Godson i Biedroń ramię w ramię apelują o wzajemny szacunek: "Bo co zrobiłby Jezus? Okazałby miłość"

07.02.2013 13:55
John Godson i Robert Biedroń

John Godson i Robert Biedroń (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

John Godson znalazł nieoczekiwanego sojusznika w swoim boju o bardziej kulturalną debatę publiczną. Do polityka PO, który dopiero co nazwał homoseksualizm grzechem, przyłączył się Robert Biedroń - pierwszy otwarcie homoseksualny poseł w Polsce. Panowie oświadczyli, że się "znają, lubią i kolegują": - I chcielibyśmy zaapelować do naszych sympatyków, by zastanowili się, czy swoimi opiniami czasem kogoś nie krzywdzą.
Godson stał się obiektem ostrej - często niewybrednej - krytyki w momencie, gdy oświadczył, że "homoseksualizm jest grzechem", bo tak podaje Biblia. Wczoraj tymczasem poseł Platformy zadeklarował na swoim wideoblogu, że nie kierowała nim nigdy nietolerancja. - Toleruję homoseksualistów, ale nie akceptuję ich czynów. To jest różnica - utrzymywał polityk. Jednocześnie apelował, by uczestnicy debaty "szanowali się, nawet jeżeli mają odrębne zdanie".

"My się znamy, kolegujemy, często rozmawiamy"

Dziś postanowił przyłączyć się do jego apelu Robert Biedroń, pierwszy otwarcie homoseksualny poseł RP. Panowie wystąpili razem w Sejmie i wydali wspólne oświadczenie. Zaapelowali w nim do swoich zwolenników, którzy - mimo że mogą stać w przeciwstawnych obozach ideologicznych - powinni znaleźć sposób na prowadzenie dyskusji bez wzajemnego obrażania się.

- My z Robertem się znamy i kolegujemy. Często rozmawiamy, ja go lubię - zaczął Godson. - John jest dla mnie bardzo ważną osobą, jeśli chodzi o pracę, o znajomość - wtórował mu Biedroń. Obaj podkreślili, że ich podejście do kwestii homoseksualizmu pozostaje zupełnie różne, ale nie przeszkadza im to darzyć się szacunkiem.

"Nie ma innej drogi niż pełna szacunku debata"

- Nie jest dobrze, gdy nie szanuje się inności i kiedy język debaty jest agresywny - mówił polityk PO. - Jako pastor często rozmawiałem z homoseksualistami, którzy do mnie przychodzili. I nigdy nie potępiałem i zawsze ze współczuciem i zrozumieniem do nich podchodziłem... Często zastanawiam się, co zrobiłby Jezus, i myślę, że on okazałby im miłość i szacunek - dodał poseł.

Biedroń ze swojej strony powiedział, że z niesmakiem obserwował internetową nagonkę na Godsona po jego wcześniejszych komentarzach o gejach. - Ja się oczywiście z jego słowami nie zgadzam, ale nie ma innej drogi jak demokratyczna i pełna szacunku debata. I mamy takie wrażenie, i ja, i John, że jakaś granica w obecnej debacie została przekroczona. I chcielibyśmy zaapelować do naszych sympatyków, żebyśmy się zastanowili, czy wyrażając nieraz swoje opinie, tymi opiniami kogoś nie krzywdzimy - podkreślił poseł Ruchu Palikota.

Zobacz także
Komentarze (139)
Zaloguj się
  • alex0815

    Oceniono 184 razy 164

    Chciałbym by każde kłótnie,nawet te rodzinne tak się kończyły.
    Gdy opadają emocje,gdy do głosu dochodzą już argumenty to zawsze można podejść ,podać rękę i powiedzieć:
    - Zacznijmy jeszcze raz.
    Lecz gdy WYKRZYCZY się słowa ,których już się nie cofnie ,to nikt nie podejdzie z gestem pokoju.
    Posłowie Godson i Biedroń na własnym ciele odczuli ,,miłość bliźnich''.Może to ich połączyło ?
    Cieszę się że stanęli obok siebie.Dwaj tak bardzo różniący się ludzie.A jednak razem.

  • kadykianus

    Oceniono 94 razy 58

    Bardzo lubię Roberta Biedronia. Jest bardzo miły, kulturalny i zawsze rzeczowo i konkretnie się wypowiada.
    Ma w sobie ujmującą delikatność. Poza tym, został posłem bardzo zasłużenie. Przez wiele lat był aktywnym działaczem i aktywistą gejowskim.

    W każdym porządnym kraju taki człowiek, prędzej czy później ląduje w parlamencie i dalej tam działa. I dobrze, że stało się to w zapyziałej Polsce.

    Janusz Palikot mógłby od jutra jechać na Karaiby i olać to wszystko, a i tak przeszedł by do historii polskiego parlamentaryzmu jako ten, który zrobił coś naprawdę dobrego, wprowadzając Biedronia i Grodzką do parlamentu.

  • kadykianus

    Oceniono 70 razy 54

    No dobra panie John, jeśli Robert Ci odpuszcza, to ja też.

  • brutalny_cyrkiel

    Oceniono 39 razy 23

    Z powodu głosów części PO Jezus nie zdobyłby wystarczającej większości do okazania miłości.

  • piotr19730

    Oceniono 11 razy 7

    Sytuacja jest komiczna: Murzyn z Czarnej Afryki wpaja zasady wymyślone kilka tysięcy lat temu przez azjatyckich pastuchów nowoczesnym Europejczykom, cóż że z tej wschodniej części Europy.
    To tak jakby Chińczyk uczył zasad woodoo grenlandzkich Eskimosów.
    Pozostaje pytanie: jeżeli pan Godson jest takim walczącym pokojem i tolerancją chrześcijaninem, to największe pole do popisu miałby w swojej starej ojczyźnie Nigerii. Tam bycie chrześcijaninem to wyzwanie.

  • plorg

    Oceniono 55 razy 7

    Znowu snafcy Biblii.
    Jezus okazał grzesznicy miłość i powiedział - nie grzesz więcej.
    Więc proszę nie pomijać i nie wyciągać z kontekstu.

  • cyrkonka

    Oceniono 8 razy 6

    a ten znowu swoje ......... a ja toleruję i bardzo szanuję księży, pastorów/popów w ogromnej większości to bardzo porządni i wartościowi ludzie, ale nie akceptuję tego, że mieszają się do polityki i zaglądają ludziom pod kołdrę

  • alexy-dwa

    Oceniono 10 razy 4

    Czarny chciał zaistnieć w mediach - widocznie pozazdrościł Biedroniowi albo Grodzkiej.Swoją drogą gość działa mi na nerwy - mam na myśli Godsona.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje