To 72-letni staruszek-analfabeta uratował 28 tys. manuskryptów z Timbuktu

Pod koniec stycznia świat obiegła wieść, że islamiści z Mali spalili bezcenne rękopisy z biblioteki w Timbuktu jako niezgodne z islamem. Ale zarówno media, jak i sami ekstremiści pomylili się. Dzień w dzień przez dwa tygodnie, pod nosem uzbrojonych fundamentalistów, niemal wszystkie zbiory wywiózł w bezpieczne miejsce niepozorny starszy pan.
72-letni Abba Alhada przepracował 42 lata swojego życia w starej bibliotece w Timbuktu, opiekując się zgromadzonymi w nim kilkusetletnimi manuskryptami z dziedzin teologii, astronomii, geografii i wielu innych. Poruszający się o lasce staruszek nie umie wprawdzie czytać, ale doskonale zdawał sobie sprawę z tego, jakich skarbów strzeże.

- Te manuskrypty to nasza tożsamość. To dzięki nim byliśmy w stanie zrekonstruować naszą historię, historię Afryki, o której wszyscy myślą, że istnieje jedynie w przekazach ustnych - mówi Abdoulaye Cisse, kustosz biblioteki, a właściwie Instytutu Szkolnictwa Wyższego i Badań nad Islamem im. Ahmeda Baby.

Islamiści niszczyli kulturę w imię Allaha

Dlatego gdy fundamentalistyczni rebelianci opanowali północną część Mali, a potem zdobyli m.in. Timbuktu i zaczęli wprowadzać w mieście swoje porządki, w głowie dyrektora i jego współpracowników zaczął dojrzewać plan, jak uchronić bezcenne zbiory przed islamistycznymi barbarzyńcami.

Muzułmańscy fanatycy niedługo po tym, jak wkroczyli do Timbuktu, zniszczyli historyczne grobowce miejscowych świętych, kazali kobietom zasłonić twarze i zabronili im się malować, zamknęli salony piękności i zakazali grania miejscowej muzyki - słynnej na cały świat. Przez 10 miesięcy w imię Allaha usiłowali zmusić mieszkańców do stosowania się do ich ortodoksyjnej interpretacji islamu.

Kiedy francuska interwencja w Mali zmusiła rebeliantów do odwrotu z miasta, postanowili zniszczyć jego najcenniejszy zabytek - zbiory rękopisów w nowo wybudowanym budynku Instytutu Ahmeda Baby, który zajęli na jedną ze swoich kwater. To, czego nie wiedzieli, to fakt, że przed ich inwazją do nowej siedziby przeniesiono tylko około 2 tys. z około 30 tys. manuskryptów. Większość kolekcji została jednak w starej bibliotece.

Bojownicy włamali się na wystawę i do laboratorium, zebrali leżące tam manuskrypty i podpalili. (Później okazało się, że zniszczyli tylko niewielką część przeniesionych zbiorów - red.) Starego budynku nie przeszukali. A niewiele by w nim znaleźli.

Spisek bibliotekarzy jak z hollywoodzkiego filmu

Kiedy 23 stycznia mieszkańcy domów w sąsiedztwie muzeum przybiegli do pracowników biblioteki z hiobową wieścią - islamiści podpalili zbiory! - jednym z niewielu, którzy nie załamali się i nie zaczęli płakać, był dyrektor Cisse. Od miesięcy starannie ukrywał przed światem sekret: wszystkie zbiory ze starego budynku - niemal całość kolekcji - wywieziono po kryjomu w bezpieczne miejsce.

Przez dwa tygodnie sierpnia ubiegłego roku Abba Alhadi pakował kolejne książki do pustych worków po ryżu i prosie. W nocy ładował worki na wózek, którym z reguły miejscowi wożą pudła z warzywami na targ, przeprowadzał przez miasto i ładował na ciężarówki lub do bagażników motocykli. Pojazdy zawoziły bezcenny ładunek na brzeg rzeki Niger, skąd drogą wodną transportowane były do miasta Mopti - pierwszego będącego pod kontrolą rządu. Stamtąd samochodami manuskrypty przewożono do stolicy - Bamako.

Islamscy bojownicy nie odkryli spisku. - Pewnie spodziewali się, że to raczej ktoś z zeuropeizowanej elity miasta będzie próbował ratować rękopisy - powiedział Alhadi agencji Associated Press. Czyją uwagę zwróciłby niepozorny, wyglądający jak biblijny patriarcha staruszek, pchający wolno wózek z workami ze zbożem?

Więcej o:
Komentarze (114)
To 72-letni staruszek-analfabeta uratował 28 tys. manuskryptów z Timbuktu
Zaloguj się
  • setpio

    Oceniono 612 razy 606

    brawo ten pan!

  • vitalny

    Oceniono 335 razy 333

    Chwała prawdziwym bohaterom ! :-)

  • olena.s

    Oceniono 207 razy 205

    Ale pięknie! Jak miło czasem dla odmiany przeczytać dobrą wiadomość.
    U nas tuż przed wojną demontowano i ukrywano ołtarz Wita Stwosza.

    katar1.blox.pl/html

  • zigzaur

    Oceniono 223 razy 165

    W bibliotece zatrudniono niepiśmiennego, w haremie zatrudniano eunuchów. Coś w tym jest.

  • tajlerdarden

    Oceniono 183 razy 141

    Już dawno powinniśmy przemierzać kosmos, ale dzięki religii wciąż podrzynamy sobie gardła. Nic się nie zmieniło od tysięcy lat. Bardzo to zastanawiające...

  • wonderdummy

    Oceniono 181 razy 101

    72-letni staruszek? Hm... 85-latek to zapewne dla GW zombie lub chodzący nieboszczyk. Adam Michnik ma 67 lat. Spytajcie szefa jak to jest być (prawie) staruszkiem.

  • martwy.kirylow

    Oceniono 61 razy 41

    Nie fair! Teraz gimnazjaliści zamiast się pocić nad esejem "Co to znaczy być człowiekiem?", będą wklejać linka do tego artyk... do tej notki prasowej! Zgroza!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX