Burza na Litwie. Bo szef MSZ przeprosił za zrobienie afrontu Lechowi Kaczyńskiemu

08.02.2013 22:27
Linas Linkeviczius i Radosław Sikorski

Linas Linkeviczius i Radosław Sikorski (Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta)

Wyrażone przez ministra spraw zagranicznych Litwy Linasa Linkevicziusa przeprosiny za to, że litewski parlament podczas ostatniej wizyty Lecha Kaczyńskiego w Wilnie nie poparł ustawy o pisowni polskich nazwisk, wywołały dziś na Litwie burzliwą dyskusję.
Jedni twierdzą, że szef litewskiej dyplomacji z przeprosinami przesadził, wykazał nadgorliwość, inni przekonują, że minister zrobił to, co należało zrobić już dawno. Sam Linkeviczius oświadczył, że nie zamierza przepraszać za to, że przeprosił.

- Nie będę przepraszał za to, że przeprosiłem. Sądzę, że zachowałem się odpowiednio. (...) Jest to zwyczajny wyraz szacunku wobec sąsiada - powiedział Linkeviczius w piątkowym wywiadzie dla radia Żiniu Radijas.

"Minister z przeprosinami przesadził"

Podczas rozmowy z "Gazetą Wyborczą" minister spraw zagranicznych Litwy powiedział, że jest mu przykro, że podczas ostatniej wizyty prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Wilnie (w 2010 r.) parlament odrzucił ustawę o pisowni polskich nazwisk. - Za to, co się wówczas stało, jest mi po prostu wstyd - powiedział Linkeviczius.

Przewodniczący litewskiej partii konserwatywnej poseł Andrius Kubilius, który w 2010 r. był premierem Litwy, pogratulował dziś obecnemu litewskiemu rządowi centrolewicowemu "starań na rzecz poprawy stosunków w sąsiednią Polską", ale w rozmowie z agencją BNS ocenił, że minister z przeprosinami przesadził.

"Nasze partnerstwo z Polską to sprawa nadrzędna"

Zdaniem politologa Kestutisa Girniusa słowa litewskiego ministra "nie były adekwatne do sytuacji". Uważa on, że "byłoby bardziej zrozumiałe, gdyby minister wyraził ubolewanie". Poza tym Girnius nie wyklucza, że słowa szefa litewskiej dyplomacji mogą mieć negatywne skutki. - To może obecnie stworzyć wrażenie, że wszystkie zarzuty Polaków stawiane w ciągu ostatnich dwóch-trzech lat są uzasadnione - mówi Girnius.

Tymczasem wiceprzewodniczący Sejmu, socjaldemokrata Gediminas Kirkilas, który w 2010 r. jako jeden z nielicznych posłów poparł ustawę o pisowni nazwisk polskich, oświadczył dziś, że "w tym wypadku minister Linkeviczius zachował się słusznie".

- Nasze partnerstwo z Polską jest sprawą nadrzędną, gdyż z racji braku partnerstwa wygrywa tylko "ten duży sąsiad", którego najbardziej zresztą boją się konserwatyści - powiedział Kirkilas.

"Zrobił to, co inni powinni byli zrobić wcześniej"

Sygnatariusz Aktu Niepodległości Litwy, ambasador nadzwyczajny i pełnomocny Republiki Litewskiej Czesław Okińczyc wyraził opinię, że Linkeviczius "zachował się szlachetnie", "zrobił to, co litewscy politycy powinni zrobić znacznie wcześniej". - Jest to bardzo wymowny gest, świadczący o tym, że Litwa nadal uważa Polskę za partnera strategicznego i jest gotowa do aktywnej współpracy - powiedział portalowi Delfi Okińczyc.

Zaznaczył, że gest ten "był bardzo dobrze odebrany w Polsce, ale też w innych państwach Unii Europejskiej". - Rozmawiałem z rezydującymi na Litwie ambasadorami, oni wszyscy oceniają to bardzo pozytywnie - powiedział Okińczyc. Dodał jednak, że słowa ministra "samoistnie nie staną się przełomem w stosunkach polsko-litewskich", ale mogą być dobrym początkiem ocieplenia stosunków sąsiedzkich.

Zobacz także
Komentarze (134)
Zaloguj się
  • rajmund.siewierny

    Oceniono 1 raz 1

    Afrontem było to, że po wylądowaniu na Litwie gospodarze nie przywitali profesora Kaczyńskiego wódką i chlebem. Jak on miał tam wytrzymać bez alkoholu ???

  • joolspl

    0

    kogo obchodza mali ruscy ze wschodu... rusek czy litwin to samo

  • politologist

    0

    Po pierwsze nie przeprosił, tylko powiedział, że mu wstyd (od kiedy to jest tożsame?), po drugie nie zrobił tego oficjalnie (czyli w imieniu Litwy), a prywatnie w jednym z wywiadów - więc o co takie halo?

  • piotrekkkkkkk

    0

    No w końcu zaczynają pokornieć, ciekawe jaki mają w tym interes.

  • sigizm

    0

    to tak, jak z pomnikiem w Jedwabnym, też nie chcieli przepraszać...........

  • jan_sobczak1

    Oceniono 3 razy -3

    Ważne jest aby zrozumieć że budowanie nienawiści między narodami Polaków i Litwinów jest na rękę wyłącznie neonazistom rządzącym obecnie w Niemczech, dzieciom NKWD rządzącym w Moskwie i ich Gazecianym przydupasom.

  • arey

    Oceniono 3 razy 1

    Litwa powinna zrozumieć, że jako mniejszy kraj nie może podskakiwać. Tak jak Polska poddała się Rosji i oddała jej prawo do podjemowania strategicznych decyzji, pozwala na infiltarcję gospodarki, dyplomacji i polityki, może wpływać na wybory oraz decydować o obronności. Jeżeli Litwini tego nie załapią, będziemy musieli podjąć wobec mikrorepubliki bardziej stanowcze kroki. Tu jest znów Europa Wschodnia i czas Litwini to zrozumieć. Nie ma powrotu do partnerstwa z czasów L. Kaczyńskiego, przespaliście to.

  • sleperyby

    0

    A gość sam ma polskie nazwisko!

  • jozef.ok

    Oceniono 6 razy 2

    Niesnaski nasze z Litwinami były zawsze na rękę Rosji carskiej, sowieckiej i obecnej.
    Oni dobrze pamiętają jaką byliśmy potęgą za czasów{Litwina!} Jagiełły.
    Szkoda, że na Litwie o tym zapomnieli

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX