Tusk tupnął nogą w PO. John Godson czuje się "trochę przyparty do muru"

21.02.2013 13:02
Donald Tusk i przedstawiciele tzw. frakcji konserwatywnej PO: John Gosdson i Jacek Żalek

Donald Tusk i przedstawiciele tzw. frakcji konserwatywnej PO: John Gosdson i Jacek Żalek (Fot. AG)

- Trochę czułem się przyparty do muru - tak słowa premiera wzywające do jedności w partii skomentował w TVN24 poseł John Godson. Czy tzw. frakcja konserwatywna może opuścić klub Platformy? - Zobaczymy, nic nie wykluczam. Ale mam nadzieję, że nie - dodał. Dla Jacka Żalka słowa premiera były raczej zaznaczeniem roli przywódczej premiera niż grożenie palcem.
Wczoraj spotkał się klub parlamentarny Platformy Obywatelskiej, ale zamiast spodziewanej rozmowy o projektach ustawy o związkach partnerskich "dyskusja poszła w kierunku jedności Platformy" - jak określił to poseł Artur Dunin. - Z nami lub obok nas. Albo konserwatyści pogodzą się z ustaleniami większości partii, albo tę partię przymusowo opuszczą - takie ultimatum - jak informuje TOK FM - miał postawić premier. Tusk miał też powiedzieć konserwatystom wprost: - Związki to nie sprawa waszych sumień, ale przywództwa w partii.

Godson: "Opuścić PO? Niczego nie wykluczam"

Wypowiedzi premiera najbardziej nie podobały się Johnowi Godsonowi. - Trochę czułem się przyparty do muru - powiedział w TVN24. - Było do rzeczy, było szczerze, czasami może emocjonalnie, ale prawdziwie - relacjonował spotkanie. Czy tzw. frakcja konserwatywna może po słowach premiera opuścić partię? - Zobaczymy, nic nie wykluczam. Mam nadzieję, że nie - powiedział Godson, ale zaraz dodał, że "dla niego i dla jego kolegów temat związków partnerskich to jest sprawa zasadnicza".

Przyznał jednak, że "nadal widzi wolę ze strony premiera, by dojść do konsensusu ws. projektu ustawy o związkach partnerskich". Tusk miał podczas spotkania grozić Jarosławowi Gowinowi, że ten może podzielić los Jana Rokity. - Nie pamiętam, żeby coś takiego było. Premier tylko dawał przykład, jak było kiedyś i jaki los spotkał Jana Rokitę. Ale on opuścił nasze szeregi, bo jego żona kandydowała z listy PiS - mówił Godson.

Żalek: "Grożenie palcem? Raczej nie"

Poseł Jacek Żalek, autor konserwatywnego projektu ustawy o związkach partnerskich, zgodnie z relacją informatora TOK FM, nie zabierał głosu podczas spotkania klubu PO. Dla niego słowa premiera to była "deklaracja, że chciałby on, aby jego rola lidera partii, który nadaje ton, nie była kontestowana". - Było to raczej zaznaczenie roli przywódczej niż grożenie - powiedział w rozmowie z portalem Gazeta.pl. - Premier powiedział to, co wszyscy chcieli usłyszeć. Z jego ust padła rozsądna propozycja. Jest zgoda na odmienność, ale nie ma zgody na tworzenie równoległych do PO i klubu instytucji - dodał.

Żalek podkreśla, że premier opowiada się za formułą partnerskich stosunków w Platformie, a nie instytucjonalizowania poszczególnych środowisk w partii. - Chciałby, aby tą jedyną instytucją była Platforma Obywatelska i by nie wprowadzać do klubu kolejnych podklubów - powiedział nam poseł.

Dunin: "Wczoraj oczyściliśmy atmosferę"

Artur Dunin, autor liberalnego projektu PO ws. związków partnerskich, potwierdził, że wczoraj doszło do "męskiej, ale dobrej dyskusji", choć żałuje, że koleżanki i koledzy z tzw. grupy konserwatywnej nie przedstawili swojego projektu. Poseł potwierdził w TVN24, że dyskusja poszła w kierunku jedności Platformy. - Wczoraj oczyściliśmy atmosferę, mam nadzieję, że uda się utrzymać jedność PO, w kształcie takim, że potrafimy rozmawiać i ze skrzydłem konserwatywnym i liberalnym - dodał.

Według relacji TOK FM Donald Tusk miał się wczoraj wyjątkowo zdenerwować po słowach Jarosława Gowina. Minister sprawiedliwości miał dać do zrozumienia, że odpowiedzialny za możliwy rozłam jest właśnie premier, przez postawienie problemu związków. - Totalnie nie podzielam opinii ministra Gowina. Jeżeli mówimy o sprawach światopoglądowych, to nie było celem Tuska, by dzielić partię. Pan premier poczuł się urażony, bo ważne jest to, że nie tylko czuwa on nad Platformą, ale jest premierem tego kraju - ocenił Dunin.

Graś: "Miejsce i dla Gowina, i dla Arłukowicza"

Z kolei rzecznik rządu Paweł Graś powiedział dziś w TOK FM, że na spotkaniu padł wyraźny sygnał, że w PO jest miejsce dla różnych poglądów. - Siłą Platformy jest to, że jest w niej miejsce i dla Gowina, i dla Arłukowicza, a jak któraś z tych stron próbuje zdecydowanej większości Platformy narzucić swoją wolę, narzucić swój punkt widzenia i zmusić pozostałych do akceptacji de facto poglądu mniejszości, to dla żadnej partii nie jest to dobre i prędzej czy później tego typu sytuacje muszą zostać naprawione - powiedział Graś.

Podkreślił jednocześnie, że nikt nikogo nie będzie z Platformy wyrzucał, nikt nikogo nie będzie wypychał. - Po wczorajszym spotkaniu i po wszystkich argumentach, które pan premier przedstawił, myślę, że mało osób znajdzie się w Platformie, którzy tego jego poglądu nie popierają i nie akceptują - zaznaczył Graś.

-Zresztą było to widać bardzo wyraźnie w dyskusji, bo praktycznie oprócz Jarosława Gowina i odosobnionego głosu Johna Godsona znaczna większość dyskutantów, również ze strony konserwatywnej, absolutnie z poglądem i z tą polityczną wizją ewentualnych konsekwencji politycznych takich zachowań, jakie miały w Platformie miejsce, z tą wizją pana premiera się zgadzała bardzo jednoznacznie" - dodał.

Zobacz także
Komentarze (366)
Zaloguj się
  • fakiba

    Oceniono 550 razy 312

    Pan Godson mógł dalej być misjonarzem a nie pchać się do polityki wtedy pewnie nikt by go do niczego nie przypierał

  • pictus57

    Oceniono 509 razy 237

    brawo Panie Premierze,wyborcy głosowali na program,a fochy światopoglądowe panowie posłowie niech sobie demonstrują w domu w kręgu znajomych czy miejscach do tego przeznaczonych czyli kościołach,świątyniach itp.jeżeli program partii nie odpowiada to po co przychodziliście do PO? won do PiS-u tam już prezunio wam pokaże co wam wolno.......pokornie kiwać tylko łbem na tak.....

  • bonifacyp

    Oceniono 314 razy 196

    Chyba wielu poslow dotad nie wie, ze Polska nie jest panstwem religijnym, tylko swieckim i dzialalnosc Sejmu opiera sie na Konstytucji, a z biblia do kosciola!

  • vomitorium1

    Oceniono 315 razy 181

    ”Godson: "Opuścić PO? Niczego nie wykluczam"
    gospel chóry
    na pana czekają

  • cornelius-ltd

    Oceniono 259 razy 109

    Gowina i Godsona trzeba wyrzucic z PO profilaktycznie.Po t6ej agzekucji reszta ekipy bedzie glosowac tak,jak chce premier...

  • politiko1976

    Oceniono 111 razy 77

    Tak to jest jak obok siebie są w partii Arłukowicz i Gowin tego logicznie nie da się pogodzić

  • cotokoniaobchodzi

    Oceniono 153 razy 67

    Ów Godson ślubował jako poseł na Konstytucję RP a nie na Księgę Św. P(ośle), jest wielka okazja w Watykanie! Spróbujesz?

  • zbigstar

    Oceniono 74 razy 30

    Tusk ma lepsze wyjście-koalicja z SLD da mu większość konstytucyjną umożliwiającą wprowadzenie euro za kilka lat. Dzisiaj twarzą partii powoli staje się nigeryjski misjonarz Syn Boga i polski i biskup cywilny Gowin. To przeraża i odstrasza ogromną grupę liberalnego elektoratu. To podważa przywództwo premiera, któremu ci ludzie grają na nosie i wołają publicznie "no co mi zrobisz Tusku"?

  • 55_latek

    Oceniono 29 razy 17

    Przypominam posłom, wśród Waszych wyborców jest bardzo niewielu biskupów, ale za to było wielu ludzi racjonalnych. Baczcie, by ci racjonalni nadal Was popierali. Mojego głosu mieć nie będziecie, o ile Wasze działania nie będą wspierać wolności jednostki - obywatela. Na razie efekty macie marne.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje