Zastraszeni. Studenci odwołują debatę po naciskach nacjonalistów

25.02.2013 16:23
Organizatorzy odwołali debatę o związkach partnerskich na Uniwersytecie Gdańskim. Powód? Protest Młodzieży Wszechpolskiej i obawa, że może dojść do podobnych zajść jak w czasie wykładu prof. Środy na Uniwersytecie Warszawskim. - Wszyscy uczestnicy "panelu" to osoby zaangażowane we wspieranie propagandy homoseksualnej, a dwóch zaproszonych polityków to zadeklarowani publicznie pederaści - czytamy w liście MW, który wystraszył organizatorów i uniwersyteckie władze.
Dziś w auli Wydziału Filologicznego uniwersytetu miało się odbyć spotkanie w sprawie związków partnerskich. Organizatorami byli: DKF Miłość Blondynki, ACK ALTERNATOR oraz Tolerado Stowarzyszenie na rzecz osób LGBT. W dyskusji udział zapowiedzieli Marta Abramowicz (Tolerado Stowarzyszenie na rzecz osób LGBT), dr Katarzyna Bojarska (UG), Robert Biedroń (poseł RP) oraz Radomir Szumełda (działacz PO). W ramach spotkania planowano projekcję filmu pt. "Aż tu nagle pewnej zimy", który opowiada o tym, jak ustawa o związkach partnerskich od kilku lat nie może być przegłosowana we Włoszech.

MW: To propaganda homoseksualna

Młodzież Wszechpolska od ubiegłego tygodnia apelowała do rektora UG, by odwołał spotkanie. - Wszyscy uczestnicy "panelu" to osoby zaangażowane we wspieranie propagandy homoseksualnej, a dwóch zaproszonych polityków to zadeklarowani publicznie pederaści. Uprawianie otwartej propagandy homoseksualnej pod płaszczykiem konferencji naukowej uważamy za niedopuszczalne i podważające renomę Uniwersytetu Gdańskiego - czytamy w liście protestacyjnym, który skierowano do rektora i który rozpowszechniano na wielu forach narodowych.

Organizatorzy się wystraszyli i spotkanie odwołali. - Uznaliśmy, że temperatura sporu, która miała wyraz w ostatnich dniach na innych uczelniach przy okazji podobnych tematów z różnymi gośćmi, może spowodować podobny efekt na uniwersytecie w Gdańsku - tłumaczył kierownik ACK UG Michał Biełuszko. Mówił, że organizatorom chodzi o incydenty związane z wykładem Adama Michnika w Radomiu i prof. Magdaleny Środy na Uniwersytecie Warszawskim, sprowokowane przez środowiska narodowców.

Przeciwko spotkaniu protestowało dodatkowo to samo środowisko, które zakłóciło wykład prof. Środy. "Dojdzie do bezczelnej promocji homoseksualizmu". "Czemu nie zaproszono ludzi o odmiennych poglądach? Gdzie miejsce na dyskusję akademicką? Będzie to po prostu zwykły wiec środowisk homoseksualnych. Liczymy na sprzeciw gdańskich studentów" - czytamy na facebookowej stronie Niezależnego Stowarzyszenia Akademickiego NSA.

Rektor nie miał z tym nic wspólnego

Rzeczniczka Uniwersytetu Gdańskiego Beata Czechowska-Derkacz zapewniła, że "rektor nie odwołał tego spotkania i nie zajmował żadnego stanowiska w tej sprawie". Pomorski poseł Ruchu Palikota Robert Biedroń poinformował, że osoby, które miały uczestniczyć w spotkaniu, wystosowały list otwarty do rektora uczelni i całej społeczności akademickiej. Według niego decyzję o odwołaniu podjęły władze uniwersytetu. - Jesteśmy zaniepokojeni tym, że Uniwersytet Gdański, którego ideą przewodnią jest hasło "Źródło rzetelnej wiedzy", odwołuje akademicką dyskusję i ulega argumentacji Młodzieży Wszechpolskiej naszpikowanej nienaukowymi i nienawistnymi stwierdzeniami, takimi jak: "dewianci", "pederaści", "skrajna i marginalna społecznie opcja ideologiczna" - napisano w liście otwartym przekazanym dziennikarzom.

- Stało się coś złego, podjęto decyzję, która jest hańbiąca dla uczelni, i trzeba się zastanowić, ile wolności jest na polskich uczelniach, gdzie są granice debaty publicznej - tłumaczył. - Wprowadza się cenzurę, kiedy zaczynamy dyskutować o związkach partnerskich, o projektach ustaw, które są dyskutowane w demokratycznie wybranym Sejmie - przekonywał Biedroń.

Konsultacje z prorektorem

Czy rzeczywiście władze uniwersytetu nie mają nic wspólnego z odwołaniem spotkania? Trójmiejska "Gazeta Wyborcza" dotarła do maila, który do uczestników panelu wysłał w weekend zastępca kierownika Akademickiego Centrum Kultury UG "Alternator" mgr Tomasz Pupacz. Oto treść tej wiadomości: - W porozumieniu z kierownikiem Akademickiego Centrum Kultury UG Alternator Michałem Biełuszko i Prorektorem ds. studentów Prof. Józefem Arno Włodarskim zdecydowaliśmy, że ze względu na bezpieczeństwo uczestników projektu Europa bez fikcji - pokaz filmowy i panel dyskusyjny w dn. 25 lutego br. zostaje odwołany. (...) Wpływ na decyzję mają ostatnie wydarzenia na Uniwersytecie Warszawskim i pismo do Rektora UG wystosowane przez Pomorską Młodzież Wszechpolską mogącą sugerować zaplanowanie fizycznej represji wobec odbiorców powyższego wydarzenia. Dbając o dobro uczestników panelu i odbiorców, uznaliśmy, że nie jest to odpowiedni termin na publiczną debatę w przestrzeni akademickiej na temat ustawy o związkach partnerskich. Nie wskazanym byłoby dopuścić to publicznej wymiany zdań na poziomie treści listu od wspomnianej organizacji, nie mówiąc o naruszeniu cielesności jakiegokolwiek uczestnika.

Zobacz także
Komentarze (292)
Zaloguj się
  • alex0815

    Oceniono 348 razy 178

    A więc TO JUŻ SIĘ STAŁO.
    Naziści w maskach zastraszyli świstkiem papierka.
    Nie za miesiąc, nie za pół roku, ale JUŻ TERAZ .
    NIE MA TOLERANCJI DLA BRAKU TOLERANCJI !!!

  • 7ogamihcra

    Oceniono 260 razy 142

    Za naruszenie "miru domowego" może być rok kryminału.
    Proponuje zająć się tym wreszcie i osądzać ten rok z maksymalnie długim zawieszeniem.
    Jak Zawiszy i jego bandzie zawieszą, to mordę zamkną na cały okres zawieszenia będzie.
    Chyba, że chcemy mieć SA , NSDAP i Hitlerka rodzimego chowu, to dalej nic nie rób policjo i prokuraturo.

  • amethystos1966

    Oceniono 209 razy 101

    Nie ma sie czego bac. Odwalanie spotkania to blad. Te niby nardowce to banda oprychow co sie boi twarzy pokazac.

  • chris1507

    Oceniono 169 razy 19

    Czytam sobie:

    " ...Wszyscy uczestnicy "panelu" to osoby zaangażowane we wspieranie propagandy homoseksualnej, a dwóch zaproszonych polityków to zadeklarowani publicznie pederaści. Uprawianie otwartej propagandy homoseksualnej pod płaszczykiem konferencji naukowej uważamy za niedopuszczalne i podważające renomę Uniwersytetu Gdańskiego..."

    Gdzie tu jest przynajmniej jedno slowo, ktore mozna uznac za grozbę ?? I prosze nie minusowac, tylko rzeczowo odpowiedziec !!!!

  • mysl_to_nie_boli

    Oceniono 194 razy 18

    coś tu jest nie tak.. czyli jak jest debata o LGBT z udziałem samych zainteresowanych, to uczelnia jest miejscem na takie debaty; ale jak ma się odbyć debata na temat ruchu narodowego (j.w.) - to jest to rażące naruszenie niezależności światopoglądowej uczelni wyższych w Polsce
    Brawo michniki, rozum wam odjęło :-)

  • margla.m01

    Oceniono 39 razy 17

    Nie mogę w to uwierzyć że ludzie którzy uważaja sie za inteligentnych i czytaja skądinąd opiniotwórczą i popularna w środowiskach uważających się za inteligencję gazetę są tak podatni na manipulację. Zaledwie coś koło tygodnia temu przy decydującym udziale Wyborczej odwołano debatę legalnych organizacji na UW. Ja też uważam że takie spotkania powinny się odbywać poza uniwerkiem. Ponieważ wygladało to trochę słabo, więc pojawia sie news o zastraszeniu władz uniwersytetu przez narodowców, jakos na UW sie nie bali....i w sumie nic takiego się nie stało oprocz jakiegoś w sumie niepoważnego incydentu. Przecież to jest standard żywcem z PRL, pamietam jak ruscy "dali ciała" i zestrzelili koreańskiego boeinga pełnego ludzi bo zabłądził nad terytorium ZSRR, zaraz potem prasa PRL zaczęła szukać na gwałt podobnych incydentów po stronie Zachodu. W Wyborczej nastapiła zmiana pokoleniowa "i to widać,słychać i czuć"

  • ulebyk

    Oceniono 50 razy 14

    Haha Święte oburzenia michnikowszczyzny. Ciekawe czy poszły już telefony z Czerskiej alarmujące cały dyżurny sztab autorytetów Michnika, że należy pisać apel i wyrażać oburzenie.
    Wyborcza, Hartmany i ich pupilki pod wodza Blumsztajna, przeróżni "anarchiści", "zieloni" itp, zastraszają i szantażują właścicieli lokali, hoteli, klubów gdy narodowcy chcą coś zorganizować, wtedy Wyborcza murem za nimi. Sama gadzinówka Michnika wystawia swoich Hartmanów aby wywierali presje na uczelnie by te nie dopuszczały do debat narodowców, a teraz oburzeni że własną bronią dostali.

    Debata? Spotkanie jednostronne, kilku lewacko-pedalskich ekstremistów, Oberpedał III RP, zawodowy homoś i zawodowa ofiara... kawał debaty.

    Ci którzy nie dopuszczają innych do głosu, robia wszystko by zamknąć im usta teraz święcie oburzeni, Ale to typowe dla tolerastów i demokratów. Wszak to Michnik i jego ludzie ustalają kto ma prawo do wolności słowa a kto nie.

  • tytus14

    Oceniono 35 razy 13

    nie byliście tak oburzeni jak w zeszłym tygodniu odwołano spotkanie prawicowców na którymś z uniwerków. pozwólmy się wypowiadać każdemu to nie będzie draki, a na razie wygląda to tak że ci którzy są na prawo to faszyści a ci co na lewo to cacy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje