"Newsweek" przegrał spór sądowy z Opus Dei

01.02.2013 12:43
Okładka numeru 'Newsweeka', w którym ukazał się artykuł o Opus Dei

Okładka numeru 'Newsweeka', w którym ukazał się artykuł o Opus Dei (Fot. "Newsweek")

"Newsweek" ma zamieścić sprostowanie i odpowiedź Opus Dei na publikacje tygodnika z 2011 r., gdzie pisano m.in., że ta katolicka organizacja działa niejawnie i prowadzi własną sieć szkół - orzekł Sąd Okręgowy w Warszawie.
Sąd uwzględnił pozew Opus Dei o nakazanie redaktorowi naczelnemu Tomaszowi Lisowi publikacji sprostowania i odpowiedzi. Adwokat pozwanego zapowiada apelację.

W listopadzie 2011 r. "Newsweek" opublikował kilka materiałów o Opus Dei. Zapowiadała je okładka z zakapturzoną postacią w cieniu i pytaniem: "Kim są i jakie mają wpływy w Polsce". Pisano o niejawnej działalności Opus Dei. Wśród osób, które - jak stwierdzono - "zaprzeczają, że są w Opus Dei, choć się ich o to posądza", wymieniano m.in. Tomasza Arabskiego, Jarosława Gowina, Kazimierza Marcinkiewicza i Radosława Sikorskiego.

Nie szkoły, a ośrodki formacyjne

Opus Dei Region w Polsce zażądał od "Newsweeka", na podstawie Prawa prasowego, sprostowania, że nieprawdą jest, iż Opus Dei ma własną sieć szkół w kilku miastach, bo prowadzi "jedynie ośrodki, w których prowadzone są działania o charakterze kulturalno-formacyjnym". Nieprawdą jest też, iż "numerariusze ślubują celibat".

Z kolei w żądanej przez Opus Dei odpowiedzi pisano, że nieuprawnione jest twierdzenie, iż "Opus Dei jest tajemniczą, elitarną organizacją katolicką". "Jej działania są jawne, upubliczniane; każdy może podjąć starania o członkostwo" - podkreślono. Za nieuprawnione uznano też twierdzenie, że w Opus Dei istnieją "jakiekolwiek stopnie wtajemniczenia".

Redakcja odmówiła publikacji i sprostowania, i odpowiedzi. W związku z tym Opus Dei złożyła pozew do sądu z żądaniem, aby nakazał to redaktorowi naczelnemu.

"Publikacja narusza dobra osobiste"

Pozwany wniósł o oddalenie pozwu, podkreślając, że w inkryminowanych tekstach "Newsweek" przytoczył stanowisko przedstawiciela Opus Dei. Zwrócił też uwagę, że Trybunał Konstytucyjny uznał w 2010 r. zapisy co do sprostowań i odpowiedzi za niezgodne z konstytucją - znowelizowano je dopiero w 2012 r. Nowela ustanowiła sprostowanie jedyną formą reakcji na publikację; musi być ono "rzeczowe i odnoszące się do faktów". Dotychczasowe przepisy, uchylone po wyroku TK, dawały też możliwość ubiegania się o publikację odpowiedzi prasowej "na stwierdzenie zagrażające dobrom osobistym".

Dziś sąd uznał żądanie pozwu za zasadne, bo żądania Opus Dei odnoszą się do faktów podanych przez tygodnik. Jak mówił w uzasadnieniu wyroku sędzia SO Jacek Tyszka, badając pozew o nakazanie sprostowania i odpowiedzi, sąd nie bada, czy dane informacje są prawdziwe, ale tylko, czy dochowano terminów złożenia sprostowania oraz czy jest ono rzeczowe i odnosi się do faktów. Zarazem sędzia przyznał, że sugestia, iż Opus Dei jest tajną organizacją prowadzącą niejawne działania i mającą własną sieć szkół może naruszać jej dobra osobiste.

Będzie apelacja

Zdaniem sądu żądania pozwu mają podstawę prawną, bo trzeba brać pod uwagę przepisy Prawa prasowego obowiązujące w dniu kwestionowanej publikacji, a nie w dniu decyzji sądu.

Występująca w imieniu pozwanego radca prawny Grażyna Sylwestrzak zapowiedziała apelację. Oceniła, że sąd powinien był wziąć pod uwagę przepisy obowiązujące dziś, a nie w dniu publikacji. Przypomniała, że redakcja umożliwiła Opus Dei wypowiedzenie się w kontrowersyjnych kwestiach. - Odpowiedź Opus Dei była tylko i wyłącznie polemiką z artykułami - podkreśliła. W sądzie nie stawił się nikt w imieniu Opus Dei.

Zobacz także
Komentarze (167)
Zaloguj się
  • justin2312

    0

    No to jak to jest z tym OPUS DEI ? Sądzą się z Lisem a nikt nie przychodzi ? Jak się mamy ustosunkować teraz do nowego Opus - Plus - Kwaśniewskiego Palikota , Siwca , Kalisza i innych ulubieńców PZPR-u ?

  • ulebyk

    0

    Spróbowałby jakiś taki Newsweek zadac pytanie "kim sa i jakie maja wpływy" odnośnie michnikowo-bolkowej bandy to musiałby ogłaszac upadłośc w następnym tygodniu.
    Tak samo jesli spytałby o brata Michnika. Ale lis i koszerna spółka wiedza których tematpw dotykać nie wolno.

  • kararaka

    Oceniono 3 razy -1

    Niech lis wie że nie zawsze ma rację ten kto głośno krzyczy.

  • doni72

    Oceniono 1 raz 1

    Nie pierwszy i nie ostatni raz nasz wymiar sprawiedliwosci robi za przyzwoitke.Wyrok wyrokiem ale uzasadnienia sa niekiedy oszalamiajace.Co do Opus Dei nikiedy okreslanej mianem papieskiej masoneri to bardzo elitarna organizacja i mozliwy jest jej wplyw na wiele spraw.Tylko kazdej zamknietej i elitarnej organizaji o podobnej strukturze mozna takie dzialania zarzucac,masoneri np.i ryt nie ma znaczenia.

  • pag777

    Oceniono 2 razy -2

    Zarzuty wobec Opus Dei są tak samo absurdalne jak wobec masonerii.

  • pijatyka

    Oceniono 3 razy 3

    Witajcie w życiu ;->

  • zenblue1

    0

    Ale jaja,Newsweek przegrał z Gowinem
    LOL

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje