Niesłyszący oskarżają WORD-y: Na egzaminach nie ma tłumacza języka migowego

13.02.2013 07:38
WORD w Łodzi

WORD w Łodzi (Fot. Marcin Stępień / Agencja Gazeta)

Osoby niesłyszące skarżą się, że wojewódzkie ośrodki ruchu drogowego (WORD) nie chcą zapewnić tłumaczy języka migowego podczas egzaminów na prawo jazdy. Ale WORD-y nie mają takiego obowiązku - donosi "Dziennik Gazeta Prawna".
Nie dotyczy ich bowiem ustawa o języku migowym, która nakłada na urzędy obowiązek zapewnienia i opłacenia tłumacza. Osoba niesłysząca musi jedynie zgłosić zamiar wizyty w urzędzie co najmniej trzy dni wcześniej.

Sprawozdawca ustawy poseł PO Marek Plura przyznaje, że nie przypomina sobie, by w trakcie prac nad regulacją ktokolwiek zwrócił uwagę na problem zapewnienia tłumaczy przez WORD-y.

- Dostęp do bezpłatnego tłumacza w trakcie egzaminu na prawo jazdy powinien być jednym z najpilniejszych uzupełnień ustawy - podkreśla Plura.

Póki co osoby niesłyszące na egzaminy przyprowadzają ze sobą tłumaczy, za których usługi płacą z własnej kieszeni, co jest dla nich znaczącym wydatkiem - podkreśla DGP.

W Polsce jest 695 tys. osób z wadami słuchu.

Zobacz także
Komentarze (48)
Zaloguj się
  • lukask73

    Oceniono 1 raz -1

    Proste rozwiązanie.

    Jeżeli, tak jak przekonują orędownicy niesłyszenia, osoba niesłysząca potrafi doskonale rekompensować sobie brak tego zmysłu wyostrzeniem innych czy zwiększoną uwagą, niechaj egzaminatorzy porozumiewają się z nimi wyłącznie gestami, według własnego uznania. Jeżeli to prawda, że głuchota nie przeszkadza, spokojnie zdadzą każdy egzamin.

    Ocenę końcową można przekazać gestem cezara.

  • lukask73

    0

    Na wszelki wypadek WORD powinien mieć w gotowości pluton kierowców zapasowych, przecież wiadomo, że większość egzaminowanych nie potrafi samodzielnie prowadzić samochodu.

  • lethal_devotion

    0

    Dziwi mnie poziom dyskusji na forum.
    Nikt przecież nie nawołuje do prześladowania osób niesłyszących.
    W czasach szarżującej polityki równouprawnienia i wyrównywania szans każdy może (i powinien móc) wykonywać każdy zawód lub czynność.
    Ale ta polityka ma poważne wady (zupełnie nie związane z dyskryminacją!); trudno sobie wyobrazić aby osoba niewidoma została chirurgiem lub pilotem samolotu, a osoba pozbawiona kończyn operatorem koparki lub drwalem.

  • 7ogamihcra

    Oceniono 5 razy -3

    Cokolwiek by się nie mówiło o obecnym sposobie egzaminowania, to jestem pewny, że co najmniej 90% kierowców mających od lat prawo jazdy nie ma szans zdać za pierwszym razem części teoretycznej tego egzaminu. Może udało by się to po dziesięciu podejściach ?
    Po jasną cholerę więc jest ten cały bajzel...chyba nie dla bezpieczeństwa...raczej dla bezpieczeństwa ekonomicznego instruktorów, egzaminatorów oraz WORD-ów.
    Oczywiście do czasu, jak wszyscy nie zaczną robić prawa jazdy w innych krajach na "wczasach z prawem jazdy".
    I wtedy wszystkie WORDY będzie można przerobić na mieszkania komunalne.

  • eruiluvatar

    Oceniono 14 razy -2

    Pewnie, prawo jazdy dla głuchych. Może jeszcze ślepym dajmy.

  • dwapsyikot

    Oceniono 3 razy 1

    Osoby niesłyszące od zawsze miały możliwość posiadania praqa jazdy,a jeśli ktoś ma wątpliwości to miech spojrzy w statystyki.s w samochodzie słyszą to samo co kierowca,który ma włączone radio ma przykład.

  • buczek7

    Oceniono 6 razy 0

    Co za absurd... nadaje sie na 'Walcz z absurdami na drogach!' na facebooku

  • stefansonson

    Oceniono 23 razy -9

    sorry ale osoby niesłyszące raczej prowadzić samochodu nie powinny, przecież nie słyszą klaksonów ani pojazdów uprzywilejowanych jadących na sygnale, ale jak już im się uda to pewnie ślepi zaczną się domagać podobnych uprawneń

  • pyrazgzikiem

    Oceniono 19 razy 13

    Drodzy , jadem zionący w stronę osób z wadami słuchu i niesłyszących, ilu z Was nie słyszało sygnałów np.jadącej karetki , bo mieliście muzyczkę na full aż drżały szyby?!?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje