Śmiali się z dziecka z zespołem Downa. Kelner odmówił obsłużenia ich. I stał się bohaterem USA

13.02.2013 17:27
Kelner stał się bohaterem w USA po tym, jak odmówił obsłużenia rodziny, która wyśmiewała się z dziecka z zespołem Downa

Kelner stał się bohaterem w USA po tym, jak odmówił obsłużenia rodziny, która wyśmiewała się z dziecka z zespołem Downa (youtube.com)

Ta historia mogła się wydarzyć tylko w USA. Kelner z Houston stał się prawdziwym bohaterem narodowym po tym, jak odmówił obsłużenia osób, które wyśmiewały się z siedzącego obok nich dziecka z zespołem Downa. A dziś mężczyzna, wykorzystując nowo zdobytą sławę, wspiera placówki dla upośledzonych dzieci. - To nie ja jestem bohaterem, tylko te dzieci - podkreśla skromnie mężczyzna.
45-letni Michael Garcia pracuje w restauracji Laurenzo się w Houston. Wśród stałych klientów ma rodzinę z 5-latkiem z zespołem Downa. Pewnego dnia stali bywalcy jedli w restauracji, a Milo, który ma wadę wymowy, akurat entuzjastycznie dzielił się z rodzicami wrażeniami ze swoich urodzin.

"Jak można coś takiego powiedzieć?!"

Sąsiedztwo chłopca nie spodobało się jednak innej rodzinie, która akurat spożywała w Laurenzo posiłek. Rodzina postanowiła ostentacyjnie się przesiąść, nie szczędząc przy tym niewybrednych uwag. - Dzieci specjalnej troski powinny przebywać w specjalnych miejscach - oświadczył ojciec tej rodziny.

Garcia, który usłyszał tę uwagę, zareagował natychmiast. Oburzony podszedł do mężczyzny i zdecydowanie mu oświadczył: - Nie zamierzam was obsługiwać. Jak można coś takiego powiedzieć o pięknym 5-letnim aniołku?!

"Nawet nas nie znał. Byłem pod wrażeniem"

Gest 45-latka nie przeszedł niezauważony. - Byłem pod wrażeniem, że on stanął w obronie mojego syna - opowiadał "Daily Mail" wzruszony ojciec 5-latka. - On naprawdę nas nie zna. Stanął w obronie Milo tylko dlatego, że poczuł, że trzeba coś zrobić - dodał.

Przypadek kelnera został nagłośniony. Garcia stał się bohaterem mediów, do tej pory otrzymuje zaproszenia do największych amerykańskich stacji, m.in. ABC i Fox News. Mężczyzna wciąż otrzymuje listy poparcia. Amerykanie podziwiają go, bo - ryzykując utratą pracy - stanął w obronie słusznej sprawy.

Ludzie odwiedzają teraz jego restaurację tylko po to, by wyrazić swoje uznanie dla niego i zostawić mu wysoki napiwek.



"To dzieci są prawdziwymi bohaterami"

A 45-latek nie spoczął na laurach. Kilka dni temu mężczyzna przekazał 1145 dolarów z napiwków, które tak hojnie zostawiają mu teraz klienci, na przedszkole Rise of Houston. Placówka ta realizuje specjalny program dla dzieci z zespołem Downa. Darowizna Garcii ma być wykorzystana na fundusz stypendialny. - To, co zrobił, daje nam nadzieję - przyznała Ashley Kress, dyrektorka przedszkola.

Matka chłopca, w którego obronie stanął Garcia, jest mu wciąż niezmiernie wdzięczna. Podkreśla, że mężczyzna najpierw obronił jej dziecko, a teraz rozdaje pieniądze, zwracając uwagę na dzieci z zespołem Downa. - Mam nadzieję, że to pchnie ludzi do podobnych gestów - powiedziała kobieta.

Garcia z kolei przekonuje, że wszystko robi dla dzieci, nie dla siebie. - To dzieci są prawdziwymi bohaterami - powiedział Fox News. - Nie czuję się bohaterem. To dzieci nimi są - skwitował.

Zobacz także
Komentarze (277)
Zaloguj się
  • teaforme

    Oceniono 2 razy 0

    Nikt sie nie wysmiewal, ale raczej zachowywali sie bardzo niegrzecznie, wrecz "chamsko" Ciekawy jestem, czy nie byla to rodzina emigrantow z Muscovy, zachowanie bardzo przypomina moskalow, wrecz smrodek kremlinski unosi sie w tym artykule...da,da,da!

  • forume_f149

    Oceniono 2 razy 2

    Brawo!!! Down jest tak samo człowiekiem i tak samo ma różne prawa! Kelner odważył się przeciwstawić ludzkiemu chamstwu i cynizmowi. Jak dobrze, że są tacy ludzie. Pozdrawiam

  • co.ty.powiesz

    Oceniono 2 razy 2

    Piękna historyjka, to coś mi tu nieładnie pachnie:
    "45-letni Michael Garcia pracuje w restauracji Laurenzo się w Houston. Wśród stałych klientów ma rodzinę z 5-latkiem z zespołem Downa"
    "Byłem pod wrażeniem, że on stanął w obronie mojego syna - opowiadał "Daily Mail" wzruszony ojciec 5-latka. - On naprawdę nas nie zna"
    No to w końcu jak: rodzina z 5-latkiem była stałym klientem, czy nie? A jeśli była, to co to za kelner, który ich w ogóle nie zna? Dobry kelner rozpoznaje klienta już przy drugiej jego obecności, a przy trzeciej, to już obowiązek. Dobrze by było, gdyby najpierw uzgodnili zeznania, bo inaczej można głupio wpaść na takich drobiazgach...

  • kelob3

    Oceniono 4 razy 0

    Walikot pewnie kazalby takie dziecko odszczelic

  • olek_01

    Oceniono 3 razy -1

    Amerykanie to najbardziej poj***a nacja na świecie , a ci co się z dziecka wyśmiewali to kretyni.

  • pl2512

    Oceniono 9 razy 1

    W Polsce Nowicka, Szczuka albo Środa uważają zespół Downa za powód do aborcji - okrutnej kaźni polegającej na powolnym wykrajaniu dziecka w okresie prenatalnym. Nowicka oddaj moje pieniądze franco!

  • elbertson

    Oceniono 5 razy 3

    lepszy amerykański kelner niż polska Pani Marszałek - kasa należysie.

  • hamspam

    Oceniono 4 razy 2

    hah ze niby tylko w stanach . Bylem swiadkiem jak na placu zabaw we Wroclawiu jeden koles ze swoja zonka obelzywie zwyzywali matke z niepelnospranym dzieckiem bo bawi sie z normalnym i psuje zabaawe ich dziecku ... wziasc szpadel je6n4c miedzy oczy tyle na ten temat...

  • melter

    Oceniono 7 razy -1

    Wszystko pieknie, ale czy ktos z was siedzial kiedys w restauracji przy sliniacym sie, plujacym i bekajacym "aniolku", bynajmniej nie siedzacym cicho?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje