Politycy o Glińskim: "Premier techniczny? Raczej premier groteska" i "Poglądy Korwin-Mikkego"

16.02.2013 10:47
Jarosław Kaczyński i prof. Piotr Gliński

Jarosław Kaczyński i prof. Piotr Gliński (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

- Gliński jest potrzebny PiS po to, żeby nie patrzeć na partię przez pryzmat Macierewicza, mgły smoleńskiej i czarnej dziury w dziurze - mówił w "Trójce" Jarosław Kalinowski z PSL. Profesora bronił poseł PiS Joachim Brudziński. - Można być wybitnym specjalistą, naukowcem, ale z chwilą, kiedy staje się krytycznym wobec rządzących, natychmiast mówi się o nim, że jest śmieszny - ubolewał.
Kandydat PiS na premiera prof. Piotr Gliński rozmawiał w czwartek z władzami PSL. Ludowcy zapewnili, że będą przeciw wnioskowi PiS o wotum nieufności. Dlaczego w ogóle spotykali się z Glińskim? - Prezes Piechociński, kiedy został prezesem, powiedział, że chce dokonać zmiany jakości uprawiania polityki. Jedną z tych zmian jest to, że trzeba rozmawiać nawet z tymi, z którymi się nie zgadzamy. To tylko spotkanie kurtuazyjne - przekonywał dziś w radiowej "Trójce" europoseł PSL Jarosław Kalinowski.

- Gliński to próba zmiany wizerunku PiS. Żeby nie patrzeć na partię tylko przez pryzmat Macierewicza, mgły smoleńskiej i czarnej dziury w dziurze. Dopóki prezesem PiS będzie Jarosław Kaczyński, ta formacja nie ma szans powrotu do władzy - dodał.

Halicki: Gliński? Prawdziwą alternatywą jest Kaczyński

- To premier groteska, a nie premier techniczny. Wiadomo, że ten profesor ani nie przedstawia realnego programu, ani metod realizacji tych postulatów - mówił Robert Kwiatkowski, doradca Ruchu Palikota.

Kwiatkowski przywołał też propozycję prof. Krzysztofa Rybińskiego, innego eksperta PiS. Rybiński zaproponował, by rodzice dzieci, które nie ukończyły 18. roku życia, otrzymywali stypendium demograficzne w wysokości 1 tys. zł miesięcznie. - To nie jest groteska, to jest kabaret. Nie wiem, ile lat trzeba by było sprzątać, gdyby pomysły Glińskiego i Rybińskiego były realizowane - mówił.

- Ale z raportu ONZ wynika, że do końca wieku Polska zmniejszy się o 20 milionów obywateli - bronił Rybińskiego poseł PiS Joachim Brudziński.

Poseł PO Andrzej Halicki tłumaczył z kolei, dlaczego PO nie spotyka się z Glińskim. - Bo prowadzimy rozmowy na sali plenarnej w Sejmie. Jakoś wtedy nie widać aktywności PiS - mówił. Zdaniem posła PO Gliński nie jest prawdziwą alternatywą. - Prawdziwą alternatywą jest Jarosław Kaczyński, który ma być kandydatem na premiera. Dużo bardziej konkretnie, np. jeśli chodzi o negocjacje unijne, mówi Solidarna Polska - dodał.

Halicki wskazywał też, że "profesor Gliński proponuje rzeczy, od których sam się dystansuje dwie godziny później". - A trzeba coś przeliczyć, sprawdzić i konsekwentnie przedstawić wyborcom - mówił.

"To mniej więcej poglądy Janusza Korwin-Mikkego"

- Glińskiego lubię i nie dlatego, że był kiedyś w Unii Wolności. Był bardzo krytycznym profesorem, oceniającym stan społeczeństwa obywatelskiego w Polsce. Stworzył krąg współpracowników, którzy to analizowali. Wydawało się, że tym się właśnie zajmie i zaproponuje jakieś programy. Tego nie ma. Dał się wciągnąć w gry polityczne i trochę go to ośmiesza. Jak jest kandydat na premiera, to niech przedstawi jakiś program - podkreślił Wujec.

Krytycznie o Glińskim wypowiadał się także europoseł SLD Wojciech Olejniczak. - Cieszę się, że Gliński odkrył swoje karty. Powołanie prof. Rybińskiego jako eksperta na zapleczu PiS oznacza politykę ekonomiczną bardzo liberalną. To mniej więcej poglądy Janusza Korwin-Mikkego. Czyli zero państwa, zero instytucji, zero racjonalności. Rozdać wszystkim po 1 tys. zł - mówił Olejniczak.

Ziobro: "Spotkam się z Glińskim, ale przy kamerach"

Sceptyczny jest też europoseł Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro, który już wcześniej zapowiedział, że może rozmawiać z Glińskim, ale przy kamerach. - Informacja musi docierać do tych, którzy są najważniejsi, czyli wyborców. Zakładam, że kandydat nie ma nic do ukrycia - tłumaczył. Wypomniał też Glińskiemu związek z Unią Wolności. - Gliński jest politykiem tej partii, był współautorem programu tej partii. Trudno w to uwierzyć, ale program zakładał, że nie powinno się budować autostrad w Polsce dlatego, że szkodzi to ekologii - mówił Ziobro.

- Nie było takiego programu - zaoponował Wujec.

- Pan Gliński zaskoczył też w mediach Solidarną Polskę, gdzie mówił o uznaniu dla związków partnerskich, wyraził gotowość poparcia. Napawa nas to dystansem do pana profesora. Ale jesteśmy gotowi spotkać się, kurtuazyjnie. Widząc, że sprawa ma charakter propagandowy, Jarosław Kaczyński nie zrobił nic, by ta kandydatura nabrała powagi - dodał.

Glińskiego starał się bronić Brudziński. - Można być wybitnym specjalistą, naukowcem, ale z chwilą, kiedy staje się krytycznym wobec rządzących, natychmiast mówi się, że jest się osobą śmieszną. To porażające - mówił.

- W marcu trzeba będzie się opowiedzieć, czy jest się pomocnikiem Donalda Tuska, czy jest się kwiatkiem do kożucha PO. Czy jest się pomocnikiem patologii, czy jest się w opozycji. Prof. Gliński nie jest kandydatem na premiera, jest kandydatem na szefa rządu technicznego - podkreślił Brudziński.

Zobacz także
Komentarze (252)
Zaloguj się
  • e-komentarz

    Oceniono 267 razy 207

    Pamiętacie jak Palikot założył maskę Nowaka i jeździł przed fotoradarami?
    Kaczor skopiował pomysł i w masce Glińskiego jeździ nam przed oczami.
    Teatr dwóch aktorów. Tylko czy bilety na te spektakle nie kosztują nas za drogo?

  • mirek11768

    Oceniono 222 razy 200

    Rybiński na drugi dzień wyjaśnił skąd weźmie kasę na ten poroniony pomysł . on wierzy że na te 1000 , złożą się DOBROWOLNIE B O G A C I EMERYCI I INNI CO MAJĄ WIĘKSZE PENSJE . Jak to usłyszałem ( w szczególności bogaci emeryci ) to mnie zatkało . Oto jacy FACHOWCY rwą się do koryta

  • jamcijest44

    Oceniono 177 razy 159

    Zasadniczo są tu dwie możliwości. Albo pan profesór wierzy w to, że jest takim świetnym materiałem na premiera i że naprawdę go wybiorą jako "niezależnego" kandydata, co oznacza, że jest idiotą. Albo też w to nie wierzy i w pełni świadomie robi Kaczyńskiemu za klasycznego słupa, co oznacza, że... jest idiotą. Hmm... chyba jednak zasadniczo jest tu tylko jedna możliwość...

  • nofne

    Oceniono 190 razy 150

    Poglądy JKM. Haha. Przecież główny cel Nowej Prawicy to obniżenie podatków, a nie rozdawanie pieniędzy.

  • szary-polak

    Oceniono 161 razy 123

    Gliński, to facet, który jest nikim, nie pełni żadnej politycznej funkcji , pełni tylko rolę królika w berecie Kaczyńskiego.... Czy on nie ma czucia w gaciach, nie widzi, że jest wystawiony , jak Kurski na obsrywanie przez wrony, rybitwy !??.....Kaczyński chowa sie za tym naiwniakiem, Glińskim ...Tchórz-pierdoła !

  • moryc.iljicz.goethe

    Oceniono 143 razy 121

    Wszystko stoi na głowie, PiS zgłasza wniosek o konstruktywne wotum nieufności gdy mamy koalicyjny rząd posiadający większość i wyłącznie PiS zapowiedział poparcie tego wniosku. Ale skoro już wniosek złożono, to wypadałoby się spotkać i dyskutować, a partie nie chcą się w ogóle z takim kandydatem spotykać (poza SLD i PSL) - wypadałoby jak PSL spotkać się przynajmniej dla zasady. Z drugiej strony sam kandydat też urwał się z choinki bo niby chce rozmawiać ze wszystkimi, ale z Palikotem się nie spotka. Pokazuje, że w naszym Sejmie nie ma żadnych zasad, logiki i kultury, a tylko bieżące docinki i próby dostania się za wszelką cenę do mediów. PO zabroniło posłom zgłaszać poprawki do rządowych projektów ustaw, a wszystkie projekty opozycji są odrzucane przed skierowaniem do komisji. Ostatnio jeden z ostatnich zwyczajów czyli prawo do nominowania wicemarszałka padło. Obecnie Sejm pełni rolę bezmyślnej maszynki do głosowania, a wypowiedzi posłów wszystkich partii w odniesieniu do projektów są czytane z kartki, bo sami posłowie pracujący nad nimi w komisjach nie mają zielonego pojęcia o czym dyskutują. Jak widzę ile oni mają pracy to muszę powiedzieć, że 10 posłów z sekretarką by z powodzeniem Sejm zastąpiło. Została tylko dwie zasady - "czy się stoi czy się leży 40 tysięcy się należy" i "TKM".

  • erwin_keta

    Oceniono 118 razy 98

    Ot zw. kandydata technicznego, czyli fachowego, oczekuję w pierwszej kolejności odpowiedzi na pytanie skąd weźmie kasę na realizację programu - oszczędności i czyim kosztem, a potem dopiero kiełbasy wyborczej w postaci rozdawania. Nawet Robin Hood musiał najpierw złupić bogatych aby dać biednym. A ten zaczyna od rozdawania. Śmiechu warte.

  • monika.libra36

    Oceniono 62 razy 56

    Polityczni mówcy są jak automaty: górą wrzuca się pół myśli, a dołem wychodzi całe zdanie:)

  • szary-polak

    Oceniono 44 razy 38

    A kogo wystawi Kaczyński, na "technicznego" Papieża ? Może Terlikowski !

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje