Sikorski dla niemieckich mediów: UE musi być gotowa na konflikty. Będą pukały do naszych drzwi

02.02.2013 16:03
Radosław Sikorski

Radosław Sikorski (Fot. Anna Jarecka / Agencja Gazeta)

- Musimy być jako Europa instytucjonalnie przygotowani do konfliktów, które pukają do naszych drzwi i które będą wymagały szybszych reakcji - mówi w rozmowie z Różą Romaniec z Deutsche Welle minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski.
Róża Romaniec: Jakie cele wiąże pan z udziałem w tegorocznej konferencji bezpieczeństwa w Monachium?

Radosław Sikorski: Przyjazd tutaj właściwie nie wymaga uzasadnienia. Od prawie 50 lat jest to najważniejsze miejsce dyskusji o bezpieczeństwie w gronie europejsko-amerykańskim. A ponieważ mamy nową administrację amerykańską, która jest tu reprezentowana przez wiceprezydenta USA Bidena, to będzie okazja, by się tu ponownie docierać, tak jak w latach poprzednich. W tym roku mamy wyjątkowo dobrą listę gości i bardzo dobre panele. Jest mowa o nowym rynku gazu na świecie, o bieżących konfliktach, ale i o przyszłości obronności transatlantyckiej i europejskiej w dobie redukowanych budżetów obronnych. A wartością dodaną jest to, że będziemy nie tylko w swoim gronie, lecz że są tu też wysocy przedstawiciele krajów niesojuszniczych, jak Iranu czy Rosji. W takiej formule konferencyjnej można sobie czasem więcej powiedzieć niż na oficjalnych spotkaniach.

Berlin się obawia, że teraz, gdy Amerykanie zapowiadają redukcję swojego zaangażowania w rozwiązywaniu konfliktów na świecie, Europa stanie przed wyzwaniem, któremu nie jest w stanie podołać. Podziela pan te obawy?

- Musimy się przyzwyczaić do tego, co Amerykanie nam mówią. Nie tylko w słowach, ale i w decyzjach. A mianowicie, że Europa w swoim sąsiedztwie, np. w Libii czy teraz w Mali, będzie miała wsparcie amerykańskie, ale musi być na pierwszej linii dbania o własne bezpieczeństwo. To oznacza większą odpowiedzialność UE. Musimy być jako Europa instytucjonalnie przygotowani do konfliktów, które pukają do naszych drzwi i które będą wymagały szybszych reakcji.

Co to oznacza - także w kontekście współpracy w ramach Trójkąta Weimarskiego? W tym roku miał on powołać grupy bojowe - czy to nie jest moment, kiedy ten projekt należałoby urzeczywistnić?

- Na razie nie widzę takiej potrzeby, bo wygraliśmy jako Europejczycy. Interwencja francuska z pomocą państw afrykańskich okazała się skuteczna i tworzy ramy do zrobienia tego, o czym do tej pory zdecydowaliśmy, czyli do misji szkoleniowej UE dla rządu Mali. Ale rzeczywiście uważam, że jeśli mamy grupy bojowe, to one powinny być zdolne do użycia wtedy, gdy zdecydujemy.

Na czym właściwie polega problem? Co wszyscy mają na myśli, mówiąc, że Europa nie jest w stanie sama dbać o kwestie obronne na arenie międzynarodowej?

- Problem jest zarówno polityczny, jak i strukturalny. Ponieważ nie wszystkie państwa europejskie są gotowe do działania wspólnie, więc nie są też gotowe do tworzenia struktur zdolnych wykonać takie decyzje. Uważam, że skoro się nie daje czegoś zrobić w większym gronie, to trzeba to zrobić w mniejszym gronie, tak jak wszystkie poprzednie wielkie projekty integracyjne, np. grupa Schengen czy strefa euro. Te grupy też nigdy nie obejmowały i zapewne nigdy nie obejmą wszystkich państw europejskich.

Czyli nowa grupa obronna w Unii? A gdzie się tu plasują Polska i Niemcy?

- Bardzo sobie cenię współpracę z ministrem Westerwelle, podczas naszej prezydencji wspierał nasze inicjatywy. Liczę na to, że Niemcy będą w tej dziedzinie naszym bliskim partnerem.

Ale jak na razie można pomyśleć, że polskie inicjatywy niekoniecznie wywołują euforię Niemców. Od dwóch lat propaguje pan tworzenie Fundacji dla Demokracji w Europie. Niemcy na razie nie dali na to pieniędzy...

- Postrzegam to inaczej. W historii UE jest niewiele projektów, które od pomysłu do realizacji powstały tak szybko. Pomysł zgłosiłem w styczniu 2011 roku, a dzisiaj są pieniądze na koncie, wiele milionów euro. Fundacja ma swoje organy i w tym roku sfinansuje pierwsze projekty. Polska przelała pięć milionów euro. Niemcy, jako kraj miłujący demokrację, a z gospodarką jeszcze większą niż nasza, też z pewnością będą chciały szczerze pokazać przywiązanie do tych wartości.

Brzmi to trochę ironicznie... Zwłaszcza że w Niemczech panuje opinia, że jest już wiele niemieckich fundacji prężnie wspierających różne projekty.

- Myślę, że zgadzając się na powołanie tego organu, a zgodziły się wszystkie kraje członkowskie, uznaliśmy, że taki instrument na szczeblu europejskim jest potrzebny. Ta fundacja ma wypełnić lukę między fundacjami narodowymi a funduszami europejskimi, bo instytucje UE przekazują środki wedle bardzo twardych zasad europejskiej księgowości. A z naszego polskiego doświadczenia wiemy, że gdy się żyje w dyktaturze, to demokraci wymagają wsparcia różnymi metodami. I dlatego potrzebujemy takiego instrumentu nie tylko na szczeblu narodowym, ale i europejskim. Uważam, że niemieckie fundacje robią dobrą robotę w wielu miejscach na świecie, ale ich działalność nie wystarczy.

Wiadomo już, jakie będą pierwsze projekty wspierane przez fundację?

- Zapewne będzie mechanizm konkursowy. Dodam, że przewodniczącym rady fundacji jest Niemiec, więc myślę, iż determinacja Niemiec jeszcze rozkwitnie. Tym bardziej że niemieckie fundacje mogą też korzystać z tych funduszy, więc to nie jest kwestia współzawodnictwa. Europejska Fundacja na rzecz Demokracji już uzyskała środki z Komisji Europejskiej, więc jest to mechanizm, dzięki któremu nikt nie straci, a ci, którzy walczą o demokrację w sąsiedztwie Europy, skorzystają.

Krótko o polityce wschodniej. Obecnie jakby schodziła na dalszy plan wypierana przez konflikty na Południu. Co dalej z integracją Wschodu, np. Ukrainy z Europą?

- Moim zdaniem jest wręcz odwrotnie. Zajmujemy się Południem, bo tam są wojny, a mniej mówimy o Wschodzie, bo tam negocjujemy umowy stowarzyszeniowe. Czyli w rzeczywistości prawdziwej, a nie medialnej, Wschód jest znacznie bliżej Europy niż Południe. Na Południu nie mamy ani jednego kraju, który jest choćby kandydatem do stowarzyszenia z UE. A na Wschodzie trzy kraje mają szanse podpisać lub parafować umowy stowarzyszeniowe jeszcze w tym roku na szczycie Partnerstwa Wschodniego w Wilnie.

Największym z tych krajów jest naturalnie Ukraina, która jest też najbardziej zaawansowana w tym procesie. Póki co jest ona jedynym krajem, z którym zamknęliśmy negocjacje. Teraz podpisanie umowy zależy od tego, czy Ukraina stworzy warunki polityczne u siebie, które nas przekonają, że już stosuje się do deklaracji o rządach prawa i demokracji, które są zawarte w tej umowie. Wydaje mi się, że to jest w interesie samej Ukrainy, ale też oczywiście w interesie UE. Bardzo liczę na to, że rząd ukraiński nie zrobi niczego, co by nam uniemożliwiło podpisanie tej umowy, a ten rząd doskonale wie, co to oznacza.

Artykuł pochodzi z serwisu ''Deutsche Welle''



Zobacz także
Komentarze (67)
Zaloguj się
  • przybylskip

    Oceniono 2 razy 0

    Zauważyliście ludzie, że forumowi aktywiści zbierają najwięcej pochlebnych opinii zawsze za to, że szydzą, opluwają i krytykują, nie ważne za co, jak, ani nawet kogo? "Zdradek Sikorski - tyle na komentarz wystarczy." Co to w ogóle jest? Nie zniżysz się, do uzasadnienia swojej opinii, panchamityle, czy po prostu nie masz argumentów? "Doprowadzili ludzi do ostateczności to odbiorą należną im karę" ALE KTO DOPROWADZIŁ?? WTF? Za co te "lajki"? Ktoś sobie postawił za punkt honoru, żeby walnąć w komentarzu frazes, który nic o niczym nie mówi? Poziom dyskusji jak spod budki z piwem, tylko zdania okrąglejsze...

  • stix

    Oceniono 2 razy 0

    Zlikwidować Komunę Europejską z siedzibą w Brukseli. Pogonić politykierów i urzędasów do uczciwej roboty, a pieniądze oddać podatnikom.

  • 111slavo

    Oceniono 1 raz 1

    Nie mam watpliwosci, ze pan Sikorski ma cos nie tak pod grzywka (jak wiekszosc prawicowych oszolomow bo jak wiadomo Sikorskiemu blizej do PIS w ktorym byl niz do PO w ktorym z takich samych powodow jak abpe Gowin sie znajduje). Sikorski to typowy przedstawiciel amerykanskiego snu od pucybuta do milioneru ktoremu sie w dupie poprzewracalo. W srodku krzyzowka Leppera z Kaczynskim , a na zewnatrz wielki maz stanu. Nawiedzony karierowicz ktoremu wydaje sie, ze dalej jestesmy w XIX wieku dzieki ktoremu PO wczesniej czy pozniej ale jednak odejdzie w zapomnienie.

  • gtpress

    0

    Panie Sikorski, Pan ma racje, ludzie sie rodza, dorastaja i pukaja w drzwi sasiadow z pytaniem, "czy maja suchy chleb dla koni /wielbladow?/....."

  • rif1

    Oceniono 4 razy 4

    ie wierze w system monetarny( to jest prawdziwa przyczyna wszystkiego co złe).Nie wierze w zaden kościół ,( Jakis tam stwórca pewnie jest i patrzy na ten syf z góry zastanawiając sie czy nie zwinąc do pudełka zabawek)
    Nie wierzę w żadne teorie spiskowe ,jednak ostatnio przyglądam sie wraz ze znajomymi przemianom jakie zachodzą w strukturach europejskich jak i globalnych .Doszlismy do wspólnego wniosku ze bardzo możliwy jest scenariusz korporacyjnej Eu .Gdzie normalny człowiek będzie kontrolowany w każdym aspekcie zycia( zdrowie ,edukacja, praca itd) na potrzeby elit .
    To wieksze studium przerazilo nas kiedy zaczelismy grzebać w sieci , w niezależnych ,wolnych mediach.
    Ludzie !!! To się dzieje naprawdę .Oni chyba chca nas zniewolić.
    Może zwariowalismy ale jak przyglaam sie sam poczynaniom tego moim zdaniem zdradzieckiego rządu to wszystko wskazuje na to że jestesmy świadkami IVrozbioru Polski.
    OCZYWISCIE TA SYTUACJA POWIELA SIĘ W KRAJACH KTÓRE NIE MAJA WŁASNEJ SILNEJ STRUKTURY GOSPODARCZEJ, FINANSOWEJ ,MILITARNEJ.
    Staną się prowincjami kolonialnych mocarstw za przyzwoleniem i we współpracy zdrajców którzy sa obecnie w rządzie a bardzo możliwe ze zostali przekupieni ,oszukani lub szantazowani.
    Pewnie nie jeden z Was nie zgodzi się z taką opinia .Jednak jak poukłada sie te wszystkie ,,klocki'' w calośc to taki scenariusz wydaje się byc wręcz jedynym logicznym wytłumaczeniem tych nieracjonalnych i nie logicznych decyzji naszego rząu; GMO , projekt ustawy o udziale zagranicznych funkcjonarjuszy, prywatyzacja majątku narodowego( grabierz w biały dzień) , spowalnianie budowy autostrad,PRAWO TYLKO DLA BOGATYCH.GDZIE SA POLSKIE BANKI? GDZIE SA POLSKIE SKLEPY?GDZIE JEST PRZEMYSŁ STOCZNIOWY?CEMENTOWNIE? DLACZEGO UPADA NASZE ROLNICTWO, KOLEJ? DLACZEGO SPRZEDAJEMY KOPALNIE? SŁuzba zdrowia....czy to jeszcze jest słyużba zdrowia? Lekarze niczym parobki koncernów farmaceutycznych wypisuja nam drogie bardzo szkodliwe ( ostatecznie ) leki które lecza jedną chorobe ,schorzenie a generują kolejne( to już są udowodnione fakty!!!) DLACZEGO NA SIŁE WPROWADZANA JEST USTAWA O PRZYMUSOWYCH SZCZEPIENIACH? ITD....itd...
    Te wszystkie ruchy pokazuja nam jak nasze Państwo jest rozmontowywane ,po cichu ale w coraz to szybszym tępie.
    PRZ3EZ TEN RZĄD .ZACZYNAM SIE ZASTANAWIAC CZY ABY PRZYPADKIEM KACZYŃSKI NAPRAWDE NIE ZOSTAŁ WYELIMINOWANY.
    Nie godził się na taką politykę . To fakt .Chciał zjednoczyc właśnie te rozwijające sie kraje.Był przecież przygotowywany pakt.
    Powinnismy usunąć ten rząd(CAŁY!!!!!!!!!!!!!!) ,jak najszybciej to mozliwe .
    JA NIE CHCĘ ABY MOJE DZIECI ŻYŁY JAK NIEWOLNICY .

  • omgvoy

    Oceniono 3 razy -3

    Tutaj chyba tyle nienawiści dla Sikorskiego bo porzucił Patologie i Smoleńsk.

  • city-zen

    0

    Moim zdaniem Europie przydałaby się jakaś Rada Etyczna ( wybierana demokratycznie, na zasadzie JOW, "Rada Mędrców"), która byłaby nie tylko ciałem doradczym, ale również decyzyjnym. Być może dzięki temu udało by się przynajmniej częściowo zmniejszyć wpływy lobbystów.

  • arkady.ronin

    Oceniono 4 razy -4

    Integracja struktur obronnych / wojskowych w Europie to jest idealny mechanizm do podwyższenia bezpieczeństwa Polski. Co tu ukrywać, nasze możliwości są ograniczone ale nawet przy niewielkich budżetach wszystkich krajów europejskich wspólna polityka obronna może być bardzo efektywnym straszakiem dla wszystkich potencjalnych wrogów. W sytuacji gdy USA słabnie i powoli traci na znaczeniu i wycofuje się z świata militarnie sprawne wojska europejskie powinny być w stanie do przeprowadzania takich akcji jak w Mali na terenach wokół terytorium Unii Europejskiej. Polityka wschodnia, jeśli przyniesie integrację Ukrainy, będzie dla Polski wielkim sukcesem - Ukraina w Unii Europejskiej oznaczała by dla całej ściany wschodniej możliwość rewitalizacji i rozwoju gospodarczego i ożywienie. To samo dotyczy oczywiście Mołdawii ale też Białorusi czy też europejskiej części Rosji. Wszelkie polityki umożliwiające integrację na wschodzie dla Polski były by bardzo korzystne - to zmniejszyło by w Polsce między innymi kryzys demograficzny...

  • muzzyczny

    Oceniono 2 razy 0

    Obejrzyjcie
    Bo rząd szykuje się na zamieszki przy współudziale obcych służb zza granicy
    www.youtube.com/watch?v=4k9_7I5PgeM

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje