Wyciek radioaktywnych substancji ze zbiorników w Hanford

23.02.2013 07:21
Kompleks nuklearny w Hanford w 2012 r.

Kompleks nuklearny w Hanford w 2012 r. (Fot. JACKIE JOHNSTON AP)

Gubernator stanu Waszyngton Jay Inslee poinformował o wycieku z co najmniej sześciu podziemnych zbiorników, w których przechowywane są wysoko radioaktywne i toksyczne odpady na terenie kompleksu Hanford. Zapowiedziano dodatkowy monitoring zbiorników.
- Na razie nie sądzimy, by istniało zagrożenie dla zdrowia publicznego - powiedziała rzeczniczka gubernatora Jaime Smith.

Inslee ujawnił, że o wycieku z jednego ze zbiorników informował go w zeszłym tygodniu minister energetyki Steven Chu. Wczoraj minister powiedział, że radioaktywne odpady wyciekają z sześciu zbiorników; wyciek z pięciu zbiorników początkowo umknął uwadze, ponieważ personel nie przeanalizował we właściwy sposób danych, którymi dysponował.

Gubernator Inslee uznał, że "nasuwa to poważne pytania" o szczelność wszystkich zbiorników w Hanford. Minister Chu zapewnił, że niezwłocznie rozpocznie się dodatkowy monitoring zbiorników.

Jak podkreśla agencja AP, przeciek świadczy o kolejnej porażce starań rządu federalnego o zapewnienie bezpieczeństwa kompleksu Hanford (Hanford Nuclear Reservation) w stanie Waszyngton, gdzie od lat 40. przechowywane są odpady nuklearne z produkcji plutonu, który wytwarzano tam na potrzeby arsenału nuklearnego. Wiele ze zbiorników, w których składowane są wysoko radioaktywne ciecze, jest używanych znacznie dłużej niż zalecane 20 lat.

Dwa miliardy dolarów na utrzymanie

Kompleks nuklearny koło miasta Hanford powstał w ramach projektu "Manhattan" (programu budowy pierwszych bomb atomowych). Produkcja ostatecznie zakończyła się tam w 1989 roku. W ubiegłym tygodniu informowano, że z jednego ze znajdujących się w Hanford 177 podziemnych zbiorników z radioaktywną cieczą co roku wycieka od 150 do 300 galonów (od ok. 560 do 1100 litrów), co stwarza zagrożenie dla wód gruntowych i rzek. Jak dotąd w pobliżu nie wykryto jednak podwyższonego poziomu promieniowania.

Rząd wydaje rocznie 2 mld dolarów na utrzymanie Hanford. W ubiegłym tygodniu Biały Dom ostrzegał, że jeśli 1 marca wejdą w życie automatyczne cięcia budżetowe w wysokości 85 mld dolarów, to resort energii straci 900 mln dolarów z programu bezpieczeństwa nuklearnego. Programom zabezpieczania składowisk odpadów radioaktywnych w stanach Waszyngton, Tennessee, Południowa Karolina i Idaho groziłoby to opóźnieniami.

Konieczność automatycznych cięć, zwanych w waszyngtońskim żargonie sekwestrem (sequester), wynika z umowy zawartej latem 2011 r. między Białym Domem a Republikanami w Kongresie. Był to warunek, od którego spełnienia Republikanie uzależnili wtedy zgodę na podniesienie ustawowego maksymalnego poziomu zadłużenia USA. Umowa, usankcjonowana ustawą Kongresu, przewidywała, że jeśli obie strony nie osiągną porozumienia w sprawie cięć wydatków budżetowych do końca 2012 roku, to cięcia nastąpią automatycznie. Przed samym końcem ubiegłego roku przesunięto ten termin do 1 marca 2013 r.

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (25)
Zaloguj się
  • marcopolo1993

    Oceniono 1 raz 1

    Mieszkajac w stanie Waszyngton i bedac "w dole rzeki" od Hanford chcialbym dodac kilka uwag:
    1. Problem nie jest niczym nowym. Wyciek jest znanym problemem i od lat wiadomo ze z roku na rok jego czolo jest coraz blizej brzegow rzeki Kolumbii
    2. W 1989 roku, stany Waszyngton, Oregon, i rzad Federalny osiagnely porozumienie na podstawie ktorego rzad USA zobowiazal sie do usuniecia radioaktywnych odpadow w ciagu 25 lat. Nic z tego nie wyszlo - rzad jak to rzad: komunistyczny, socjalistyczny, demokratyczny czy niedemokratyczny - na calym swiecie jest tak samo. Polityka jest wazniejsza niz rezultaty czy potrzeby obywateli. Tak wiec w w przyszlym roku nie powinno byc sladu w Hanford po odpadach zimnowojennych a prace tak naprawde nawet nie ruszyly.

    @ Czarnymoskit: Skazenie rzek nie jest moze az takim problemem u ujscia kolumbii. Jednak nie mozna od razu obaw spoleczenstwa sprowadzac do "bania sie atomiu". Kolumbia jest waznym szlakiem handlowym ale tez magnesem turystycznym i sportowym. Obywatele miast, jak Hood River OR, gdzie kwitnie turystyka nastawiona na zeglarstwo, kiteboarding czy windsurfing sa czule na rzeczy ktore moglyby wplynac na ruch turystyczny.
    A co do wegla - obecnie w calym regionie mamy protesty przeciwko przewozenia wegla z Montany do terminali nad pacyfikiem skad wegiel mialby byc wysylany do Chin. Mozna tto odbierac jako zasciankowe obawy i NIMBY syndrom. Prawda jest jednak taka ze cho oficjalnie protesty sa o pyl weglowy z wagonow towarowych wszystko sprowadza sie do sparalizowania regionu (wiekszosc miast nie jest przygotowana na wzmozony ruch kolejowy) i do tego ze ten brudnyu wegiel bedzie spalony w Chinach po czym zanieczyszczenie bedzie niesione wzdluz Jet Stream prosto do Waszyngtonu, Oregonu, Idaho i Montany.

    Niestety rzeczywistosc jest taka ze nie ma zrodel czystej, i srodowiskowo neutralnej energii. Kazde zrdlo energii ma swoje bardzej lub mniej wyrazne dlugotrwale koszta.

  • misiupisiu2

    0

    A kiedy w Polsce zbudują taka elektrownie ?

  • plumgazeta

    Oceniono 8 razy 4

    Ciekawe,
    Więcej Amerykanów zginie z powodu projektu Manhatan niż zginęło Japończyków.

  • jodka5

    Oceniono 9 razy 3

    chcieli zrobić kuku innym a zrobili sobie...

  • kermit.dolomit

    Oceniono 19 razy -5

    Eko-oszołomy już alarmują !

  • czarnymoskit

    Oceniono 64 razy 24

    po 1 składowane odpady nie są wysoce radioaktywne, jak to napisał autor oraz nie są toksyczne. Trzeba mieć lekkie pojęcie o tym co się pisze. Dziennikarze są często nierzetelni a wiedzę na temat składowania odpadów radioaktywnych zdobywa się latami, a nie po sklejeniu kawałków informacji bo wychodzi z tego bzdura.
    po 2 nie da się odpadów "wystrzelić" w kosmos ponieważ jest to zbyt duży koszt, a obecnie i tak przestrzeń kosmiczna jest zaśmiecana różnego rodzajami odpadkami z podróży kosmicznych.
    po 3 odpady składowane są w bezpieczny sposób i nie grodzi im wydostanie się poza komory składowania.
    Boleję nad niską wiedzą społeczeństwa, które nie zdaje sobie sprawy na temat zagrożeń i plusów związanych z energią jądrową. Społeczeństwo boi się "atomu", ale nie wie, że byle elektrownia spalająca węgiel kopalny (czarny, brunatny) wydziela w procesie spalania więcej radioaktywnych substancji niż 10 elektrowni atomowych. Jednak akceptuje ten stan bo nie ma na ten temat wiedzy ani informacji z wygody i lenistwa.

  • kharper

    Oceniono 21 razy -1

    oh ......krysztalowe jewesej ma wyciek????????????

    myslalem ze tylko Chiny sa toksyczne a tu popatrz, wzorzec wzorcow......jeweSSej

  • villiers

    Oceniono 29 razy 7

    Który to już raz? Dlaczego nie ma międzynarodowej komisji ? Przed Czarnobylem nie jedna elektrownia w USA miała awarię .Dwie się zupełnie zapadły .Ale ich promieniowanie było po prostu zbawcze dla ludzkości .

  • ben-oni

    Oceniono 19 razy -3

    Może zamiast wydawać miliardy dolarów na misje marsjańskie niech wystrzela ten cały szajs w kosmos, w kierunku jakiejś czarnej dziury albo supernowej?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje