Chińczycy znów wpłynęli na wody Japonii. "To nie jest normalne"

24.02.2013 10:40
Chińczycy roszczą sobie prawa do części wód i nie widzą nic złego w tym, że je patrolują

Chińczycy roszczą sobie prawa do części wód i nie widzą nic złego w tym, że je patrolują (Fot. AP)

Trzy chińskie okręty wpłynęły na japońskie wody terytorialne w pobliżu spornych wysp Senkaku, zwanych w Chinach Diaoyu, na Morzu Wschodniochińskim - poinformowała japońska straż przybrzeżna.
Chińskie jednostki zwiadowcze wpłynęły na japońskie wody o godzinie 13 czasu lokalnego (ok. 5 czasu polskiego). Kilka godzin wcześniej, jeszcze w sobotę, na tych wodach pojawił się na krótko chiński patrolowiec. Wyspy znajdują się pod administracją Japonii, ale prawa do niego roszczą sobie również Chiny.

Te powtarzające się incydenty wywołują ostrą reakcję rządu Shinzo Abego, który zobowiązał się do wzmocnienia środków kontroli wokół wysepek, będących - jak podkreślił premier - własnością Japonii, niepodlegającą negocjacjom.

Pekin regularnie wysyła w ten rejon okręty, a ostatnio także samoloty, zwłaszcza od kiedy Tokio we wrześniu ubiegłego roku wykupiło od prywatnego właściciela trzy z pięciu wysepek. Doprowadziło to do zaostrzenia konfliktu.

Jego eskalacja nastąpiła po 30 stycznia, gdy - jak twierdzi Japonia - okręt jej Morskich Sił Samoobrony został namierzony przez radar kierowania ogniem chińskiego okrętu wojennego. Jak podkreślił wtedy japoński minister obrony Itsunori Onodera, działanie takie nie jest normalne. - Wystarczyłby jeden błąd, a sytuacja stałaby się bardzo niebezpieczna - oświadczył wówczas Onodera. Japonia zaprotestowała przeciwko takim działaniom, a Chiny stanowczo zaprzeczyły japońskim oskarżeniom.

Zobacz także
Komentarze (62)
Zaloguj się
  • wielki_czarownik

    Oceniono 141 razy 87

    Tak jest durnie. A wy przenoście jeszcze więcej miejsc pracy do Chin, kupujcie jeszcze więcej chińskich produktów. Najpierw zrobią porządek w Azji, potem wezmą się za Europę. Rozjadą nas czołgami zbudowanymi za nasze własne pieniądze.

  • stary.gniewny

    Oceniono 50 razy 20

    Szef sztabu odbiera telefon: "Chiny wypowiedziały wojnę!".
    - To poważny problem. Gdzie my ich pochowamy?

  • jacen.ty53

    Oceniono 41 razy 17

    Chińczycy mogą sobie pozwolić na wiele. Są mocarstwem gospodarczym, niebawem będą militarnym. USA ze swoim gigantycznym zadłuźeniem u komunistów chińskich będą cichutcy jak myszki.

  • stary.gniewny

    Oceniono 35 razy 13

    Jeżeli się dopilnuje że torpeda będzie "made in japan" to spokojnie przeleci przez 20-30 "made in china" okrętów

  • shego

    Oceniono 28 razy 8

    jestescie smieszni jesli myslcie ze chiny kogos zmiota z powierzchni ziemi
    Po pierwsze niedoceniacie potegii japonii, ktora jest obecnie spiacym gigantem
    Po drugie chiny sa ostatnim krajem na ziemi jakiemu zalezaloby na otwartej wojnie
    Duzo bardziej na takiej wojnie mogloby zalezec japonii
    A ci ktorzy uciekaja sie do argumentu ze USA siedzi w kieszeni chinczykow- wlasnie dlatego usa maja dobry powod zeby wyzwolic ciepriacy narod. Nie rozmieszajcie mnie z armia chinska, w wojnie totalnej dziesiatki panstw sa w posiadaniu broni atomowej. Nie bedzie zadnego konfliktu, co najwyzej pogrozki a w tle handel bedzie kwitl. Chinski rzad wykorzystuje to nieporozumienie zeby przypomniec chinczykow jacy to japonczycy sa zli i sobie ich zjednac

  • baba788

    Oceniono 10 razy 6

    Ciekawe, artykulik napisany jakby dyktowany przez japonski sztab wojskowy. Daleki diabel nie straszy- zycze wam w PL- abyscie kiedys doznali zwierzecej agresji a la Japan. Niemcy przy nich to bylo male piwko. Ktos tu napisal, ze Japonia to potega, ba, z ich starzejacym sie spoleczenstwem i mlodym pokoleniem zupelnie odwroconym plecami od spraw narodowych, nie wydaje sie mozliwe, aby bez pomocy US cos Japonczycy mogli uskrobac. Ale oni teraz graja fajnie ofiary. Azja pamieta innych Japonczykow i to sie powoli zmienia. Skoro ten konflikt wywoluje tak mocne rumience na buziach niektorych rodakow, nic prostrzego, jak podkrecic antychinskie podejscie- zostawcie Niemcom i Szwedom bogacenie na handlu z Chinami, to sa nacje, ktore wiedza o co chodzi, a w PL, coz proamerykanskie sympatie, ktorymi na pewno mozna sie najesc majac odpowiednie nastawienie. Odwagi!

  • sedaluk

    Oceniono 7 razy 5

    To orzeszki-w porownaniu do dawniejszych agresji.
    Malo kto wie, ze Japonia i Rosja sa jakby caly czas w stanie wojennym .
    Ludziom to za bardzo nie przeszkadza, ale moglo by byc tam o wiele lepiej....

  • jerzy.zywiecki

    Oceniono 6 razy 4

    Ekolodzy protestujący przeciw połowom wielorybów przez Japończyków to w.g. Japońców też swołocz, którą taranują. Jakoś tak się składa, że Japończycy mają pretensję do wszystkich swoich sąsiadów.

  • jacen.ty53

    Oceniono 5 razy 1

    Tak mi się wydaje źe naprawdę niektórzy z was nie rozumieją problemu. Co to znaczy USA I UE zaprzestaną importu towarów z Chin? Ludzie kochane. Towary z Chin to moźe importować biedna Polska w postaci majtek i skarpet które nie są produkowane w Chinach lecz w Polsce z tekstylnych chińskich odpadków sprowadzanych do Polski via Hamburg.Teraz wystarczy zatrudnić kilku biednych polaczków przez Polaka przedsiebiębiorce na ćwierć etatu bez opłacania ZUS i juź mamy zieloną wyspę. Co tam ubodzy ludzie. Najwaźniejszy jest dobry księgowy.Sorry za tę dygresję ale jakoś nie mogłem się powstrzymać znając polskie realia. Co do Chin to skończmy z tym mitem źe Chńczyk pracuje za " garstkę ryźu ". W Chinach robotnik zarabia od 6-ciu do 20-tu dolaró na godz.w zaleźności od kwalifikacji. A co najwaźniejsze - wszystkie największe ponadnarodowe światowe koncerny bazują na chińskiej produkcji. No znajdź mi który mądralo jaki bądź sprzęt gdzie nie ma najbardziej rozpoznowalnego logo współczesnego świata - MADE IN CHINA.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje