Wiadomości >  Archiwum

1,5 roku siedział w areszcie. Student walczy o odszkodowanie. Chce pół miliona złotych

Karol Kański, TOK FM
18.02.2013 12:15
A A A Drukuj
Mężczyzna w areszcie podupadł na zdrowiu - miał depresję, stany lękowe. Chce 1000 zł za każdy dzień pobytu w areszcie

Mężczyzna w areszcie podupadł na zdrowiu - miał depresję, stany lękowe. Chce 1000 zł za każdy dzień pobytu w areszcie (Fot. Marek Podmokły / Agencja Gazeta)

Poznański student chce pół miliona złotych odszkodowania za niesłuszny, jego zdaniem, areszt. Mateusz N. za kratkami spędził 1,5 roku po tym, jak napadnięty przez grupę podpitych mężczyzn, broniąc się, śmiertelnie ugodził nożem jednego z agresorów. W ubiegłym roku prawomocnym wyrokiem został oczyszczony z zarzutu zabójstwa.
Do napaści doszło w sierpniu 2009 roku. Mateusz przed jednym ze sklepów czekał na przyjaciela, gdy zaczepiła go grupa podpitych mężczyzn. Jeden z nich, najbardziej agresywny, rzucił się na 18-latka, bo ten grał na gitarze i nie zamierzał przestać, czego domagał się pijany mężczyzna. Najpierw obrzucił Mateusza wyzwiskami, później zaczął go bić. Chłopak początkowo próbował unikać ciosów napastnika, ale po kilku mocnych uderzeniach, widząc, że nie poradzi sobie z silniejszym mężczyzną, wyciągnął z kieszeni nóż. Myślał, że zniechęci w ten sposób go do walki, ale tak się nie stało. Mateusz, broniąc się, śmiertelnie ugodził napastnika nożem. Kilka godzin później został zabrany z domu przez policję. I trafił do aresztu.

To była obrona konieczna

Mecenas Cezary Rajski, pełnomocnik chłopaka, nie miał wątpliwości, że Mateusz działał w obronie koniecznej. - On miał prawo w taki sposób się bronić, bo przecież został napadnięty. To był bezpośredni i bezprawny atak, który godził w jego zdrowie, a może w jego życie, stąd Mateusz miał prawo użyć nawet tak niebezpiecznego narzędzia, jakim jest nóż - argumentuje.

Zupełnie inaczej ocenił to prokurator, uznając, że chłopak wyciągając nóż, działał z jednoznacznym zamiarem odebrania życia napastnikowi. I 18-latek usłyszał zarzut zabójstwa, szybko trafił do aresztu, z którego wyszedł dopiero po 1,5 roku.

Każdy zrobiłby to samo

Adwokat Cezary Rajski zwraca uwagę, że sytuacja, w której znalazł się 18-latek, była zupełnie przypadkowa, a na jego miejscu mógł znaleźć się każdy z nas. - Mateusz był sam, otoczony przez grupę agresywnych, pijanych mężczyzn, bez szans na ucieczkę. Z napastnikiem, który dodatkowo był pod wpływem narkotyków (wykazała to później sekcja zwłok) nie znał się. To, że doszło między nimi do starcia, było efektem okoliczności absolutnie niezawinionych przez Mateusza - uważa prawnik.

Licealista już kiedyś został napadnięty wieczorem, ale wtedy wyszedł z opresji bez szwanku. Od tego wydarzenia nosił przy sobie właśnie nóż, z którym czuł się bezpieczniej.

Areszt przedłużany i przedłużany

Chłopak nigdy wcześniej nie był karany. Cieszył się dobrą opinią wśród sąsiadów i nauczycieli, w szkole był lubiany przez kolegów, bardzo dobrze się uczył. Sąd nie pozwolił mu jednak odpowiadać w procesie z wolnej stopy, mimo że miał nieposzlakowaną opinię. Sąd zdecydował, że 18-latek do ogłoszenia wyroku musi pozostać w areszcie, który zresztą wielokrotnie mu przedłużał.

Surowy wyrok. A potem

W październiku 2010 roku sąd pierwszej instancji uznał Mateusza winnym zabójstwa i skazał na 8 lat więzienia. Pełnomocnik 18-latka nie poddał się i złożył apelację od niekorzystnego wyroku. Uznał, że dowody zebrane przez śledczych zostały przez sąd niewłaściwie ocenione.

W styczniu 2011 roku niekorzystny dla Mateusza wyrok został uchylony, a sprawa przekazana do ponownego rozpatrzenia. Rok później, w styczniu 2012, Sąd Okręgowy w Poznaniu uniewinnił Mateusza od zarzutu zabójstwa, uznając, że licealista, używając noża, działał w obronie koniecznej. Kilka miesięcy później wyrok utrzymał w mocy sąd apelacyjny. - To stanowi dla pana Mateusza podstawę, by starać się o odszkodowanie i zadośćuczynienie za tymczasowe aresztowanie, które jego zdaniem było niesłuszne tłumaczy TOK FM sędzia Jarema Sawiński. I dodaje: - Pan Mateusz w sytuacji, w jakiej się znalazł, obronę konieczną zastosował w sposób prawidłowy i słuszny.

Bolesne wejście w dorosłość

Mateusz w areszcie spędził ponad 1,5 roku, pobyt w celi fatalnie odbił się na życiu i zdrowiu wówczas 18-letniego chłopaka. Dlatego nie chce o tym rozmawiać. - To był najgorszy czas w jego życiu. Nagle został wyrwany z naturalnego środowiska, w jakim żył. Odizolowany od rodziny, przyjaciół, rówieśników załamał się psychicznie. Poza tym pobyt w areszcie skutkował przerwaniem edukacji, a później napiętnowaniem społecznym - opowiada jego obrońca Cezary Rajski.

Za kratkami Mateusz nabawił się depresji i stanów lękowych. Po wyjściu z aresztu leczył się psychiatrycznie, co potwierdzają opinie biegłych lekarzy. - Zaświadczają, że ta sytuacja miała istotny wpływ na pogorszenie się jego zdrowia psychicznego i rozwoju emocjonalnego.

Pół miliona

Przypadek Mateusza nie jest odosobniony, podkreśla sędzia Jarema Sawiński. Bo - niestety - ciągle zdarzają się sytuacje, w których człowiek niesłusznie trafia do aresztu. - Wtedy takie odszkodowania są przez sądy przyznawane - mówi rzecznik Sądu Okręgowego w Poznaniu. Dlatego Mateusz - dziś już student jednej z poznańskich uczelni - walczy o odszkodowanie.

Za każdy dzień spędzony za kratkami domaga się tysiąca złotych. Łącznie daje to kwotę prawie pół miliona złotych, której chciałby od skarbu państwa za niesłuszny jego zdaniem areszt. - Mamy wiele mocnych dowodów na to, jakim piętnem półtoraroczny areszt odbił i odbije się na całym życiu tego młodego człowieka. Myślę, że sąd wyciągnie z tych dowodów odpowiednie wnioski - podkreśla mecenas Cezary Rajski. - A o niesłuszności aresztu jednoznacznie świadczy fakt oczyszczenia Mateusza z zarzutów i uniewinnia.

Sędzia Jarema Sawiński dodaje, że dotychczasowa linia orzecznicza Sądu Najwyższego pokazuje, że takie roszczenia nie są bezpodstawne.

Przed podjęciem decyzji w sprawie odszkodowania i zadośćuczynienia sąd okręgowy przesłucha biegłych lekarzy, którzy wydali opinię o stanie zdrowia Mateusza.

Tagi:

Komentarze (66)
Zaloguj się
  • his_dudeness

    Oceniono 192 razy 184

    Polska, kraj w którym się nie możesz bronić przed prawdziwą naćpaną hołotą, bo cię prokurator wsadzi do więzienia. Prawdopodobnie w celu poprawienia statystyk i sowitej premii.
    Kraj, w którym za pobicie recydywista dostaje zawiasy, ale niekarany czy nienotowany nigdy uczeń średniej idzie do aresztu za 1,5 roku bo gdyby był porządnym obywatelem to dałby się zabić przecież.
    Kraj w którym dwóch pijanych piłkarzy ręcznych skacze po głowie drugiemu człowiekowi i za ten czyn dostają zarzut "pobicia ze skutkiem śmiertelnym" - ponury żart wydawało by się, ale to realia.
    Kraj, w którym nie możesz zabić bandyty w trakcie napadu na twój dom, bo okazuje się, że taki bandyta jest wart więcej w oczach prokuratora jak ty.
    Na koniec dostaniesz kilka tysięcy za zrujnowane życie, jeśli ci się poszczęści.
    Chłopak wytargany ze szkoły, bez nauki kisi się 18 miesięcy w pierdlu, a prokurator zadowolony.
    Kiedy wreszcie ta sitwa zacznie ponosił odpowiedzialność za swoją niekompetencję ?
    Potem ludzie dziwią się, że tylu rodaków na emigracji, a co poniektórzy ich od zdrajców wyzywają.

  • dziadekjam

    Oceniono 98 razy 90

    Tu za 1,5 roku bezpodstawnego pozbawienia wolności chłopak będzie walczył, z wątpliwym skutkiem, o 500 tys. zł, a pan Józef Jędruch za 720 tysięcy grzywny dostaje zamiennik 180 dni., a za 400 milionowe nadużycia 6 lat więzienia (po odsiedzeniu czterech z hakiem już jest na wolności).
    Jak ja kocham polską praworządność, toż to jak cnota u panienki w burdelu...

  • his_dudeness

    Oceniono 76 razy 72

    Dostanie jakieś 10-15 tys. jeśli będzie miał szczęście, a tym co go wsadzili włos z głowy nie spadnie.
    No chyba, że będąc na zwolnieniu lekarskim na nartach w Alpach się przewrócą...

  • alik-w-plomieniach

    Oceniono 59 razy 55

    Należy wreszcie pogonić tych wszystkich biernych, miernych ale wiernych prokuratorów-czopków, którzy przez całą karierę, nierzadko zaczętą jeszcze w PRLu, uczyli się głównie włażenia przełożonym w d*pę. Za dużo tej hołoty w polskim sądownictwie funkcjonuje. Żałosne, niedouczone ziobractwo i gowiniarstwo trzepie statystyki, i po co?

  • bozmat

    Oceniono 57 razy 53

    a co za kara czeka prokuratorów? Awans, bo wierni!!!!!!

  • jedrek77

    Oceniono 44 razy 38

    Jak kilka lat temu poseł Jackiewicz zaj.ebał pijaczkowi, który zaczepiał jego rodzine ( tak, że ten się wywracajac walnął głowa w krawężnik i zginął) to nie tylko nie trafił do aresztu, ale nawet nie miał postawionych ŻADNYCH zarzutów (choćby o nieumyślne spowodowanie śmierci). Ale jak widać są równi i równiejsi

  • mi3tek

    Oceniono 39 razy 35

    O tym, że prawo w tym kraju chroni bandytów była mowa już wielokrotnie, ale przydałoby się też zwrócić uwagę na brak odpowiedzialności kretynów w togach za swoje decyzje. Dlaczego odszkodowanie ma płacić skarb państwa czyli każdy podatnik, a nie konkretne matoły, które chłopakowi spaprały start w dorosłe życie? Dlaczego ja, płacący podatki, mam być karany finansowo za to, że ktoś jest niekompetentnym idiotą w swojej robocie? Jak ja coś spartolę to ja za to odpowiadam przed klientem a nie skarb państwa. Irytuje mnie ta bezkarność sędziów i prokuratorów.

  • lelo1951

    Oceniono 29 razy 25

    Różni obalacze ze styropianu dostają ogromne odszkodowania a niewinni pokrzywdzeni goowno

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX