Brat Pistoriusa oskarżony o spowodowanie śmiertelnego wypadku. "Działał bez skrupułów"

24.02.2013 19:18
Carl Pistorius (z prawej)

Carl Pistorius (z prawej) (Fot. Themba Hadebe AP)

Brat Oscara Pistoriusa - Carl pod koniec marca stanie przed sądem za spowodowanie śmiertelnego wypadku drogowego. Zdarzenie miało miejsce w 2008 r., a w akcie oskarżenia jest, że dopuścił się rażących zaniedbań.
Oscar Pistorius, najsłynniejszy niepełnosprawny lekkoatleta, wyszedł w piątek za kaucją i z wolnej stopy będzie odpowiadać za zastrzelenie 14 lutego we własnym domu swojej dziewczyny, modelki Reevy Steenkamp.

Zginęła kobieta jadąca motocyklem

Jego brat Carl do wypadku doprowadził pod Johannesburgiem pięć lat temu. Zginęła wówczas kobieta, jadąca motocyklem. Prokuratura oskarżyła go, że jego zachowanie było rażące i dopuścił się wielu zaniedbań, a działania mężczyzny wskazują na brak skrupułów. Wiadomo, że na pewno nie prowadził samochodu pod wpływem alkoholu.

Oscar weekend spędził w domu u rodziny

W piątek do rodziny, po tygodniu przebywania w areszcie, wrócił Oscar Pistorius. Jak podały miejscowe media, pierwszy weekend na wolności spędzi w domu swojego wujka w Waterkloof. - Jesteśmy bardzo wdzięczni, że Oscar może te dni być z nami. To, co się stało, na zawsze zmieniło nasze życie - skomentował krewny.

Pistorius oskarżony jest o morderstwo z premedytacją i grozi mu dożywocie. - Wiemy, że jesteśmy na początku bardzo długiej drogi, ale zrobimy wszystko, by udowodnić, że Oscar zastrzelił swoją partnerkę przez pomyłkę, biorąc ją za włamywacza - dodał wujek biegacza.

Pistorius chciałby skontaktować się z rodziną zmarłej modelki

Jak się okazało, lekkoatleta będzie chciał się skontaktować z rodziną zmarłej modelki. - On chce nadal utrzymywać z nimi kontakt. Czuje do nich przywiązanie i w samochodzie, gdy jechaliśmy do domu, przyznał, że chciałby z nimi się spotkać - powiedział Arnold, wujek oskarżonego. Nie wiadomo jednak, czy rodzice Steenkamp będą chcieli się zobaczyć z zabójcą ich córki.

Ojciec ofiary Barry Steenkamp w trakcie pierwszych rozpraw powiedział, że Oscar musi sam żyć ze swoim sumieniem. - Nie ma znaczenia, jaką cieszy się popularnością, ile ma pieniędzy na koncie. On już nie odda nam naszej córki i musi z tym sam żyć. Mam nadzieję, że przynajmniej nie będzie teraz kłamał. Jeśli mówi prawdę, udowodni to i naprawdę się pomylił to może kiedyś będę potrafił mu wybaczyć - powiedział gazecie "Beeld".

Aby wyjść na wolność, lekkoatleta musiał wpłacić 113 tys. dolarów kaucji (pierwotnie sędzia ustalił jej wysokość na jedynie 28 tys. dol) i dwa razy w tygodniu stawiać się na policyjnym komisariacie.

Wśród warunków postawionych są także: zakaz opuszczania Pretorii bez pozwolenia przydzielonego mu kuratora, oddanie wszystkich paszportów i posiadanej broni, zakaz spożywania alkoholu i narkotyków, niewracanie do swojej posiadłości oraz unikanie kontaktu ze świadkami.

We wtorek Pistorius usłyszał zarzut morderstwa z premedytacją. Kwalifikacja czynu nie została zmieniona. Proces zostanie wznowiony 4 czerwca.

Pistorius to pierwszy w historii lekkoatleta, który po amputacji kończyn wystąpił w igrzyskach olimpijskich (w Pekinie i Londynie). Stracił obie nogi w wieku 11 miesięcy w wyniku wrodzonej wady. 15 lipca 2007 roku, w mityngu IAAF w Sheffield, startując na specjalnych protezach rywalizował jako pierwszy niepełnosprawny sportowiec razem ze sprawnymi lekkoatletami.

Zobacz także
Komentarze (41)
Zaloguj się
  • paszcz

    Oceniono 79 razy 65

    Zastanawiam się, z jakiego powodu ta informacja znajduje się na pierwszym miejscu gazeta.pl? Jak będę chciał czytać takie informacje, to zapewniam redakcję, że potrafię wpisać adres fakt.pl.
    Oczekuję na tym portalu WAŻNYCH informacji, inaczej pożegnam się z Wami, tak jak z Wirtualną Polską - odkąd się stała wirtualnym tabloidem.

  • tajlerdarden

    Oceniono 50 razy 34

    A jakie ma znaczenie dla sprawy Oscara "Pe", co zrobił jego brat?
    Co to oni są jakieś połączone jestestwo?

  • lfdy

    Oceniono 55 razy 25

    Co oni, za jakieś ludobójstwo się wzięli w tej rodzinie? :]

  • bardzozimnylk

    Oceniono 33 razy 15

    Pewnie chce powiedzieć rodzicom że tak bardzo kochał ich córkę, że miłości podzielił się z nią kulami z jego spluwy

  • aide5

    Oceniono 24 razy 12

    A kogo to obchodzi ????????????????????!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  • jule

    Oceniono 9 razy 9

    Dziennikarze GW bardzo niedawno oburzali sie (SLUSZNIE !) na wplatywanie matki sedziego Tuleya lub dziadka premiera Tuska przez PiS do dyskusji o pracy wymienionych panow.

    Dzis redaktorzy GW na stronie glownej zamieszczaja informacje o smiertelnym wypadku spowodowanym przez brata Oscara Pistoriusa.
    Pol biedy gdyby to byla niezalezna informacja, ale ten "news" jest podany w kontekscie sprawy Oscara Pistoriusa.

    Czy redaktorzy GW stosuja zasade "Kalego" (dobry i zly uczynek) ?
    Czy tez jest to wynik dziennikarskiej prostytucji?
    Niewazne jakich chwytow uzyja, byle klikalnosc byla wieksza?

    Panowie redaktorzy GW, nie zbiera wam sie na wymioty, kiedy rano przy goleniu spogladacie w lustro?

  • joanna_can

    Oceniono 7 razy 7

    Droga Redakcjo,

    Wiem, ze sprawa BRATA Oscara Pistoriusa zostala wygrzebana i sprzedawana przez swiatowa prase brukowa. Ustawianie tej wiadomosci na stronie glownej Gazety, sciaga te Gazete do poziomu brukowca.

    Chyba, ze w jakikolwiek sposob udowodniony bylby zwiazek miedzy dwiema niezaleznymi sprawami. Oczywiscie nie mam na mysli zwiazku rodzinnego (niby co, wada genetyczna?) Wstyd.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje