Niemiecki pośredniak oferuje pracę w domach publicznych. Petentki oburzone

07.02.2013 16:24

AG

19-letniej dziewczynie z Augsburga państwowa Agencja Pośrednictwa Pracy zaoferowała pracę kelnerki. Jednak nie w restauracji, a w... domu publicznym. - Popełniliśmy błąd, najpierw trzeba było porozmawiać z dziewczyną - powiedział jednej z niemieckich gazet szef agencji.
Agencja Pośrednictwa Pracy tłumaczy, że wysłanie listu z tą ofertą było błędem. Szef agencji w Augsburgu Roland Fuerst przyznał w wywiadzie dla gazety "Augsburger Allgemeine", że najpierw należało porozmawiać z dziewczyną, czy oferta w tej branży ją w ogóle interesuje. "Popełniliśmy błąd. Pracownica agencji nie przeprowadziła takiej rozmowy i wysłała listowną ofertę do petentki"- pisze gazeta, cytując szefa agencji.

Z "odpowiednią aparycją"

W wywiadzie dla rozgłośni WDR zaznaczał on, że agencja często szuka personelu do domów publicznych: kelnerek, barmanek, dozorców itp. W opisywanym przypadku dziewczyna miałaby pracować jako obsługa przy barze, rozlewając napoje. Jak napisano w urzędowym piśmie z ofertą tej pracy, warunkiem zatrudnienia była "odpowiednia aparycja".

19-letnia petentka po otrzymaniu tej oferty była oburzona. - Moja matka zaczęła wrzeszczeć, kiedy przeczytała ten list - powiedziała dziewczyna. Szef Agencji Pośrednictwa pracy w Augsburgu przyznał w rozmowie z agencją dpa, że cała sprawa jest dla urzędu nieprzyjemna.

- Powstało wrażenie, że rozsyłamy oferty bez filtrowania ich - powiedział, obiecując, że w przyszłości pracownicy agencji będą skrupulatnie rozważać, czy dana oferta pasuje do osoby poszukującej pracy, a już szczególnie, jeżeli chodzi o pracę w domach publicznych.

Artykuł pochodzi z serwisu ''Deutsche Welle''



Zobacz także
Komentarze (41)
Zaloguj się
  • spluwa-orginal

    Oceniono 38 razy 30

    Polski " modelki " nie mialyby z tym problemu .

  • compost

    Oceniono 34 razy 28

    "Młoda, atrakcyjna potrzebna do serwowania lodów w miłym lokalu"

  • dziadekjam

    Oceniono 28 razy 24

    Podobnie jest u nas, bo większość polskich firm to burdele....

  • blogfiles

    Oceniono 19 razy 17

    Czyli nie w burdelu a w barku burdelowym. Tam też zatrudniane są barmanki i kelnerki, tego rodzaju praca nie ma nic wspólnego z "pracą w domu publicznym" jako prostytutka.

  • ka-mi-la789

    Oceniono 35 razy 11

    Ku uwadze wyznawców "legalizacji prostytucji" (a de facto legalizacji alfonsiarstwa) przekonanych (nie wiadomo, na jakiej podstawie), że rzeczona "legalizacja" położy koniec zmuszaniu do prostytucji: wręcz przeciwnie, dopiero wtedy zmuszanie do ku...enia się będzie bezkarne. Skoro bowiem burdel działa legalnie, to bida może skierować do "pracy" bezrobotną i odebrać jej zasiłek, jeżeli odrzuci kuszącą ofertę. Tą bezrobotną może być na przykład wasza żona.

  • max2-012

    Oceniono 14 razy 8

    Niedlugo beda oferowac "pracę" dawcy organów?

  • zanimmnieznowzbanuja

    Oceniono 59 razy 7

    I o co ten caly szum? skoro dom publiczny funkcjonuje zgodnie z prawem to co zlego pracowac w nim? .......... chyba ze w tej "branzy" wolalaby prace na czarno.

  • kermit.dolomit

    Oceniono 6 razy 4

    UNIA EUROPEJSKA !!!

  • zigzaur

    Oceniono 2 razy 2

    Legalizacja zawodu prostytutki ma - jak widać - blaski i cienie. Czy za odmowę przyjęcia oferty pracy zabierają zasiłek?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje