Nieznana opinia: Projekt Dunina niezgodny z konstytucją. Poseł PO: Nie znałem tej opinii, mogę przysiąc

06.02.2013 15:37
Jacek Żalek i Artur Dunin (obaj PO)

Jacek Żalek i Artur Dunin (obaj PO) (fot. Jędrzej Wojnar/Sławomir Kamiński/ Agencja Gazeta)

Biuro Analiz Sejmowych nie ujawniło ekspertyzy dot. projektu ustawy o związkach partnerskich Artura Dunina, która stwierdzała jego niekonstytucyjność - pisze "Rzeczpospolita". Opinia nie była jednak jeszcze gotowa. A poseł Dunin w rozmowie z portalem Gazeta.pl zarzeka się, że nie znał jej treści przed głosowaniem nad jego projektem.
Według informacji "Rzeczpospolitej" pracownicy BAS sporządzili opinię prawną na temat zgodności projektu ustawy o związkach partnerskich z konstytucją na wniosek samego posła Artura Dunina. Jej istnienie wyszło jednak na jaw dopiero teraz. Nie została też przedstawiona Sejmowi przed głosowaniem nad projektami.

"Rz" pisze, że dotarła do tej opinii. Dokument ma stwierdzać, że "uchwalenie ustawy w proponowanym kształcie wymagałoby wcześniejszej zmiany art. 18 konstytucji," ponieważ projekt Dunina "utożsamia regulację związku partnerskiego z regulacją związku małżeńskiego w zakresie przesłanek decydujących o samym istnieniu tych związków, a więc decydujących o tożsamości instytucji prawnej".

Dunin: Przed głosowaniem nie znałem tej opinii, mogę przysiąc

Poseł Dunin utrzymywał, że jego propozycja nie narusza konstytucji. W rozmowie z portalem Gazeta.pl przyznaje, że po opinię się zwrócił, ale... prośbę wycofał, bo Sejm utrącił projekty. I zarzeka się, że "może przysiąc, z pełną odpowiedzialnością", że przed głosowaniem nie miał informacji o tym, że jego projekt może być niekonstytucyjny.

- Nie miałem informacji o żadnej opinii. Nie wiem, skąd ją wzięli. Wycofałem zgłoszenie o opinię, bo projekt przepadł i nie mieli co opiniować. To chyba - choć nie potwierdzam tego ani nie zaprzeczam, bo pewien nie jestem - kontrolowany przeciek platformianych konserwatystów - mówi w rozmowie z portalem Gazeta.pl poseł Artur Dunin. - Jestem po rozmowie z dyrektorem BAS Zbigniewem Wroną, będę się z nim jeszcze widział. Mam nadzieję, że za dwa tygodnie będę miał już w ręku poprawiony projekt - zapowiada.

Dunin odniósł się też do krytyki platformianego kolegi konserwatysty Jacka Żalka. - Jacek mówił, że BAS nie jest od tego, żeby potwierdzać na zamówienie pozytywnej tezy, że projekt jest zgodny [z konstytucją - red.]. Ja tego po prostu nie przyjmuję do wiadomości. Wypowiedź Żalka była niegodna wobec BAS i wobec mnie - sugerowała, że traktuję takie opinie wybiórczo - mówi nam poseł Dunin.

Dyrektor BAS: Był dokument, ale niegotowy

Według dyrektora BAS Zbigniewa Wrony posłowie nie dostali opinii przed głosowaniem, bo projekt był niegotowy, brakuje pod nim m.in. podpisu samego dyrektora - a to oznacza, że dokument nie jest oficjalną opinią Biura. - Taka opinia była przez nas przygotowywana, ale nie zdążyliśmy jej skończyć przed odrzuceniem projektu przez Sejm i poseł Dunin w tej sytuacji zrezygnował z kontynuowania prac - mówi "Rz" Wrona.

Oznacza to, że ekspertyza według dyrektora BAS "nie została sporządzona", bo aby dokument spełniał wymagania formalne stawiane przed taką ekspertyzą, musiałby być "sprawdzony przez kilka osób i podpisany przez co najmniej dwie osoby".

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (41)
Zaloguj się
  • gtpress

    0

    a co z dieta?

  • benkmen

    0

    A ja mam niekonstytucyjny papier toaletowy w codziennym użytku i wcale się tym nie przejmuję, więc dalej żyję z tym papierem w związku partnerskim, gdyż nie jest on rakotwórczy. ;-)

  • wat73

    Oceniono 1 raz 1

    to wielki skandal ze zawsze ta PIS-dzielska gazeta ma jakies przecieki a gdzie prokuratura

  • pseudo12345

    0

    Przygotowywał projekt wprowadzając rozwiązania, chociaż nie wiedział, czy są zgodne z konstytucją. Zamówił opinię, ale ją odwołał. Ale przedstawił projekt sejmowi, chociaż przecież nie był pewien czy jest zgodny z konstytucją.
    Pomimo tego znalazł furtkę, żeby zaatakować Gowina (w powyższym artykule)
    Gowina, który znosił ataki nie wiadomo za co. Gowina, który jako jedyny był solidnie przygotowany, jedyny, który uświadomił, że projekt jest NIEZGODNY z konstytucją.

  • przytomny2

    Oceniono 2 razy 2

    Posel Dunin wycofując wniosek o opinię po przegranym głosowaniu dowódł sam, że tego typu dokumenty traktuje koniunkturalnie i nie ma nawyku permanentnego uczenia się na własnych błędach. Przecież skoro planował kolejną wersję ustawy o związkach partnerskich to taka opinia o poprzedniej byłaby dla niego bardzo pomocną "ściągą".

  • jacek.3

    Oceniono 2 razy 2

    Poseł Dunin: "mogę przysiąc. Z pełną odpowiedzialnością". To podkreślenie jest ważne, bo czasem zapewne pan poseł przysięga nie chcąc ponosić odpowiedzialności. Czyli przysięga na niby. Pod publiczkę. A może nawet oszukując słuchaczy.

    Pewnie to powiedział bez głębszego zastanowienia, ale dzięki tej sekundzie braku samodyscypliny językowej zajrzeliśmy do duszy pana posła. I nie podoba się nam. Oj nie podoba.

    Kłamczuchów i oszustów będziemy pamiętać przy następnych wyborach. Bo kolega Tusk pewnie posła Dunina znowu wystawi. W końcu sam jest mistrzem kiwania

  • petronelladelacruz

    Oceniono 4 razy -2

    Czesi, Francuzi, Niemcy, Brytyjczycy, itd. mają konstytucje, które pozwalają dorosłym ludziom zawierać związki partnerskie. Z tych innych konstytucji da się wywieść prawo jednostki do godności, równości, itd.
    Nasza konstytucja wymaga zawiłych interpretacji, którze zwykle obracają się przeciwko prawom człowieka.
    Grunt, że możemy być dumni z Konstytucji 3 Maja, czyli żyć historią zamierzchłą. No i nadal pouczać innych o naszym rzekomym umiłowaniu wolności. Koń by się uśmiał.

  • mawapo

    Oceniono 4 razy -2

    albo prawnicy Kościelnej Komisji Majątkowej

  • bodora73

    Oceniono 6 razy -2

    Szanownie Panie J. Zalek. Nie wiem kim Pan jest z wyksztalcenia i czy rozumie Pan przeczytane teksty. Radze jednak Panu dokladnie przeczytac, jesli mozliwe to kilka razy, art. 18 Konstytucji RP. "szczegolna troska" nie oznacza wcale, ze inne zwiazki oprocz kobiety z mezczyzna, nie maja w Polsce prawa bytu i nie moga byc prawnie uregulowane. Moze nie "ze szczegolna troska", a tylko troska. W wielodzietnych rodzinach bywa tak, iz jedno z rodzicow, moze nawet oboje, kochaja "szczegolnie" jedno ze swoich dzieci. Czy oznacza to, iz pozostale rodzenstwo jest przez owych rodzicow nie kochane? Czy owa "szczegolna troska i opieka panstwa" nad malzenstwem kobiety z mezczyzna ma, Pana zdaniem oznaczac, iz inny zwiazek dwoje ludzi tej samej plci, ma byc tej troski i opieki Panstwa calkowicie pozbawionych"? Art. 18 Konstytucji takiego postepowania Panstwa nie przewiduje. Nie zabrania rowniez laczenia sie w pary ludzi tej samej plci. A co nie jest prawem zabronione, jest Panie Zalek, jest dopuszczaalne. Obowiazkiem Panstwa jest wiec uregulowanie prawne takich zwiazkow. Czy z wszystkimi dobrodziejstwami i "szczegolna troska"? Z pewnoscia nie. i to tak dlugo, jak dlugo nie zostanie zmieniony art. 18 Konstytucji. Jesli zas uwaza Pan, iz okreslenie "szczegolna troska"jest sprzeczne z Pana religijnym przekonanie, to prosze poczytac tzw. pismo swiete. Jezus rzekomo "szczegolnie milowal" swego ucznia Jana, "szczegolnymi wzgledami wyroznial, sposrod innych kobiet bedacych w jego otoczeniu, Marie Magdalene. Cokolwiek by to nie znaczylo. A jednak pozostalych apostolow tolerowal w swoim otoczeniu, tak samo jak nie odtracal innych kobiet. Ponadto pod Pana rozwage, i rowniez innych religijno-milosiernych poslow, kieruje rozwiazanie innego zyciowego problemu, jakim sa dzieci, ktore urodzily matki ze zwiazku z mezczyznami, czesto z bylymi mezami, z ktorymi dalej nie chca wspolzyc, gdyz wybraly zwiazek z inna kobieta, lub tez zmienily plec? Zycie pisze nowe scenariusze, ktorych Konstytucja nie przewidziala lub moze nie chciala przewidziec, gdyz jej tworcy schowali glowe w piasek pod naciskiem kk, i ... teraz zycie ich dopadlo. Panie Zalek, homoseksualizm istnieje od zarania ludzkosci i nie jest to grzech jak dyktuje Panu wiara (kk), lecz ludzie tacy czuja poped seksualny do tej samej plci. Czytaj Pan biblie Czy mozna ich za to spychac na margines zycia spolecznego? Karac lub likwidowac? Przeciez zgodnie z Pana wiara sa oni rowniez stworzeniem uksztaltowanym przez boga. Ze tak jest, nie musi Pan daleko szukac. Ponoc az 60% ksiezy katolickich (nie sprzeczajmy sie o kilka procent) ma zamilowanie do tej samej plci, szczegolnie mlodych chlopcow. Reasumujac, mozna by nazwac Pana obludnikiem. Ja, zarzucam Panu podwojna moralnosc. Delikatniej, nieprawdaz?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje