Asteroida 2012 DA 14 przeleciała dziś rekordowo blisko Ziemi

15.02.2013 11:54
Zdjęcie asteroidy zrobione na siedem godzin przed zbliżeniem do Ziemi

Zdjęcie asteroidy zrobione na siedem godzin przed zbliżeniem do Ziemi (Fot. ESA)

Asteroida oznaczona symbolem 2012 DA 14 o średnicy ok. 45 m i masie 135 tys. ton o godz. 20.25 czasu polskiego przeleciała w odległości zaledwie 27.600 km od Ziemi, a więc bliżej niż wynoszą orbity niektórych satelitów.
Czas przebywania 2012 DA14 w układzie Ziemia-Księżyc wynosi łącznie ok. 33 godzin; planetoida okrąża Ziemię od bieguna północnego do południowego, więc teoretycznie można obserwować ją jeszcze od ok. godz. 21 z Europy, w tym z Polski, o ile zachmurzenie na to pozwoli.

Asteroida, która została wykryta w lutym ub.r., w przypadku zderzenia z Ziemią na obszarze zamieszkałym, mogłaby całkowicie zniszczyć obszar równy aglomeracji nowojorskiej.

Jak podkreśla agencja NASA, stale śledząca lot asteroidy, jest to największy obiekt kiedykolwiek wykryty przez naukowców, który przeleciał tak blisko naszej planety.



To się zdarza co 40 lat

Z dokonanych obliczeń wynika, że 2012 DA 14 najbardziej zbliżyła się do Ziemi nad wschodnim rejonem Oceanu Indyjskiego, w pobliżu wybrzeży indonezyjskiej wyspy Sumatra, poruszając się z prędkością ok. 7,8 km na sekundę.

- Statystycznie asteroida tej wielkości zbliża się tak blisko Ziemi co ok. 40 lat, a ryzyko kolizji z naszą planetą występuje co ok. 1200 lat - powiedział Donald Yeomans, dyrektor działu Obiektów blisko Ziemi (Near Earth Objects - NEO) Laboratorium Napędu Odrzutowego (JPL), należącego do agencji NASA.

Obiekt był widoczny po zapadnięciu zmroku, za pośrednictwem teleskopów amatorskich, a nawet silnych lornetek, w Europie Wschodniej, w Australii i części Azji jako jasny punkt przemieszczający się na nieboskłonie.



Zdjęcie wykonane na siedem godzin przed momentem, gdy asteroida będzie najbliżej Ziemi. Fot. ESA

Agencja NASA podkreśliła, że dla naukowców będzie to unikalna okazja zbadania obiektu przelatującego tak blisko Ziemi - jego budowy, składu chemicznego i innych właściwości. NASA poinformowała też, że zamierza nadać "najwyższy priorytet" badaniom orbit asteroidów, które potencjalnie mogą zagrozić zderzeniem z Ziemią.

Asteroidę można było śledzić w internecie

NASA transmitowała w czasie realnym przelot asteroidy na swojej stronie internetowej. Transmisja była uzupełniona komentarzem i animacją.

Jak ocenia Tim Spahr z uniwersytetu Harvarda, w przypadku zderzenia z Ziemią 2012 DA 14 mogłaby wyrządzić zniszczenia porównywalne ze słynnym meteorytem tunguskim, który eksplodował nad Syberią w 1908 r. Jego zdaniem wybuch 2012 DA 14 miałby siłę ok. 2,4 megaton i byłby zdolny zniszczyć duży obszar, ale nie wywołałby katastrofy na skalę światową.

Naukowcy szacują, że meteoryt tunguski eksplodował z siłą kilkuset bomb atomowych zrzuconych na Hiroszimę. Wybuch zniszczył wówczas las w promieniu ok. 20 km. Dla porównania meteoryt, który 66 mln lat temu spowodował zagładę dinozaurów, miał średnicę ok. 10 km.

Astronomowie wykryli i skatalogowali już ok. 9500 obiektów różnej średnicy krążących w sąsiedztwie Ziemi. Oceniają jednak, że jest to prawdopodobnie zaledwie 10 proc. ich rzeczywistej liczby.

Zobacz także
Komentarze (120)
Zaloguj się
  • le_mingque

    Oceniono 240 razy 154

    Trzeba zamówić sejmową modlitwę o niespadanie meteorytów.

  • wybiorcza12345

    Oceniono 77 razy 47

    Polska zakończy badania naukowe jeśli meteoryt uderzy w rosyjską brzozę.

  • nomegusta

    Oceniono 70 razy 34

    Dawaj, dawaj! A szczególnie w malinoskiego co to jego pies robi na wycieraczki!

  • eldemon

    Oceniono 98 razy 32

    Martwię się tylko, żeby nie pierdyknęła w Kancelarię Premiera, bo co wtedy byłoby z Polską?!

  • parsom

    Oceniono 33 razy 31

    "Wybuch zniszczył wówczas las w promieniu ok. 20 km. Dla porównania meteoryt, który 66 mln lat temu spowodował zagładę dinozaurów, miał średnicę ok. 10 km."

    To tak, jakby porównać wzrost redaktora naczelnego do inteligencji autora powyższego tekstu.
    Ktoś już wytknął, że żaden z pismaków nie zadał sobie trudu sprawdzenia, co to jest meteor, co meteoryt, a co meteroid. Pewnie z powodu wrodzenej dysleksji nawet nie zauważają, że to są różne słowa. A w przypadku powyższego cytatu to pewnie dyskalkulia sprawiła, że sam widok liczb sparaliżował ich procesy myślowe. Nic to - ważne, że mają prawidlowy kręgosłup ideologiczny.

  • dejtrejder

    Oceniono 28 razy 26

    Gniew Latającego Potwora Spaghetti dosięgnie dzisiaj chytre baby z sejmu....

  • marszal78

    Oceniono 27 razy 23

    Co za bezbożnicy! Przecież dokładnie podane jest w Biblii, że takie zjawisko 'na niebie' jest zwiastunem narodzin Mesjasza. W Czelabińsku narodził się Zbawca i należy zebrać ekipę na Facebooku i pojechać złożyć mu dary.

  • kadykianus

    Oceniono 30 razy 18

    Proffesor Binielda z zespołu Macierewicza, mistrz w liczeniu trajektorii, obliczył taką i dla tej planetoidy.
    Z jego wyliczeń wynika, że planetoida przeleci nad USA, zatrzyma się na chwilę w Białym Domu, odwiedzi sierociniec w Dayton, zje hamburgera z miejscową drużyną bejsbola i wyruszy w dalszą drogę.

    Bichlęda jest pewny swoich obliczeń, ale niepewny o swoje bezpieczeństwo gdyż uważa, że planetoida nie pozwoli mu na spokojne wypicie herbaty, gdy ten odkrył jej plany.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje