Skandal z koniną. Polska mafia i międzynarodowy spisek?

10.02.2013 12:13
Owen Paterson

Owen Paterson (Fot. John Stillwell AP)

Konina wykryta w wołowych mrożonkach w kilku krajach UE, m.in., w Wielkiej Brytanii i Irlandii, to "wynik niekompetencji lub międzynarodowego spisku" - uważa brytyjski minister ds. środowiska, aprowizacji i wsi Owen Paterson. Według brytyjskich mediów za skandalem mogą stać włoskie i polskie gangi.
Sprawa ta nie jest uważana za zagrożenie dla zdrowia ludności, lecz za wprowadzenie w błąd konsumenta. Jednak istnieją obawy, że produkty zawierające domieszki koniny mogą być szkodliwe dla zdrowia ludzi, gdyby okazało się, że konie były leczone fenylbutazonem - lekiem wyłączonym z łańcucha żywieniowego ludzi.

"Weterynarze są zastraszani"

Według ekspertów cytowanych przez Observer istnieją dowody, że za skandalem z koniną stoją polskie i włoskie gangi. Weterynarze pracujący w rzeźniach mają być zastraszani i zmuszani do wpisania w dokumenty, że sprzedawane mięso to wołowina, choć w rzeczywistości to tańsza wieprzowina lub konina.

O złej prasie, jaką ma ostatnio polska żywność, pisała także Wyborcza.biz . - W ciągu dwóch ostatnich lat Polska miała 211 doniesień o nieprawidłowościach w RASFF (system wczesnego ostrzegania), Niemcy już 309, a Francja 349. Nie jesteśmy więc pod tym względem żadnym liderem - przekonywał Andrzej Gantner, dyrektor generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności.

To nie była konina z Polski

Tymczasem wczoraj minister Paterson spotkał się z przedstawicielami sieci handlowych i agencji FSA odpowiedzialnej za standardy żywności (Food Standards Authority). Powiedział im, że odpowiedzialność za to, by skład produktu był zgodny z opisem na opakowaniu, ponoszą firmy handlowe.

W połowie stycznia po wykryciu dużej domieszki koniny w mrożonych hamburgerach importowanych z Irlandii wycofano je ze sprzedaży z sieci Tesco, Iceland i Lidl. Inspektorzy irlandzkiego resortu rolnictwa i policja wszczęli dochodzenie. Dwa irlandzkie zakłady przetwórcze zawiesiły produkcję. Podejrzenie padło na dostawcę z Polski. Polska Inspekcja Weterynaryjna zwróciła się do Irlandczyków o dokumentację, by wyjaśnić sprawę. Testy przeprowadzone w polskich chłodniach nie potwierdziły zarzutów.

Konina w spaghetti

Francuska federacja handlu detalicznego FCD podała dziś, że sześć sieci supermarketów - Auchan, Casino, Carrefour, Cora, Monoprix i Picard - wycofuje kilka produktów firm Findus i Comigel, obawiając się, że zaopatrzono je w mylące etykiety.

Mrożone lasagne i spaghetti bolognese tych firm wycofano już w zeszłym tygodniu. Findus sam wykrył koninę w swoim wołowym farszu i zawiadomił FSA. Agencja zapowiedziała inspekcje na dużą skalę, której wyniki ogłosi w kwietniu. Na własną rękę testy przeprowadzają szkoły, szpitale i władze lokalne.

Findus zleca produkcję mrożonek pod swoją marką towarową luksemburskim zakładom francuskiej firmy Comigel. Według BBC kierownictwo francuskiej filii Findusa jest przekonane, że zostało wprowadzone w błąd i w poniedziałek wystąpi na drogę sądową przeciwko swemu, również francuskiemu dostawcy Spanghero.

Pozwane Spanghero broni się, że samo jest poszkodowane, ponieważ importowało mięso z Rumunii i także ma zamiar procesowania się z rumuńskim dostawcą. Francuski urząd ścigania oszustw finansowych wszczął dochodzenie zarówno przeciw firmie Comigel, jak i Spanghero.

"Bardzo poważna sprawa"

Francuski minister ds. konsumentów Benoit Hamon powiedział, że luksemburskie zakłady Comigela otrzymały dostawę mięsa od francuskiej firmy Poujol, która kupiła je zamrożone od handlarza na Cyprze. Ten z kolei otrzymał je od ubojni w Rumunii za pośrednictwem handlarza holenderskiego. Comigel przekonany jest, że wołowinę z domieszką koniny otrzymał od Spanghero. Comigel twierdzi, że Spanghero wprowadził go w błąd, dając do zrozumienia, że używa mięsa z ubojni we Francji. Spanghero twierdzi, że Comigel wiedział, że jego mięso pochodzi od dostawców z UE.

Dwadzieścia miesięcy temu zakłady Spanghero w Castelnaudary w departamencie Langwedocja-Roussillon w południowej Francji wykryły bakterię E. coli i sporą partię mięsa zniszczono.

W piątek brytyjska sieć Aldi ogłosiła, że testy dwóch partii mrożonych spaghetti i lasagne wykazały, że zawartość koniny wynosi w nich 30-100 proc. Produkty Findusa profilaktycznie wycofano również w Szwecji.

"Wykrycie koniny w produktach Findusa to bardzo poważna sprawa. Jeśli Findus i Tesco nie mogą mieć pewności, że ich produkty oparte są na składnikach pochodzących od sprawdzonego łańcucha dostawców, to wówczas ten sektor handlu detalicznego będzie miał bardzo wielki problem - sądzi szef FSA prof. Alan Reilly.

Zobacz także
Komentarze (122)
Zaloguj się
  • kropka9991

    Oceniono 194 razy 160

    Jeszcze niedawno pokazywano w tv porzucone konie w Irlandii, ktorych cale mnostwo zostalo pozbawionych opieki swoich bylych spauperyzowanych wlascicieli .Konie biegaly samopas po calym kraju (tzn. po Irlandii). Pytanie: co się stało z tymi końmi? Czy to końskie mieso nie pochodzi aby z tych porzuconych stad irlandzkich koni? Z Irlandii do Anglii jest dużo bliżej niż z Rumunii czy z Polski.

  • jemswiadomie.pl

    Oceniono 142 razy 134

    "..luksemburskie zakłady Comigela otrzymały dostawę mięsa od francuskiej firmy Poujol, która kupiła je zamrożone od handlarza na Cyprze. Ten z kolei otrzymał je od ubojni w Rumunii za pośrednictwem handlarza holenderskiego. Comigel przekonany jest, że wołowinę z domieszką koniny otrzymał od Spanghero.."

    Jednym słowem bezpośrednia dostawa od producenta do sprzedawcy ... :)

  • iremus

    Oceniono 161 razy 119

    ....O złej prasie, jaką ma ostatnio polska żywność, pisała .......
    A po co czytać? Lepiej iść do najbliższego i przeczytać sklad chemiczny sprzedawanej żywności. Do 1989roku żywność dzieliła się na smaczną i niesmaczną. Tereaz polska żywność dzieli się na niezdrową i bardzo niezdrową. Za kilka lat w III RP nie będzie ani jednego tubylca nie cierpiącego na nowotwory przewodu pokarmowego. ZUS-owi borykającemu się z niedoborem forsy pomoże polski hodowca i chemik pomagający z goowna zrobić żywność. Ciekawe czy zakłady pogrzebowe nadążą?

  • 3-kuleczka

    Oceniono 174 razy 86

    tak naprawde to nie wiem jak mozna żrec takie świństwo, młodziez i dzieci nie wiedza co to normalna kuchnia i obiad, bo przeciez to teraz "obciach" żeby mamuśka gotowała w domu, wracając z pracy wlecze z biedronki worek garmazerki a pózniej faszeruje tym rodzine, kobiety dawniej nie pracowały ani mniej ani gorzej, ale na stole czekała prawdziwa zupa, a na drugie ho ho ho - naleśniki albo pyszne mięsko z ziemniaczkami i suróweczką
    teraz nawet jest moda na śniadanka w bistro bo przeciez tak cięęęężko przekroic bułke czy chleb i zrobic kanapkę - OOO ! przepraszam SANDWICZ
    raz tylko próbowałem chisburgera i normalnie to co było w srodku mozna było różnie nazwac ale na pewno nie było to mięso, jezu,,,juz sobie wyobrazam co tam było zmielone, więc do nikogo nie miejcie pretensji,....

  • majuufes

    Oceniono 72 razy 54

    "polska mafia"
    MAM SIE ŚMIAĆ CZY PŁAKAĆ?????????????
    Angol chyba nadużywa cherry i ginu.
    Coś takiego jak "polska mafia" nie istnieje. Bo nazywanie tak jakichś bandziorków z kilku grup , mafią to gruba przesada i dla nich nobilitacja. Zwykłe bandy. A po drugi , już widzę , jak ta polska pseudomafia się bawi w średnio dochodowy , długi i niepewny interes z mięsem.
    Gdyby się chcieli napracować to by sobie firmę założyli ,a nie bandytyzmem parali.

  • naz_niepoprawna

    Oceniono 52 razy 50

    "luksemburskie zakłady Comigela otrzymały dostawę mięsa od francuskiej firmy Poujol, która kupiła je zamrożone od handlarza na Cyprze. Ten z kolei otrzymał je od ubojni w Rumunii za pośrednictwem handlarza holenderskiego. Comigel przekonany jest, że wołowinę z domieszką koniny otrzymał od Spanghero" - Antka konia wuja brat. Bardzo ładny łańcuszek, a na końcu łańcuszka jest konsument, który buli.

  • badziewiak66

    Oceniono 72 razy 42

    Na tym polega wolny rynek. Kupuje mięso z psa od Chińczyka , mielę je , doprawiam by kolorek był, potem parę przerzutek i robi się wołowinka pierwszej klasy. Koszt zakupu jednego kilograma -0,2 euro , sprzedaż za 10 euro kilogram. W cenie celnicy, politycy , służby specjalne, weterynarze, transport, chłodnia. Trzeba sobie powiedzieć , że ludzi dziś na tym padole ziemskim jest zdecydowanie za dużo. Trzeba zabić przynajmniej połowę , by reszta jako tako egzystowała. Tu zbiegają się drogi biznesu i mafii, polityki i służb. Są pieniądze i mniej gęb obciążających ziemię. Oni trochę boją się że jak wypuszczą jakiegoś wirusa by zabić zbędną część watahy to się zmutuje i skutki mogą być trudne do przewidzenia , więc tzw. wolny rynek wypełni misję regulatora populacji. Chemia ocali ludzkość !!!

  • lava71

    Oceniono 47 razy 37

    Jak ktoś żre ta paszę to niech się potem nie dziwi jak zacznie mu ogon rosnąć.

  • plumgazeta

    Oceniono 34 razy 18

    Tylko Rapaport wie gdzie jest ta konina?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje