Jest druga Mona Lisa Leonarda da Vinci. I też jest oryginalna

Wiadomości >  Archiwum
apa
14.02.2013 08:13
A A A Drukuj
Młodsza Mona Lisa najprawdopodobniej też jest autorstwa Leonarda da Vinci

Młodsza Mona Lisa najprawdopodobniej też jest autorstwa Leonarda da Vinci (Fot. DENIS BALIBOUSE REUTERS)

Wiele wskazuje na to, że słynna "Mona Lisa" pokazywana w Muzeum w Luwrze to druga wersja portretu namalowana przez Leonarda da Vinci. Pierwszy powstał wcześniej i przedstawiał modelkę o około 10 lat młodszą.
"Mona Lisa z Isleworth" została pokazana we wrześniu ubiegłego roku. Część ekspertów twierdziła, że to pierwotna wersja portretu namalowana przez Leonarda da Vinci. Inni byli zdania, że jeden z uczniów słynnego malarza skopiował jego dzieło, odmładzając modelkę o blisko dekadę. Najnowsze badania potwierdzają jednak, że najprawdopodobniej rzeczywiście to da Vinci namalował Giocondę dwa razy.

Drugi oryginał

Badania "Mona Lisy z Isleworth" dostarczyły nowych dowodów, że to rzeczywiście oryginalne dzieło autorstwa Leonarda. Stanley Feldman, historyk sztuki i członek szwajcarskiej Mona Lisa Fundation, poprosił o pomoc włoskiego specjalistę od twórczości Leonarda da Vinci. Alfonso Rubino zajmował się przede wszystkim badaniem geometrii "Człowieka witruwiańskiego". Miał zanalizować portret Giocondy, by sprawdzić, czy jest on wykonany według geometrii charakterystycznej dla artysty. Rubio potwierdził, że to dzieło Leonarda.

Instytut Technologii w Zurichu wykorzystał też testy węglowe, które pozwalają na precyzyjne datowanie. Ustalili, że niemal na pewno obraz powstał w XV w. Wyklucza to wcześniejsze przypuszczenia, że mamy do czynienia z kopią z końca XVI wieku. Także analiza pociągnięć pędzla ujawnia, że oba obrazy zostały stworzone przez tego samego artystę.

Ze szwajcarskiego skarbca do prywatnej kolekcji

Druga wersja słynnego portretu przez lata uchodziła za jego genialną kopię. Trzymana była początkowo w szwajcarskim skarbcu, a następnie trafiła do jednego z domów w zachodniej Anglii. Tam zauważył ją Hugh Blaker. Kolekcjoner zabrał ją do swojej posiadłości na przedmieściach Londynu. Od tego miejsca pochodzi nazwa "Mona Lisa z Isleworth". Po śmierci Blakera obraz trafił do kolekcji Henry'ego Pulitzera.

Liczba wersji to niejedyna tajemnica związana z obrazem Leonarda da Vinci. Nie jest nawet pewne, kogo namalował Leonardo. Wiele wskazuje na to, że to Lisa Gherardini, żona bogatego florenckiego kupca, który zamówił u artysty jej portret. Znawcy cały czas badają też tajemniczy uśmiech modelki. Niektórzy dopatrują się również ukrytych w obrazie znaków i symboli.

Tagi:

  • 18
  • 1

Komentarze (51)

Zaloguj się
  • dziadekjam

    Oceniono 140 razy 134

    "Pierwszy powstał wcześniej i przedstawia modelkę o około 10 lat młodszą."
    ===========================================================
    Widać, że wtedy nie było chirurgów plastycznych. Współcześnie modelka wygląda młodziej na portrecie późniejszym...

  • prolemur

    Oceniono 72 razy 64

    bo wszystkie Giocondy to jedna rodzina, starsza, czy młodsza, chłopak, czy dziewczyna

  • ksobier

    Oceniono 73 razy 55

    I w sumie na pierwszy rzut oka nawet lepiej wygląda. 'Oryginalna' Mona Lisa ma wokół siebie wyrobioną otoczkę tajemniczości, a w rzeczywistości to przeciętny obraz w zbiorach Louvru. Dużo mniejszy niż nam się wydaje, dużo ciemniejszy niż na zdjęciach i za szybą kuloodporną, która praktycznie uniemożliwia oglądanie. A niemal na przeciw obrazy Delacroux, które na prawdę robią wrażenie.

  • poljack

    Oceniono 51 razy 47

    Oryginalna kopia przechowywana była w skarbcu w Szwajcarii ... komu taką ciemnotę chcecie wcisnąć , możliwe że to jest prawdziwe dzieło Leonarda zrabowane przez Niemców a teraz legalnie wystawia się na aukcję gdy nie ma właściciela przy życiu.

  • tygrysiewicz

    Oceniono 51 razy 45

    Łe tam... gdyby znaleziono drugą ,,Bitwę pod Grunwaldem'' (np. z poprzestawianymi postaciami głównych bohaterów), to byłby news,
    a tak... nudy.
    ;-))))))))))))))))))))))))))))))

  • lese_majeste

    Oceniono 46 razy 36

    to Mona Liza w Luwrze jest kopią a nie odwrotnie, bo czy można stworzyć kopię wcześniej niż oryginał, a do tego zmierza teza autora artykułu

  • Oceniono 36 razy 30

    No to zaraz będzie trzecia Mona Lisa, druga dama z łasiczka.... tęz w Szwajcarii. Cóz to za kraj, mekka dla przestepców i złodzie. Wszystko co cenne ,to mozna tam przechowac. Chociaz ( nie)wiadomo skąd pochodzi.. Kraj pas(t)erski.......

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX