania w sprawie G. Zastrzeżenia nie dają podstaw do stwierdzenia naruszenia Kodeksu postępowania karnego - ogłosiła niedawno prokuratura. W ocenie prokuratury, w sprawie G. zatrzymania niektórych podejrzanych oraz ich wieczorne i nocne przesłuchania "nie były konieczne, lecz prawnie dopuszczalne". CBA podało, że w związku z zawiadomieniem wszczęto "czynności wyjaśniające".

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (127)
Zaloguj się
  • losiu4

    0

    e, no to sukces. Pardon, ale jaki sukces? Kazde zawiadomienie, zeby nie wiem jakie bzdurne, winno mieć nadany bieg. I jak rozumiem to jest to "osiągnięcie"? Wybiórcza, jaja se robisz czy jak? A co z tymi "zawiadomieniami" z którymi sie już zapoznano i które spuszczono do kibla?

    Pozdrawiam

    losiu

  • pseudo12345

    0

    A jak można się dowiedzieć, czy lekarz bierze łapówki, jak nie podstępem? Taka informacja jest przekazywana nowym pacjentom przez tych, którzy już na oddziale leżą. Ale nie organom śledczym. Czy organy ścigania nie mogą zastosować takiej procedury? To jak będą walczyć z patologią?

  • stachkaz47

    Oceniono 3 razy 3

    Będą bić pianę przez dwa lata a złodziejstwo się śmieje im w pysk.
    A co tam u smoleńskiej brzozy słychać..Kiedy następni PROKURATORZY pojadą ją zważyć.
    POLSKA to piękna kraj.

  • qazokm

    Oceniono 4 razy 4

    Tuleja Tuleją, ale co z tymi, co kradły futra w Ameryce?
    Zamurowało was?
    Od grudnia?

  • slade1972

    Oceniono 8 razy 0

    Skazany za łapownictwo, ale jednak niewinny lekarz G...
    Na całym świecie wyrok znany jako paradoks POlski!

  • slade1972

    Oceniono 6 razy -2

    Turlna się czerwona tóleja
    Po betonie i po kniejach
    Była nawet w Równie
    Nim ugrzęzła w g...

  • dziwny22

    Oceniono 12 razy -2

    Widać, że pan sędzia chce pewnie w ministry, albo przynajmniej w posły uderzyć. Taka "odwaga" taka konsekwencja w tropieniu Dużego Tomka, no nic tylko podziwiać. Mi tam ten Tomek to za jedno z niczym bo i też ani on niczego nie dokonał, ani ci co z nim walczą. Wiadomo, że chodzi o wredną polityczną robotę.

    Jednak na "chłopców" od autostrad i stadionów to nie ma żdnego zawziętego sędziego, a tam zamrnowały się miliardy złotych publicznej kasy. Niewielka grupa osób ustawiła się na wiele pokoleń kosztem tych co mają na bezrobotnym pracować do 67 roku zycia. I co? To nikogo nie interesuje, a Duży Tomek medialnie żyje i żyje.

  • socjolog12

    Oceniono 11 razy -3

    Jakoś gów.no wyborcze nie zająknęło się, że prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie rzekomych stalinowskich metod.... Teraz, michnik i ferajna, odetchnęło z ulgą, że sprawą Tomka zajmie się prokuratura z Ostrołęki. No proszę, to jest presstytucja wyborczej. Lemingów trzeba karmić tylko tym, co pasuje do ryżej narracji.
    A że tulej to paskudny i usłużny robak....ale pożyteczny dla gó.wna wyborczego.

  • wigorek42

    Oceniono 16 razy 8

    Wielkie uznanie dla Pana sędziego. Tak odważnych sędziów potrzebuje wymiar sprawiedliwości. Szpicle niejakiego Kamińskiego i Ziobry dostaną po łapach. Będzie to nauczka dla orędowników kłamstw i insynuacji.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje