Premier Bułgarii podał się do dymisji. Dwa tygodnie zamieszek, samospalenia

20.02.2013 11:03
Premier Bułgarii Bojko Borisov przemawia w parlamencie

Premier Bułgarii Bojko Borisov przemawia w parlamencie (Fot. STRINGER Reuters)

Centroprawicowy premier Bułgarii Bojko Borisow złożył dziś wniosek o dymisję swojego rządu. To efekt dwóch tygodni ulicznych zamieszek, podczas których doszło nawet do samospaleń. Bułgarzy protestowali w ten sposób przeciwko monopolom energetycznym i wysokim rachunkom za energię.
Borisow ustępuje po ponad dwóch tygodniach protestów ulicznych spowodowanych wysokimi grudniowymi rachunkami za energię elektryczną.

Protesty nasiliły się jeszcze po ogłoszeniu informacji o podwyżce opłat za zużycie wody. W kolejnych dniach manifestacje przeradzały się w coraz gwałtowniejsze wystąpienia antyrządowe z wezwaniami do odejścia premiera, który jeszcze pół roku temu cieszył się znacznym poparciem Bułgarów. Demonstranci wyszli na ulice z hasłami "mafia" i "dymisja".

Skandal z podwyżkami

W Bułgarii wszystkie zakłady dystrybucji energii są prywatne. Większościowe udziały mają w nich firmy zagraniczne - przede wszystkim czeskie, niemieckie i austriackie. To pozwala im na dowolne kształtowanie cen prądu, czego efektem były grudniowe podwyżki.

Zarówno firmy świadczące te usługi, jak i władze tłumaczyły podwyżki niskimi temperaturami, długimi świętami, podczas których ludzie siedzieli w domach, czy urlopami pracowników mających sprawdzać liczniki. Tłumaczenia te nie przekonały klientów; przy okazji wyszły na jaw podwyżki, o których wcześniej nie informowano publicznie.

Protestujący domagali się między innymi cofnięcia umów prywatyzacyjnych. w ramach uspokajania nastrojów społecznych szef resortu gospodarki i energetyki Deljan Dobrew obiecał nasilenie kontroli państwa nad przedsiębiorstwami dystrybucji energii elektrycznej, które należą do zagranicznych inwestorów. Zapowiedział możliwość pozbawienia ich licencji i objęcia ich kierownictwa przez przedstawiciela państwa. Licencję utraciła już czeska spółka CEZ, co wywołało ostrą reakcję premiera Czech.

"Nie będę rządził pod naciskiem ulicy"

To właśnie falę protestów i rozruchy uliczne Borisow wskazał jako bezpośrednią przyczynę swojego odejścia. Zarzucił lewicowej opozycji rozniecanie protestów i powiedział, że "nie będzie rządził pod naciskiem ulicy".

Do wzrostu napięcia w kraju przyczyniły się również dwa przypadki samopodpaleń z ostatnich dni. W pierwszym z nich - w Ruse - zmarł 30-letni mężczyzna. Do drugiego doszło dziś rano przed siedzibą władz miejskich w Warnie. 36-letniego mężczyznę odwieziono z bardzo ciężkimi obrażeniami do szpitala.

Kadencja obecnego parlamentu upływa w lipcu. Według wstępnych ocen prawników najbliższym terminem, w którym mogą się odbyć wybory, jest 28 kwietnia.

Zobacz także
Komentarze (118)
Zaloguj się
  • rafvonthorn

    Oceniono 520 razy 368

    No proszę, od dwóch tygodni zamieszki w Bułgarii, a w GW tylko Grodzka i Grodzka.

    Jak to wszystko pie...ie w niekontrolowany sposób, to latarni zabraknie. Przypominam, że w takich sytuacjach trybunały ludowe gonią bez opamiętania, więc redaktorstwo GW będzie w pierwszym szeregu na procesach pokazowych.

    Bo komu się w latach dwudziestych śniło, co się będzie działo w czterdziestych, hmm?

  • adasko63

    Oceniono 228 razy 206

    Na różnych portalach polskich mediów pojawiały się komentarze -dlaczego media, milczą jak zaklęte o gwałtownych wybuchach obywatelskiego nieposłuszeństwa w Bułgarii?
    Zacząłem na własną rękę szukać czegokolwiek na ten temat, też w jęz. niemieckim i angielskim.
    -Rezultat? -Zerowy...
    No i zastanawiam się, czy moje poszukiwanie było zbyt marne, bo poświęciłem na to ok. pół godziny i korzystałem jedynie z google-a i bing-a, czy mamy do czynienia z masywną zmową milczenia???

  • flugufrelsarinn

    Oceniono 188 razy 166

    mama Madzi ciekawsza

  • szulcu1306

    Oceniono 211 razy 137

    To co - idziemy na Wiejską? Może nie od razu samospalenia, ale kukły Tuska, Kaczyńskiego, Millera, Palikota, Pawlaka i Piechocińskiego by się przydały.

  • magia-1

    Oceniono 139 razy 129

    Pytacie się, dlaczego GW oraz inne "wolne media" o wydarzeniach w Bułgarii nie pisały?
    No, bo przyczyny zamieszek są bardzo "nieprawomyślne", & wywrotowe. :)

    Te rachunki za energię elektryczną to tylko wierzchołek góry lodowej. Cała energetyka przeszła za grosze w obce ręce a zyski transferowane są do "spółek - matek". Dla tego ludzie domagają się nacjonalizacji. [A fuj!, cóż to za pomysły! :]

    Chodzi też o przekręty sektora bankowego, który z Bułgarią też już nie ma nic wspólnego. Poza geografią.

    Dochodzi do tego jeszcze kwestia sprzedaży kopalni złota Kanadyjczykom. To był świetny deal! Wartość złoża ocenia się na circa 800 miliardów dolców, z czego w Bułgarii zostanie ile? - 1 % (słownie: jeden %).
    No i jak tu nie kochać takiego "rządu"? :)

    investmentwatchblog.com/breaking-massive-riots-in-bulgaria-against-the-government-electricity-and-bank-mafia/

  • smith81

    Oceniono 167 razy 109

    Bravo...nawet Bułgarzy doskonale rozumieją jak władza ich tylko łupi i okrada...nic tylko brać przykład i wysłać Donka na dożywotnią emeryturę za minimalną stawkę....niech zobaczy do czego doprowadził kraj i naród.

  • waldi_46

    Oceniono 152 razy 98

    w Bułgarii patrioci siłą wymusili zmianę rządu bo oszukańczym systemem wyborczym nie można , w Polsce też tak należy zrobić póki obecna koalicja nie spieprzy i rozkradnie wszystkiego .

  • passqudson

    Oceniono 210 razy 44

    Jest to jakaś wskazówka dla Jarka. Jeśli naprawdę chce dymisji rządu, może powinien podpalić się pod Sejmem..? Albo chociaż Błaszczakowi kazać - ten dla Prezesa popełni każdy debilizm.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje