Pastafarianie: Energetycy mają Kościół, a nas nie chcą zarejestrować. Ministerstwo: Czekamy na ekspertyzy

Wyznawca Latającego Potwora Spaghetti

Wyznawca Latającego Potwora Spaghetti ((Fot. G.dallorto/Wikipedia))

Pastafarianie, czyli wyznawcy Latającego Potwora Spaghetti, od ponad pół roku starają się o rejestrację związku wyznaniowego w Polsce. Ich zdaniem ministerstwo celowo zwleka. - Czujemy się urażeni - przekonują wyznawcy. Resort zapewnia, że traktuje pastafarian poważnie. - Czekamy tylko na ekspertyzy religioznawców.
Pastafarianizm powstał w 2005 roku w USA. W lipcu ubiegłego roku polscy wyznawcy, po spełnieniu wymogów formalnych, złożyli do wniosek o rejestrację do Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji. - Stwierdziliśmy, że skoro żyjemy w kraju demokratycznym, to czemu nie mielibyśmy starać się o poszanowanie naszych praw? - pyta Artur Mykowski, przedstawiciel Kościoła.

Według pastafarian także w Polsce przysługuje im prawo do wolności wyznania. - Spełniamy wszystkie wymogi stawiane przez państwo, a nasza liczba jest odpowiednia - mówi Mykowski. Przekonuje też, że liczba wyznawców rośnie. - Praktycznie codziennie zgłasza się ktoś, kto chciałby dołączyć swoje oświadczenie - cieszy się Mykowski.

Co to za wymogi? W Polsce, aby zarejestrować związek wyznaniowy trzeba zebrać co najmniej 100 notarialnie podpisanych oświadczeń członków założycieli. Polscy pastafarianie w ubiegłym roku zebrali 108. Konieczny jest też statut, opisujący dotychczasowe życie religijne wyznawców oraz informacje dotyczące podstawowych celów, źródeł, zasad doktrynalnych i obrzędów religijnych Kościoła.

"Wolność sumienia zależy od decyzji urzędnika"

Teoretycznie pastafarianie na decyzję ministerstwa powinni czekać do końca stycznia. Ale resort poprosił o czas do połowy marca. - Wydaje nam się, że ministerstwo celowo wstrzymuje się z wydaniem decyzji. Dlaczego to robi, nie wiemy. Coraz więcej pastafarian czuje się urażonych z racji tego, że wolność ich sumienia zależy od decyzji urzędnika - przekonuje Mykowski.

- Każde postępowanie o wpis do rejestru Kościołów i innych związków wyznaniowych jest inne. W kwestii Kościoła Latającego Potwora Spaghetti ministerstwo uznało, iż potrzebne będą informacje, których organ rejestrowy nie posiada, stąd też zwrócono się do ekspertów z dziedziny religioznawstwa - mówi Artur Koziołek, rzecznik prasowy resortu. I przekonuje, że urzędnicy nie ignorują pastafarian. - Każdy wniosek o wpis do rejestru jest traktowany z równą uwagą i rzetelnością zgodnie z procedurami.

Pastafarianie: Nie jesteśmy sektą

Pastafarianie obawiają się, że zostali potraktowani jak sekta. - W naszym przypadku nie ma takiej opcji, na ten temat wypowiadali się na łamach mediów już specjaliści, którzy stwierdzili, że pastafarianizm sektą nie jest - twierdzi Mykowski. I zaznacza, że inne związki ministerstwo zarejestrowało mimo małej liczby członków. - Bez problemów zarejestrowano Lokalny Kościół w Kwidzynie zrzeszający 15 członków albo tajemniczy Zakon Braci Zjednoczenia Energetycznego - wylicza.

Po co pastafarianom rejestracja? - Dzięki niej będziemy mogli korzystać z tych samych praw co inne związki wyznaniowe, legalnie się zrzeszać, tworzyć struktury lokalne, a przede wszystkim działać charytatywnie. Nasz Kościół, czy się komuś to podoba, czy nie, jest wspólnotą ludzi o takich samych przekonaniach oraz identycznym spojrzeniu na świat. Ludzie, którzy codziennie do nas dołączają, piszą, że w końcu odnaleźli religię dla siebie, taką, z którą mogą się utożsamiać, czemu więc ministerstwo miałoby odbierać im możliwość wyrażania siebie i życia w zgodzie z swoją duchowością? - pyta Mykowski.

W co wierzą pastafarianie?

Pastafariański Luźny Kanon na wzór Biblii opisuje początki wszechświata. "Jego Świętobliwość Latający Potwór Spaghetti jest Wieczny, bez początku i bez końca i z strasznie poplątanym wnętrzem".

I dalej: "W Swojej Świętej Sosowatej Mądrości odkrył przed nami tylko te konkretne prawdy: po Ziemi, pojawiły się góry, drzewa i karzeł (choć niekoniecznie w tej kolejności), po czym wziął sobie trzy dni wolnego, z czego Piątek był Najświętszy z nich wszystkich".

Zagraniczna strona skupiająca pastafarian venganza.org, stała się popularna, gdy jej twórcy ogłosili, że zapłacą 250.000 dolarów każdemu, kto udowodni, że Jezus nie był synem Latającego Potwora Spaghetti. Swoją stronę prowadzą też polscy wyznawcy.

Deklarowanie wiary w Latającego Potwora Spaghetti jest popularne szczególnie wśród ateistów.


Zobacz także
  • Z placu przed Pałacem Prezydenckim zrobił się warszawski Hyde Park. To miejsce się zwiedza. W nocy przychodzą tu bywalcy popularnych Przekąsek Zakąsek, które mieszczą się naprzeciwko Teraz garnki i różowa obecność
  • Skrzyknęli się na Facebooku i postawili przed Pałacem Prezydenckim... spaghetti
  • Gdzie wygrywa się najczęściej? Oto mapa polskich milionerów Lotto [ZOBACZ]
Komentarze (439)
Pastafarianie: Energetycy mają Kościół, a nas nie chcą zarejestrować. Ministerstwo: Czekamy na ekspertyzy
Zaloguj się
  • spluwa-orginal

    Oceniono 483 razy 441

    Jak juz zostana zarejestrowani ,to oczywiscie smok zawisnie ,obok krzyza ,w Sejmie .
    Zajmnie plac pomiedzy gwiazda dawida ,a krzyzem prawoslawnym.
    No przeciez wszystkie religje sa rowne.
    No nie ?

  • the_qwert

    Oceniono 423 razy 389

    Mają całkiem sensowne wierzenia:
    Niewidzialny i niewykrywalny Latający Potwór Spaghetti stworzył świat, zaczynając od góry, drzew i karła. Wszystkie dowody na rzecz ewolucji zostały specjalnie podłożone przez niego.
    Potwór stworzył świat pod wpływem alkoholu.
    Ludzie wyewoluowali z piratów. Ludzie dzielą około 95% DNA z małpami, ale ponad 99,9% DNA z piratami.
    Globalne ocieplenie, huragany, trzęsienia ziemi i inne naturalne katastrofy są bezpośrednią konsekwencją spadku liczby piratów, począwszy od początków XIX wieku. Można to zobaczyć na wykresie obrazującym odwrotnie proporcjonalną korelację między liczbą piratów a temperaturą.

  • ateik

    Oceniono 385 razy 345

    To jakiś absurd, że urzędnicy próbują orzekać co jest a co nie jest religią.

  • zenblue1

    Oceniono 320 razy 296

    Jeżeli Sejm uchwali Fundusz Spaghetti to sie przyłącze i poczuję powołanie

  • michal191904

    Oceniono 253 razy 223

    Kościół latającego potwora spagetti - coś czuje że może zyskać wielu wiernych. Czy stanie się alternatywą dla największych religii ?

  • jerjar

    Oceniono 197 razy 179

    Problem tkwi w dysonansie poznawczym decydentów.

    Urzędnicy sądzili, że pastafarianie to wyznawcy pasty do butów, tymczasem wierni mówią, że o makaron im chodzi.

    Zwyczajne qui pro quo, a ci od razu z grubej rury i wołają religioznawców.

  • nuclearsnake

    Oceniono 248 razy 154

    I bardzo dobrze robią wyznawcy spaghetti, należałoby też ich kościół dotować z budżetu państwa tak jak krk, ciekawie też byłoby, gdyby przez ten nowo powstający kościół to homoseksualizm był cnotą, a wszelka forma heteroseksualności wielkim grzechem, dewiacją i wypaczeniem (w krk jest odwrotnie), aborcje byłyby przymusowe na wszystkich płodach (tak samo jak krk jest za całkowitym zakazem aborcji), antykoncepcja byłaby przymusowa (krk sprzeciwia się jakiejkolwiek formie antykoncepcji) itd, itp, przecież nie od dziś wiadomo, że wszystkie religie od największych do najmniejszych to sekciarstwo narzucające odgórnie ludziom jak mają żyć (istny reżim totalitarny wkraczający w najbardziej intymne sprawy każdego człowieka) i dopóki się nie wykreśli zapisu w Konstytucji o wolności wyznania (jakiegokolwiek wyznania), praktykach religijnych i zakładania związków wyznaniowych takie hocki-klocki jak krk będą traktowane jak święte krowy, no bo przecież to "religia" buahaha, to ja się pytam czym do licha jest religia? i skoro jest jedna religia to dlaczego nie może być ich wiele?skoro jedna religia zachwala heteroseksualizm, a piętnuje homoseksualizm, to jak najbardziej może być religia zachwalająca homoseksualizm, a piętnująca heteroseksualizm (i tak jest ze wszystkim), poza tym państwo nadało klauzulę sumienia, gdzie lekarz ma prawo odmówić aborcji ciężarnej ze względu na swoje wyznanie, więc nic nie stoi na przeszkodzie, aby lekarz skorzystał z prawa nadanego mu przez klauzulę sumienia, aby przeprowadził zabieg aborcji na płodzie ciężarnej bez jej z gody (w obu wszak przypadkach wola pacjentki jest negowana przez ustawę klauzuli sumienia nadaną lekarzom).

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje