Ujęto Marka B., przemycił setki kilogramów kokainy. Policja szukała go 15 lat.

05.02.2013 06:46
Strona internetowa i komunikat ABW

Strona internetowa i komunikat ABW (Fot. Abw.gov.pl)

ABW we współpracy z polską i holenderską policją zatrzymała Marka B., poszukiwanego od 1998 r. listem gończym w związku z przestępstwami dotyczącymi przemytu setek kilogramów kokainy - poinformował rzecznik prasowy Agencji ppłk Maciej Karczyński.
- Sprawę od września 2002 r. prowadzili funkcjonariusze ABW oraz wydziału poszukiwań i identyfikacji osób Biura Kryminalnego Komendy Głównej Policji. Dzięki działaniom operacyjno-analitycznym komórki poszukiwawczej Departamentu Postępowań Karnych ABW oraz komórki zajmującej się analizą kryminalną udało się ustalić miejsca ukrywania się poszukiwanego - poinformował rzecznik. Jesienią 2012 roku Komenda Główna Policji na wniosek ABW skierowała do policji holenderskiej zlecenie zatrzymania Marka B. - Został zatrzymany 30 stycznia - podał rzecznik.

Karczyński wyjaśnił, że Marek B. prowadził działalność przestępczą od lat 90. - Pracując w spółce Art-B, nawiązał kontakty z kostarykańskimi narkobiznesmenami. Był założycielem i członkiem zorganizowanych grup przestępczych, zajmujących się przemytem kokainy do krajów europejskich, w tym Polski. W 1992 r. został zatrzymany za sprowadzenie do portu w Hamburgu 350 kg kokainy i skazany na 10 lat więzienia. Odbywanie kary przeniesiono do Polski, gdzie został wypuszczony na przepustkę, z której nie powrócił do więzienia - podał.

Sąd sam go wypuścił

B. był poszukiwany listem gończym przez prokuratury m.in. w Gdańsku, Bielsku-Białej i Katowicach - mówił Karczyński. - Jak wynika z ustaleń ABW i policji, w tym czasie - do zatrzymania - nadal zajmował się działalnością przestępczą - brał udział w grupie przestępczej o charakterze zbrojnym i w przestępstwach narkotykowych - zaznaczył. - Śledztwa przeciw niemu prowadzą prokuratury w Katowicach i Gdańsku - podał rzecznik.

Jak pisały media, B. po skazaniu w Hamburgu w 1994 r. na 10 lat więzienia za przemyt narkotyków przekazano go do Polski, gdzie miał odbywać karę. W 1995 r. trafił do aresztu śledczego w Bytomiu, z którego wypuścił go katowicki sąd, przychylając się do wniosku B. o przerwę w odbywaniu kary z powodu choroby.

15 lat go szukali

W listopadzie 1998 r. za Markiem B. i innym szefem gangu przemycającego narkotyki Janem R. prokuratura wydała list gończy. Byli podejrzani o zorganizowanie i kierowanie grupą przestępczą, która od początku 1997 r. systematycznie przemycała do kraju kokainę z Ameryki Południowej i Antyli Holenderskich.

Prokuratura informowała wtedy, że przemyt odbywał się drogą lotniczą przez Pragę i Wiedeń. Grupa kurierów liczyła ok. 10 osób. Kokainę w specjalnych kapsułkach połykali oni i przemycali w swych wnętrznościach. Jednorazowo przewozili od 300 g do 1 kg narkotyku. Polskich kurierów zatrzymano wiosną 1998 r. m.in. na lotniskach w Wiedniu i w Pradze oraz na przejściu granicznym w Cieszynie. Według szacunków prokuratury, przemycili do Polski ok. 30 kg kokainy.

B. był też na liście poszukiwanych przez Interpol. W czerwcu skończy 47 lat.

Zobacz także
Komentarze (17)
Zaloguj się
  • dziadekjam

    Oceniono 42 razy 40

    "W 1995 r. trafił do aresztu śledczego w Bytomiu, z którego wypuścił go katowicki sąd, przychylając się do wniosku B. o przerwę w odbywaniu kary z powodu choroby."
    ====================================================================
    Ciekawe ile trzeba było kasy, żeby przekonać lekarza do "choroby", a sędziego do potrzeby leczenia na wolności..
    PS. Dlaczego pisze "wypuścił go katowicki sąd". Bandziora nie wypuścił żaden bezosobowy "katowicki sąd", a konkretny "sędzia", który, jak podejrzewam orzeka nadal lub poszedł na zasłużoną wysoką emeryturę, tudzież w "stan spoczynku".

  • dziadekjam

    Oceniono 32 razy 30

    Czy sędzia, który zwolnił pana B. zapłaci za poszukiwania tego"chorowitka"?
    A może wszczęto wobec niego dochodzenie w sprawie zasadności zwolnienia tego słabego na zdrowiu pana B., którego trzeba było ścigać 15 lat?
    Czy lekarz, który uznał pana B. za ciężko chorego uznał jego cudowne ozdrowienie za swój sukces medyczny czy, może jednak, finansowy?
    Przepraszam. Głupie pytania...

  • papaleone

    Oceniono 19 razy 17

    Zapomniano dopisać:
    "Za sędziom, który wypuścił przemytnika wystawiono list gończy."

  • hardy1

    Oceniono 11 razy 11

    ...a co z sędzią, który beztrosko wypuścił "na przepustkę" tak groźnego bandytę, przestępcę narkotykowego? Pewnie awansował...
    Tak to jest z "trzecią władzą" w Polsce. Jest ta władza niezależna, i dobrze. Ale musi być forma kontroli i odpowiedzialności. Tyle że mają, ale...wewnętrzną. Swój swojemu oka nie wykole?

  • stan-1

    Oceniono 8 razy 8

    "Odbywanie kary przeniesiono do Polski, gdzie został wypuszczony na przepustkę, z której nie powrócił do więzienia - podał."

    "z którego wypuścił go katowicki sąd, przychylając się do wniosku B. o przerwę w odbywaniu kary z powodu choroby."
    Ja mam płacić za durnowate decyzje wymiaru sprawiedliwości. Szukanie oprycha kosztuje mnie już zbyt wiele.
    Niech litościwy sąd zacznie płacić sam za błędne decyzje.

    podatnik

  • 111doradca

    Oceniono 8 razy 8

    Rozumiem,ze Marek B dostanie gratyfikacje za to ,ze nie obciążał budżetu ministerstwa sprawiedliwości przez czas jaki miał odsiedzieć. Sędzia z Katowic- twórca owej oszczędności dostanie nagrodę specjalną od ministra finansów w kwocie takiej jak marszałkowie sejmu i senatu.

  • kocurxtr

    Oceniono 7 razy 7

    "trafił do aresztu śledczego w Bytomiu, z którego wypuścił go katowicki sąd, przychylając się do wniosku B. o przerwę w odbywaniu kary z powodu choroby.
    "
    sędzia musiał wziąć piękną łapówkę - żeby tak poprostu wypuścić bandziora, bo miał kaszel...
    a potem 'wymiar sprawiedliwości' się dziwi, że Polacy sr.ają na nich gremialnie, wieszaja psy i nie mają do nich zaufania (delikatnie mówiąc) skoro co chwilę fundują nam takie kwiatki...

    co za popi.erdolony kraj

  • mypetroniusz-ak-25

    Oceniono 4 razy 4

    W naszym kraju są sędziowie-uzdrowiciele,teraz sędziego do paki niech odsiedzi karę,raz zwróci koszty za poszukiwanie bandziora.

  • papaleone

    Oceniono 11 razy 3

    Dla PiS-menów brakuje filmiku z zatrzymania i konferencji, aby stało się to wiarygodne.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje