Molestował studentki? Zarzuty dla wykładowcy, członka SLD

21.02.2013 12:11
Piotr Ż. usłyszał zarzut molestowania seksualnego. Grozi mu do 12 lat więzienia

Piotr Ż. usłyszał zarzut molestowania seksualnego. Grozi mu do 12 lat więzienia (Fot. Mieczysław Michalak / Agencja Gazeta)

Wrocławska prokuratura wystąpiła dziś do sądu o areszt dla radnego SLD sejmiku dolnośląskiego, pracownika naukowego Uniwersytetu Wrocławskiego Piotra Ż. Zarzuca mu się m.in. "doprowadzenie kobiet podstępem do obcowania płciowego".
Piotr Ż. został zatrzymany w środę, jak podano - "w związku z przyjęciem korzyści osobistych". Jak powiedział dziś rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu Paweł Petrykowski, mężczyzna usłyszał zarzuty.

Prokuratura Wrocław Krzyki-Zachód, która prowadzi śledztwo w tej sprawie, wystąpiła do sądu z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie podejrzanego. Może grozić mu kara nawet do 12 lat pozbawienia wolności.

Pokrzywdzone studentki i doktorantki

- Mężczyzna podejrzany jest m.in. o uzależnianie wykonania czynności służbowej od uzyskania przez niego korzyści osobistej, stosowanie gróźb w celu zmuszenia do określonego zachowania, czy też doprowadzanie pokrzywdzonych kobiet podstępem do obcowania płciowego - powiedział Petrykowski. Dodał, że chodzi o studentki i doktorantki. Policja nie informuje, ile jest pokrzywdzonych kobiet.

Wczoraj mężczyzna został zatrzymany przez policję.



Rzeczniczka prasowa wrocławskiej prokuratury okręgowej Małgorzata Klaus i prokurator Prokuratury Rejonowej Wrocław-Krzyki Jakub Przystup nie udzielają informacji w tej sprawie. Przystup powiedział, że wiąże się to z dobrem śledztwa.

Nie było skarg na wykładowcę

Po zatrzymaniu Piotra Ż. rzecznik prasowy Uniwersytetu Wrocławskiego dr Jacek Przygodzki mówił, że naukowiec został decyzją rektora zawieszony w obowiązkach, a jego sprawą zajmie się rzecznik dyscyplinarny uczelni. - Nie otrzymywaliśmy skarg na wykładowcę ze strony studentów - zaznaczył.

Czesław Cyrul, przewodniczący SLD we Wrocławiu, w oświadczeniu wysłanym do mediów poinformował, że sprawa dotyczy osobistych relacji Ż. ze studentami. - Do momentu wyjaśnienia sprawy jego członkostwo w partii zostaje zawieszone - napisał.

Ż. pełnił funkcję kierownika Zakładu Socjologii Sfery Publicznej w Instytucie Socjologii Uniwersytetu Wrocławskiego. W latach 2002-2006 był radnym rady miejskiej Wrocławia. Od grudnia 2010 r. przewodniczący Komisji Kultury, Nauki i Edukacji w Sejmiku Województwa Dolnośląskiego.

Zobacz także
Komentarze (88)
Zaloguj się
  • dziadekjam

    Oceniono 76 razy 30

    Zarzuca mu się m. in. "doprowadzenie kobiet podstępem do obcowania płciowego".
    ==================================================================
    Wyjątkowo "uświadomione" musiały być te studentki i doktorantki, że je "doprowadził podstępem do obcowania płciowego". To teraz wyślę swojego "asystenta" , żeby sprawdził pani wiedzę między nogami. Czy tak ten "podstęp" wyglądał?

  • cyklista

    Oceniono 37 razy 17

    Z tego materiału nic nie wynika.

    Studentka przychodzi na piąty termin, nic nie umie ale mini do pępka. Zalotnie spogląda na profesora i mówi "panie psorze, ja to bym dla tego zaliczenia wszystko". Ne to profesor jej szeptem do ucha: "A nauczyć byś się mogła?"

  • dziadekjam

    Oceniono 63 razy 17

    Po kolejnym oblanym egzaminie studentka wpada w szloch i przez łzy mówi:
    - Panie profesorze, ja bardzo chcę być lekarką,
    - Cóż - odpowiada profesor - teraz niech się pani zakręci wśród kolegów, to może zostanie pani lekarzową

  • osmiol

    Oceniono 17 razy 15

    No i jak zwyczajny człowiek, uważający walczące feministki za szalone i przesadnie przewrażliwione, po przeczytaniu komentarzy pod tym artykułem może zareagowac? Musi niestety przyznać feministkom rację.
    Ilość dowcipasów rodem z kantyny podoficerskiej jest zastraszająca.
    Nie sądzę,żeby ludzie kpiący z sytuacji, w której młode dziewczyny są poddawane presji związanej ze studiami i dodatkowo prowokacyjnemu zachowaniu wykładowcy, uznali serio,że nic się nie stało.
    Czy mądrale czuliby się równie rozbawieni gdyby pani profesor na ich zajęciach, albo jeszcze lepiej - pan profesor-gej, uśmiechali się do nich lubieżnie na pierwszym czy drugim roku, sugerując zakładanie krótkich spodenek uwydatniających genitalia, ciasnych koszulek prezentujących muskulaturę lub niezapinanie koszul celem prezentacji owłosionej klaty?
    Czy gdyby perspektywa zaliczenia na lepszą ocenę, od której zależy np. wysokość stypendium naukowego i, w związku z tym, możliwość utrzymania się na następnym roku, uzależniona była od przyzwolenia na pogłaskanie po udzie, rozpięciu rozporka , albo pogładzenia 3 razy starszego pana czy pani po pupce czy innej części ciała, uznaliby to za wesołą ciekawostkę związaną ze studiowaniem?
    Oczywiście "doradcy" natychmiast opowiadają o możliwości poskarżenia się, że nie protestowały, że niektóre zgodziły się na to i owo. Chciałbym zobaczyć takiego palanta w zbliżonej życiowo sytuacji: jesteś zatrudniony,twoja pensja pozwala opłacać raty za mieszkanie i samochód i utrzymać rodzinę, czujesz się stabilnie; i nagle z dnia na dzień dowiadujesz się, że do utrzymania tego statusu musisz uprawiać seks ze swoim szefem i jego trzema kolegami codziennie od 15 do 17. Jak nie , to cię wywalą na zbity pysk, napiszą złą opinię i znajdziesz pracę 200km od miejsca zamieszkania po pół roku za połowę obecnej pensji. Stawiaj się wtedy cwaniaku, skarż albo zwalniaj!
    W takiej samej sytuacji jest 20-letnia dziewczyna, żyjąca w pokoiku za 500zł od biednych rodziców z małego miasteczka zarabiających po 1200zł na rękę miesięcznie. Jej naukowe stypendium pozwala jej przeżyć. Wypadnięcie ze studiów oznacza powrót do swojej mieściny i pracę w kiosku lub bezrobocie. Nie każda ma agresywnych znajomych, którzy są w stanie zrobic gnojkowi z uczelni jesień średniowiecza z dupy, zwłaszcza,że to ustawiony polityk, radny i pracownik naukowy uczelni. Dochodzenia w takiej sprawie ciągną się latami, a pokrzywdzone dziewczyny w tym czasie jakoś muszą żyć.

  • ncc74656

    Oceniono 26 razy 14

    I kto zaprzeczy że PL nie jest dzikim krajem? Ten przypadek akurat wyszedł ale ile jest takich o których opinia publiczna nie wie? Najlepsze jest to że dostanie wyrok w zawieszeniu.

  • iremus

    Oceniono 102 razy 10

    Jakie tam molestowanie? Po prostu czasem sobie podupczył i dał piątkę. Przecież po to idą głuptaski na studia.

  • zz1026

    Oceniono 17 razy 5

    jesli facet bedize opopwiadal tepej blondynce ze ma miliony na koncie jacht super fure ktora akurat stoiw serwisie ita blondynka slyszac to poczuje milosc i d amu dupy a potem okaze sie ze ten wymarzony facet jest zwyklym bezrobotnym biedakiem ktory ma poloneza to mozna mowic o gwalcie?
    w koncu podstepem ja zmusil do obcowania plciowego bo gdybynie klamal to by nie zamoczyl

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje