Malijscy islamiści nie zdołali spalić starożytnych manuskryptów z Timbuktu. Większość ocalała

31.01.2013 19:33
Jeden ze zniszczonych rękopisów z Instytutu Ahmeda baby w Timbuktu

Jeden ze zniszczonych rękopisów z Instytutu Ahmeda baby w Timbuktu (Fot. BENOIT TESSIER REUTERS)

Uniwersytet Kapsztadzki poinformował, że tylko niewielka część starożytnych manuskryptów w Timbuktu została zniszczona przez malijskich islamistów podczas ich ucieczki z miasta. Kuratorzy biblioteki, w której przechowywano dzieła, po cichu je zabezpieczyli. Choć islamiści podpalili bibliotekę, większość zabytkowych rękopisów ocalała.
Uniwersytet Kapsztadzki poinformował, że bezcenne starożytne rękopisy nie zostały zniszczone - jak od kilku dni sądzono - w pożarze. Południowoafrykańska uczelnia jest dobrze poinformowana w tej sprawie - jest jednym z fundatorów nowoczesnego muzeum w Timbuktu, gdzie trzymane były dzieła antycznego piśmiennictwa. Jak informuje Reuters, część rękopisów zabrali z bibliotek ich prywatni właściciele, a część ukryli pieczołowicie przed islamistami sami bibliotekarze.

W Timbuktu, które od czerwca 2012 r. było kontrolowane przez dżihadystów, przechowywanych jest w różnych instytutach i bibliotekach ok. 100 tys. starożytnych rękopisów, w tym wiele sprzed VII wieku n.e. Przez lata były w rękach miejscowych rodzin. To m.in. traktaty na temat muzyki, botaniki, religii, prawa, nauki, historii lub handlu. Większość z nich zebrano podczas akcji w całym Mali w latach 1980-2000.

Islamscy rebelianci niszczyli dziedzictwo kulturalne Mali

Islamscy bojownicy, uciekający teraz przed francuską armią, przejęli miasto w kwietniu 2012 r. Od razu z Timbuktu zaczęły nadchodzić doniesienia o religijnych fanatykach, którzy niszczyli zabytki architektury i sztuki jako niezgodne z ortodoksyjnie pojmowanym przez nich islamem. Kilka dni temu interweniujące w Mali francuskie wojska odbiły miasto.

Uciekając, islamscy bojownicy podłożyli ogień pod bibliotekę. Według pierwszych informacji manuskrypty spłonęły. Według uczelni z Kapsztadu zniszczona została jednak tylko część zbiorów, większość ocalała, co daje nadzieję na to, że wrócą do muzeum w Timbuktu.

Interwencja Francji w Mali

Francuska armia kontynuuje ofensywę w Mali w kierunku północno-wschodnim. Wkraczający do Timbuktu żołnierze nie napotkali oporu ze strony bojowników. Wcześniej wojsko zajęło Gao - najludniejsze miasto w północnej części Mali. To dwa kluczowe punkty na terytorium opanowanym przez islamistów. Obecnie pod kontrolą sił zbrojnych Mali wspieranych przez Francję znajduje się też terytorium rozciągające się pomiędzy tymi miastami. Dżihadyści wycofują się przed Francuzami na północny wschód, w kierunku Sahary i tamtejszych górskich kryjówek.

Islamscy radykałowie od kwietnia 2012 roku okupowali północ Mali. Utworzyli tam własny kalifat. Sprzyjał im chaos, w jakim pogrążył się kraj po obaleniu w marcowym wojskowym zamachu stanu demokratycznie wybranego prezydenta Amadou Toure. Siły zbrojne islamskiej rebelii składały się z bojowników z koalicji trzech ugrupowań: Ansar Dine, Al-Kaidy Islamskiego Maghrebu oraz Ruchu na rzecz Jedności i Dżihadu w Afryce Zachodniej (MUJAO). 11 stycznia na prośbę malijskiego rządu o międzynarodowe wsparcie w odzyskaniu kontroli nad krajem do akcji w dawnej kolonii weszły wojska francuskie.

Zobacz także
Komentarze (17)
Zaloguj się
  • frank1947

    Oceniono 6 razy -4

    Czemu tutaj nie wspomina sie o tym jak to ci "wyzwoliciele" mordoja i wybijaja ludzi (kobiety i dzieci) przy pomocy Francow na "wyzwolonych terytoriach" ... nie popieram tych z polnocy ale mysle ze cala prawde trzeba pisac a nie podawac pozniej bzdury ze sie jest na ktoryms tam miejscu u gory w wolnosci prasy ... o co tutaj chodzi ??? czy to nie komuna???

  • tressilian

    Oceniono 4 razy -2

    Czyli islamscy bibliotekarze bronili rękopisów przed islamskimi bojownikami. Jeśli wojna jest między wyznawcami tej samej religii, to czemu w ogóle angażować w ten konflikt sprawy religii. Jest to zwykła wojna domowa, gdzie jedna grupa chce władzy nad drugą grupą.

    To trochę tak, jakby podczas wojny koreańskiej 1950-1953 zawsze wspominać, że ateiści z północy atakują południe. Żadnego znaczenia nie ma przynależność religijna..

  • wieprzowinapozydowsku

    Oceniono 24 razy -4

    "Malijscy islamiści nie zdołali spalić starożytnych manuskryptów z Timbuktu. Większość ocalała"

    Amatorzy, jak chrzescijanskie debile spalily kiedys biblioteke w Aleksandrii, to splonela doszczetnie!
    Moze wynika z tego, ze w swojej glupocie islamistom jeszcze daleko do chrzescijan?

  • darmen987

    Oceniono 29 razy 21

    Każda religia dąży do kontroli, oczywiście ignorantów kontroluje się łatwiej.
    Palenie ksiąg ma długie tradycje na Ziemi.

  • naz_niepoprawna

    Oceniono 8 razy 8

    A czyli jednak nie spalili w - jak to napisał w poprzednim newsie dziennikarzełek gazecinki - "stolicy Mali, Timbuktu". Ufff.

  • bakana

    Oceniono 26 razy 26

    Przez ponad rok nie moglem zrozumiec, co takiego studiuja "studenci" okupujacy ambasade USA w Teheranie jakis czas temu.
    I czy moze sa na urlopie dziekanskim...

  • plorg

    Oceniono 34 razy -26

    Po takiej "wiadomości" każdy czytający stwierdzi: Jak to dobrze, że jest tam francuska armia.
    Jeszcze Polaków tam wysłać, aby chronili dziedzictwo ludzkości!

    Czyż nie? Kłamcy, manipulatorzy i propagandziści ...

  • swinton

    Oceniono 29 razy 23

    Czy autor tej informacji potrafi rozróżnić starożytność od średniowiecza?
    Wyraźnie nie.
    Niech wróci do przedszkola i zacznie edukację od początku.

  • mikelondon

    Oceniono 117 razy 111

    kiedy wreszci redaktorzyny skończą z tych cholernym polityczniepoprawnym bełkotem? Jacy bojownicy? Bojownicy nie niszczą wszystkiego czego nie potrafią zrozumieć! To zwykli bandyci. Islamscy bandyci.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje