Red. Gmyz na tropie spisku: Szef Muzeum Powstania Warszawskiego popiera związki partnerskie!

03.02.2013 23:12
Zdjęcie z naszej galerii i komentarz Cezarego Gmyza na FB

Zdjęcie z naszej galerii i komentarz Cezarego Gmyza na FB (Fot. Facebook)

Cezary Gmyz ogłosił na Twitterze i Facebooku, że Jan Ołdakowski wsparł zdjęciem swojej rodziny akcję małżeństw, które popierają związki partnerskie. Ołdakowski to b. poseł PiS. - A co się robi, jeśli ktoś napisze, że to ja, a to nie ja? - zastanawiał się po chwili szef Muzeum Powstania.
Gmyz zainteresował się naszym tekstem o małżeństwach, które nie czują się zagrożone związkami partnerskimi i popierają wprowadzenie tej instytucji do polskiego prawa. Na jednym ze zdjęć Cezary Gmyz rozpoznał... Jana Ołdakowskiego.

- Na fb nie znalazłem tego zdjęcia jako żywo przypominającego szefa Muzeum Powstania Warszawskiego, ale na wyborcza.pl (Red. Gmyz się myli. Zdjęcie pochodzi z portalu Gazeta.pl - red.) wciąż wisi -napisał na Facebooku Gmyz.

- Sam żyłem parę lat w związku partnerskim, ale nigdy nie miałem poczucia, że jest on nielegalny. Nikt nigdy mnie nie wezwał z tego powodu ani na policję, ani do prokuratury. O co więc chodzi z tą legalizacją związków partnerskich? Czy są one nielegalne, tak jak np. marihuana. Czy organy wzywają tych zbrodniarzy żyjących na kocią łapę przed oblicze sprawiedliwości. Jeśli tak, to mam nadzieję, że moje czyny się już przedawniły. W innym wypadku moje dzieci, które były na naszym ślubie, będą odpowiadały za pomocnictwo lub co najmniej za niepowiadomienie o przestępstwie - ironizował Gmyz.

Redaktor się jednak pomylił. To nie było zdjęcie Jana Ołdakowskiego. W komentarzach pod postem i na Twitterze od razu zakwestionowano wybór dziennikarza. Ale Gmyz obawiał się chyba, że doszło do prowokacji. - To jest zdjęcie Ołdakowskiego. Inna sprawa, czy bierze on udział w tej kampanii - zastanawiał sięw wymianie tweetów ze znaną blogerką Kataryną. Po chwili błąd sprostował na Twetterze sam Ołdakowski. W końcu Gmyz dał się przekonać. - Ok. Moja lepsza połowa twierdzi, że czas na okulary, a Ołdakowski jest starszy. Poddaję się pod naporem kobiet - napisał.

Zobacz także
Komentarze (139)
Zaloguj się
  • mlot_na_mlotow

    Oceniono 1 raz 1

    Gmyz jest śmieszny, ale redaktorzy Gazeciny rozpisujący się o tej bzdurze -jeszcze śmieszniejsi.

  • and-j1

    0

    "Trotyl" nie dosyć, że baran to jeszcze z rogami

  • seviers

    0

    Gmyz znowu myślał, że po "pogmyzianiu" między pośladkami znajdzie odpowiednią ilość kału, aby kogoś obrzucić, a tu lipa. Proponuję, aby zamiast manipulacji w okolicach rzyci, wybrał się do okulisty!

  • plumgazeta

    Oceniono 1 raz -1

    Budrenkowcy!!
    Pora na samokrytykę.

  • mantresa

    0

    Ktoś mi rower gmyznął.. Przed blokiem zaparkowałem, a po chwili wychodzę, patrzę - rowera nie ma.. Ktoś gmyznął.. :(

  • kongreszydowski

    Oceniono 1 raz 1

    Drogi Cezarku, z przykroscia informujemy, ze badania laboratoryjne nie wykazaly obecnosci trotylu na twoim gzymsie.

  • topiramax

    Oceniono 1 raz 1

    Pewnie miał ze cztery wiarygodne źródła.....stąd pomyłka.
    Facet jest niepoważny na wskroś. W ogóle nie sprawdza rzetelności informacji tylko plecie co mu wóda na język przyniesie a ćwiartka rozumu podpowie....szkoda gadać o miernotach.

  • m.malone

    0

    Padniecie ze srachu! (tak - srachu) Odezwał się gnyz trotiliero

  • kiks4

    0

    Podstawowa zasada dobrego dziennikarstwa- dostarczyć newsa jako pierwszy. I jako pierwszy go sprostować!
    To pisał wiele lat temu Wańkowicz i nadal jest aktualne. Wiedząc o tym nie kupuję i nie czytam gazet !

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje