Kazali sikhowi zdjąć turban. Sąd: Straż Graniczna naruszyła wolność religijną, ale miała takie prawo

12.02.2013 16:47
Shaminder Puri

Shaminder Puri (Fot. Adam Burakowski)

Straż Graniczna nie musi przepraszać sikha, któremu nakazano na lotnisku zdjąć turban do kontroli - orzekł prawomocnie Sąd Apelacyjny w Warszawie. Według sądu naruszono godność i wolność religijną mężczyzny, ale SG miała do tego prawo w ramach kontroli.
Shaminder Puri, który jest praktykującym sikhem noszącym turban, żądał od SG przeprosin w prasie, 30 tys. zł na cel charytatywny, a także domagał się nakazania jej przez sąd zaniechania praktyki, z którą zetknął się na warszawskim Okęciu w trakcie kontroli bezpieczeństwa. Według niego strażnicy na lotnisku im. Fryderyka Chopina jako jedyni kontrolerzy na świecie żądali od niego zdjęcia turbanu. Sikhowie - jak mówił - uznają to za zniewagę, bo turban nie jest dla nich częścią garderoby, a atrybutem religijnym. To tak, jakby kazać w publicznym miejscu zdejmować bieliznę - tłumaczył.

Sądowa batalia sikha: "Naruszono moją godność i wolność religijną"

Sąd pierwszej instancji w grudniu 2011 r. oddalił jego powództwo, przyznając, że nakaz ściągnięcia turbanu do kontroli narusza dobra osobiste, takie jak godność i wolność religijną, ale nie czyni tego w sposób bezprawny - jest zatem działaniem dopuszczalnym w pracy funkcjonariuszy, którym takie formy kontroli nakazują przepisy prawa. Prawnicy Shamindera Puri złożyli apelację od tego wyroku, którą rozpoznał Sąd Apelacyjny w Warszawie. Kwestionowali w nim stwierdzenia sądu okręgowego i zarzucili dokonanie przezeń błędnej oceny dowodów.

- Nie zbadano, czy można było skontrolować powoda inaczej niż przez zdejmowanie turbanu - przekonywał wówczas mec. Janusz Tomczak. Przedłożył też sądowi przyjęte w zeszłym tygodniu rozporządzenie Komisji Europejskiej, w którym stwierdzono, że dokonywana na lotniskach kontrola części ciała odbywała się w warunkach szczególnej ostrożności. - Wobec Shamindera Puriego zastosowano kontrolę inwazyjną. Motywy uchwalenia rozporządzenia przeczą twierdzeniom, że wobec powoda zastosowano środki adekwatne - przekonywał mec. Tomczak.

Sikh mówił nieprawdę: Nie tylko w Polsce każą zdejmować turban

Występująca w imieniu SG Prokuratoria Generalna Skarbu Państwa opowiedziała się za oddaleniem apelacji powoda. "Unijne rozporządzenie nie ma znaczenia dla tej sprawy, bo nie obowiązywało w chwili czynu" - zauważył radca prokuratorii i dodał, że kontrole manualne są zasadne, bo turban jest dobrym miejscem, żeby ukryć w nim i wnieść na pokład samolotu np. nóż kompozytowy. Jak podkreślono, funkcjonariusze Straży Granicznej traktowali powoda z szacunkiem, zawsze oferowali mu możliwość zdjęcia turbanu w odosobnieniu.

Prokuratoria zakwestionowała też prawdziwość słów Puriego, który twierdził, że nigdzie poza Polską nie nakazuje się sikhom zdejmowania turbanu. - Okazało się to nieprawdą, bo takie przypadki występują np. we Francji - mówiła przedstawicielka prokuratorii.

Sąd: Kontrola turbanu nie jest wykluczona, więc jest dozwolona

Sąd Apelacyjny w Warszawie oddalił apelację prawników Puriego i utrzymał w mocy wyrok pierwszej instancji, uznając go za trafny. Wyrok jest prawomocny. - Wszelkie ograniczenia w warunkach korzystania z transportu lotniczego są naruszeniami wolności osobistej, bo każdy jest poddawany tzw. kontroli manualnej - tłumaczył sędzia Robert Obrębski w ustnym uzasadnieniu orzeczenia, dodając, że "nie jest tak, by powód musiał czuć się przegranym w tym procesie".

Jak dodał sąd, nigdzie na świecie kontrola turbanu nie została wykluczona - należy więc do dozwolonych prawnie sposobów dokonywania kontroli. Wskazano też, że sikh korzystał z możliwości składania skarg na działania strażników - i jego zarzuty były rozpatrywane, a postępowanie kończyło się stwierdzeniem, że strażnicy nie naruszyli jego godności.

- Nie można powiedzieć w sądzie cywilnym, że działania, które były wykonane w granicach prawa, są bezprawne, skoro organ administracyjny uznał je za zgodne z prawem - dodał sędzia. Zauważył przy tym, że "kiedy ktoś oponuje przeciwko kontroli, to strażnicy tym bardziej powinni zachować czujność".

Prawnicy sikha: Kasacja jest niewykluczona

Prawnicy Puriego zapowiedzieli po wyroku, że skonsultują z klientem (nie było go w sądzie), czy odwoływać się od wyroku do Sądu Najwyższego. - Nasz klient jest zdeterminowany, więc kasacja jest niewykluczona - powiedział mec. Tomczak.

Wobec Puriego toczy się także postępowanie karne. Warszawska prokuratura oskarżyła go o znieważenie funkcjonariuszy SG w trakcie jednej z kontroli na lotnisku, gdy sikh wdał się z nimi w sprzeczkę. Proces jeszcze się nie zaczął.

Zobacz także
Komentarze (179)
Zaloguj się
  • felicjan.dulski

    Oceniono 1 raz 1

    A jeżeli komuś religia zezwala, a wręcz nakazuje bić zonę (nie jest to sytuacja hipotetyczna), to jak powinny zachować się wtedy władze? W razie interwencji też naruszałyby wolność religijną? Ciekawe czy ten sąd stwierdził by to samo. Bo (moim skromnym zdaniem) nie jest ważne czy sąd jest niezawisły, ważne jest by sąd był bezstronny i sprawiedliwy i jednakowo sądził wszystkich bez względu na ich status społeczny, majątkowy, wyznanie i inne takie.

  • laksmana

    0

    To dobry wyrok, bo dowodzi, że religia nie może stać ponad prawem.

  • hornicki

    Oceniono 1 raz 1

    No jeszcze czego!
    Przyleciał do Polski i tutaj jego turbany może sobie nosić w domu albo podczas karnawału.
    Wszystkie chustki i woalki na lotnisku nie maja nic do szukania.
    Albo jest kontrola albo nie.
    Cała twarz zamaskowana newet oczu nie widać dobrze a pod chalatem dynamit!?!

  • baby1

    Oceniono 1 raz 1

    Wolność religijna powinna polegać wyłącznie na tym, że żadnych urzędników nie interesuje jaką ktoś wyznaje religię i o co w niej chodzi. Jakiekolwiek represje ale też przywileje z tytułu uprawianej religii nie powinny mieć miejsca. Jeżeli jest obowiązek kontroli nakrycia głowy, to należy go wykonywać, a nie dywagować na temat jego religii.

  • jerzy.zywiecki

    Oceniono 1 raz 1

    A myckę z głowy prawowiernego Żyda też każą zdjąć?

  • wazooon

    Oceniono 1 raz -1

    Niech poczekaja az ktos faktycznie zdetonuje ladunek wniesiony w turbanie. Certolic sie beda. Krzyze stewardessom zdejmowac moga a turbanu sprawdzic nie maja prawa?

  • franek-janek

    Oceniono 2 razy 2

    Czasami odnioslem wrazenie ze na polskich lotniskach bardziej chodzi o pokazanie kto tu rzadzi niz o implementacje przepisow. Swoja droga Turban mozna przeswietlic jesli juz jest to sprawa bezpieczenstwa.

  • prababka44

    Oceniono 2 razy -2

    A ten cały sikh to nie słyszał o oszustach ?

  • 2560a

    Oceniono 3 razy -1

    co jest wazniejsze? naruszenie jego wolnosci religijnej czy bezpieczenstwo lotow?
    jezeli takie praktyki mu przeszkadzaja to niech do nas nie lata albo lata na alatajacym dywaniku .
    ja , przykladowo, nie lubie latac do stanow bo nalezy sciagac buty a pozniej jeszcze przeswietlaja by zobaczyc czy cos w jakims naturalnym otworze sie nie ukrylo albo w majtkach. babom musza obejrzec na ekranie czy cyc maja prawdziwy czy wypchany czyms niebezpiecznym.
    takie czasy .

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje