Niemiecki minister jechał po pijanemu. Wcześniej piętnował pijanych kierowców

07.02.2013 20:16
Policyjny alkomat

Policyjny alkomat (Fot. Arkadiusz Wojtasiewicz / Agencja Gazeta)

Policja złapała ministra sprawiedliwości Dolnej Saksonii. Kierował, mając 0,9 promila. Jeszcze niedawno ten polityk domagał się zaostrzenia kar dla nietrzeźwych kierowców.
Minister sprawiedliwości w rządzie krajowym Dolnej Saksonii Bernd Busemann (CDU) został zatrzymany przez policję, gdy prowadził samochód, mając 0,9 promila alkoholu we krwi.

Świętował nominację

Po styczniowych wyborach do Landtagu już wkrótce nie będzie on pełnił tego stanowiska, bo rządy w Dolnej Saksonii przejmie koalicja SPD-Zieloni. We wtorek wraz ze swoim klubem parlamentarnym świętował jednak swoją nominację do urzędu przewodniczącego Landtagu, gdyż CDU uzyskała w tych wyborach najwięcej głosów i ma prawo obsadzić stanowisko przewodniczącego parlamentu krajowego.

Po zatrzymaniu przez policję polityk powiedział, że jest sam na siebie wściekły. - Zjadłem coś i piłem piwo. Byłem przekonany, że z powodzeniem mogę siąść za kierownicą - powiedział.

Cały incydent miał miejsce we wtorkowy wieczór (5.02), kiedy Busemann jechał w Hanowerze służbowym samochodem do swojego drugiego miejsca zamieszkania. Sam nie potrafił wytłumaczyć, dlaczego nie jechał do domu. Jak wyjaśniał, równie dobrze mógł przebyć ten dystans pieszo albo wezwać szofera, który mu przysługuje.

W czwartek (7.02) polityk publicznie się tłumaczył i przepraszał. - Ja sam popełniłem ten poważny błąd - powiedział, zaznaczając, że było to wykroczenie, za które się wstydzi i które przydarzyło mu się tylko ten jeden raz. - Przepraszam za to wszystkich w Dolnej Saksonii - dodał. - Zdaje się, że nie w każdej życiowej sytuacji człowiek zachowuje się nienagannie, i przyznaję się do tego - powiedział w wywiadzie dla rozgłośni NDR.

Domagał się granicy 0,3 promila

Jako landowy minister sprawiedliwości Busemann domagał się w roku 2010 surowszych kar dla nietrzeźwych kierowców i obniżenia obowiązującej w RFN granicy zawartości alkoholu we krwi z 0,5 promila do 0,3 promila. Apelował do kierowców, by nigdy nie siadali za kierownicą po wypiciu alkoholu.

Przewodnicząca frakcji SPD w Landtagu Dolnej Saksonii Johanne Modder zaapelowała, by chadecy przemyśleli swoją nominację na przewodniczącego Landtagu. - Pan Busemann jako minister sprawiedliwości bardzo wyraźnie opowiadał się za tym, by prowadzenia samochodu po pijanemu nie traktować jako drobnego przewinienia. Jeszcze niedawno domagał się obniżenia dopuszczalnej ilości promili alkoholu we krwi. Jego postępowanie podważa jednak jego wiarygodność - zaznaczyła posłanka SPD.

Nie on jeden

Za jazdę w stanie nietrzeźwym Busemannowi grożą cztery punkty w rejestrze wykroczeń we Flensburgu, zabranie prawa jazdy na jeden miesiąc i mandat w wysokości 500 euro.

Dolnosaksoński polityk nie jest jedynym, któremu przydarzyło się jeździć samochodem w stanie nietrzeźwym. Pod koniec roku 2010 wiceszef frakcji chadeckiej Landtagu w Hanowerze Dirk Toepfer został złapany przez policję, kiedy siedział za kierownicą, mając 1,2 promila alkoholu we krwi. Poparcie jego macierzystej partii było tak silne, że nie podał się do dymisji.

Także w roku 2010 głośna była sprawa ewangelickiej biskup Margot Kaessmann, która po tym, jak policyjna kontrola wykazała u niej 1,5 promila alkoholu we krwi, zrezygnowała ze stanowiska przewodniczącej Rady Kościoła Ewangelickiego w Niemczech i urzędu biskupa.



Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (44)
Zaloguj się
  • marac

    Oceniono 2 razy 2

    Ciekawe kiedy znowu capną ministra Nowaka za jazdę np. 65 km/h o 11 wieczorem po pustej trzypasmowej ulicy w Warszawie. Już się nie mogę doczekać.

  • kot2ka

    0

    To nie tylko w Polsce politycy albo lepiej jak sie ich nazwie zwykli szmaciarze jeżdżą po pijaku taka rozbestwiona banda świętych krów widocznie jest na całym świecie. !!!!!

  • poznaniak42

    Oceniono 1 raz -1

    To chyba wspolna cecha wsystkich politykow -PRAWO JEST DLA MALUCZKICH . U nas np. w sprawie fotoradarow najbardziej glosno protestyje J.Palikot ktoremu fotoradar osmiokrotnie zrobil pamiatkowa fotke , a to nie jeden parlamentarzysta - drugiemu zrobiono cztery fotki . A Serafin ktory jezdzi kilka lat bez prawa jazdy i ma pretensje do dziennikarzy ze zajmyja sie glupotami( teraz sie chwali je juz egzamin z teori zdal ) tez uwaza ze nic sie nie stalo , Szczyt bezczelnosci .

  • laksmana

    0

    Pewnie po prostu najadł się dojrzałych jabłek.

  • antykkk

    Oceniono 1 raz 1

    No to teraz powinien być za immunitetami.
    I w ogóle głupek jeden powinien leciec do sądu w Gdansku i zabronić mediom publikacji o jego intymnych sprawach. A i dziwne że się przyznał zamiast wykręcać że niby leki jakieś czy jabłka, no normalnie brak kultury i tych no wartości

  • rympalek11

    0

    0,3 to i tak o połowę lepiej jak u nas.

  • 1234qwerty

    Oceniono 1 raz 1

    Kolejny hipokryta.

  • dziadekjam

    Oceniono 3 razy 3

    Niemcy się POLONIZUJĄ?! Bismarck w grobie się przewraca...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje