Niemiecka minister oświaty straciła tytuł doktorski. Za plagiat

06.02.2013 06:29
Niemiecka minister oświaty Annette Schavan

Niemiecka minister oświaty Annette Schavan (Fot. Michael Sohn AP)

Uniwersytet w Duesseldorfie uznał rozprawę doktorską niemieckiej minister oświaty Annette Schavan za plagiat i odebrał jej tytuł naukowy. Polityczna kariera zaufanej współpracowniczki kanclerz Angeli Merkel stoi pod znakiem zapytania. Zapowiedziała odwołanie.
Rada wydziału filozofii unieważniła pisemną rozprawę doktorską i postanowiła odebrać jej tytuł naukowy - oświadczył wczoraj przewodniczący rady Bruna Bleckmann po trwającym niemal sześć godzin posiedzeniu. Rada doszła do wniosku, że pisząc doktorat Schavan "zamieściła systematycznie i świadomie w rożnych miejscach dysertacji myśli, które w rzeczywistości nie pochodziły od niej". Rada stwierdziła "świadomy zamiar wprowadzenia w błąd" - czytamy w uzasadnieniu decyzji. Za unieważnieniem doktoratu głosowało 12 członków rady wydziału, dwie osoby były przeciwnego zdania, jedna wstrzymała się od głosu.

Zaufana współpracowniczka Angeli Merkel

Schavan odrzuciła oskarżenia. W opublikowanym przez agencję dpa oświadczeniu zarzuciła radzie wydziału błędy proceduralne i postępowanie niezgodne z prawem. Działaczka rządzącej CDU, która przebywa obecnie w Afryce Południowej, ma miesiąc ma złożenie odwołania.

Partie opozycyjne - SPD i Zieloni wezwały Schavan do ustąpienia ze stanowiska. Sekretarz generalna SPD Andrea Nahles powiedziała, że minister oświaty utraciła wiarygodność.Natomiast koledzy partyjni bronią Schavan. Zastępca klubu parlamentarnego CDU Michael Kretschmer określił postępowanie uniwersytetu mianem farsy. Poparcie dla Schavan potwierdziła też organizacja CDU w Alb-Donau/Ulm, która nominowała ją w zeszłym tygodniu na kandydatkę w wyborach parlamentarnych 22 września. W obronie swojej minister w przeszłości wielokrotnie stawała kanclerz Merkel, zapewniając publicznie, że ma do niej pełne zaufanie.

Zarzuty wobec Schavan pojawiły się początkowo anonimowo w internecie pod koniec kwietnia ubiegłego roku. Schavan obroniła pracę doktorską, zatytułowaną "Osoba i sumienie" ("Person und Gewissen") w 1980 roku, uzyskując tytuł naukowy z pedagogiki na uniwersytecie w Duesseldorfie im. Heinricha Heinego.

Skandal z doktoratem Schavan jest drugim przypadkiem tego rodzaju w kierowanym przez partie chadeckie CDU/CSU rządzie w tej kadencji. W 2011 roku do dymisji podał się minister obrony Karl-Theodor zu Guttenberg (CSU) po ujawnieniu, że jego praca doktorska jest plagiatem.

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (42)
Zaloguj się
  • 4krzych1

    Oceniono 70 razy 62

    a czy w Polsce w ogóle ktoś widział i mógł zajrzeć do "naukowych dzieł" ministry oświaty czy ministry nauki?

  • plastus82

    Oceniono 61 razy 51

    W Polsce to by było nie do pomyślenia... POLSKI MINISTER NIGDY NIE PODAJE SIĘ DO DYMISJI!:]

  • cornelius-ltd

    Oceniono 41 razy 33

    W Polsce co drugi doktorat jest plagiatem.Ale nikt tego nie sprawdza.Ostatnio dziekan Wydzialu Sztuki Uniwersytetu Warminsko-Mazurskiego - dr hab.Obarek.I nie przyznaje sie,a praca doktorska ZAGINELA...

  • niestetyzajetekonto

    Oceniono 36 razy 28

    Dajcie spokój Niemcu. U nas takich na pęczki. Sam znam profesora któremu studenci pisali skrypty i tworzyli do nich ilustracje, a on się łaskawie pod wszystkim podpisuje

  • mcgi

    Oceniono 18 razy 18

    Doktorat plagiatem, też mi coś. U nas od ponad dwudziestu lat każdy minister oświaty jest plagiatem, niczym nie różni się od poprzednika i to niezależnie od tego z jakiej partii pochodzi.
    Chociaż nie Handke był wyjątkowym młotem nawet jak na to środowisko. Ale z drugiej strony tam duża część ekipy taka była, że wspomnę choćby Panią Knysok.

  • chelmiak

    Oceniono 32 razy 18

    Gazeta plagiatów się nie wstydzi: Radziwinowicz, Kublik, i inni.

  • ochujek

    Oceniono 22 razy 12

    Powinna w Polsce ten doktorat zrobić. Rydzyk i wszyscy biskupi mają tytuły doktorskie. To tytani intelektu. Wcale by od nich nie odstawała.

  • calmy

    Oceniono 16 razy 8

    teraz rozpocznie się przeciąganie kobiety przez szambo przez tych, którzy ani sprawy nie śledzili, ani doktoratu nie czytali, ani nie znają metod zakulisowych walk o władzę w niemieckim parlamencie ani nie znają przynależności partyjnej senatu uniwersytetu w Duesseldorfie, , ani nigdy przedtem nie słyszeli nazwiska Nahles.

    To jest właśnie zmora internetu, ten tłum baranów bez wiedzy, dostępu do zakulisowej informacji i doświadczenia, ale z ambicją komentowania świata takim jakim wydaje im się że jest, bo media doniosły, a oni pobieżnie przeczytali.

  • gti35

    Oceniono 6 razy 6

    u nas ministrowie nie mają żadnych tytułów, więc problem nie wystapi :D

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje