W Polsce - katastrofa demograficzna. To nie przesada. Będzie wyglądać właśnie tak [WYKRES]

31.01.2013 15:19
Prognoza GUS - wykres

Prognoza GUS - wykres (GUS/Gazeta.pl/sxc.hu)

Polskie społeczeństwo się starzeje. A "katastrofa demograficzna" to nie nadużywany przez media frazes. To fakt. GUS właśnie opublikował prognozy na lata 2015 - 2035. Wynika z nich, że liczba zgonów dramatycznie przewyższy liczbę urodzin, a liczba osób w wieku produkcyjnym będzie stale malała. Wykres jest alarmujący.
2012 r. był piątym z kolei, w którym wystąpił dodatni przyrost ludności. Polaków przybyło jednak mniej niż w poprzednich latach - na każde 100 tys. mieszkańców Polski tylko 1 osoba - wynika z informacji zawartych w raporcie GUS. A demograficzna sytuacja Polski nie jest dobra. Rodzi się za mało dzieci, zastępowalność pokoleń nie jest zapewniona. A będzie jeszcze gorzej.

Z nowych danych wynika, że od 2015 r. przyrost ludności będzie ujemny. Spadnie liczba osób w wieku produkcyjnym. A to może oznaczać załamanie systemu emerytalnego - coraz mniejsza liczba pracujących osób będzie musiała wziąć na siebie obciążenia związane z wypłatą świadczeń rosnącej liczbie emerytów.



Demografia będzie barierą rozwoju Polski

Współczesne problemy demograficzne to efekt ponad dwudziestu lat zaniedbań w tej sferze. - Bardzo trudno jest w krótkim czasie odwrócić pewne negatywne konsekwencje - mówi dr Stanisław Kluza z Instytutu Statystyki i Demografii SGH. - Za dwadzieścia kilka lat będziemy zbierali konsekwencje tego, że od 20 lat wstecz mieliśmy bardzo niski poziom urodzeń. Od 1989 roku Polska nie miała zapewnionej prostej zastępowalności pokoleń. Wskaźnik ten od kilkunastu lat utrzymuje się na stałym i bardzo niepokojącym poziomie - zauważa dr Kluza.

Zdaniem demografa to będzie determinowało funkcjonowanie całej gospodarki. - Taka sytuacja oznacza, że pokolenie dzieci urodzonych w ciągu ostatnich 15 lat jest o mniej więcej jedną trzecią mniej liczne od pokolenia swoich rodziców. To pokolenie będzie więc w bardzo trudnej sytuacji ekonomicznej w przyszłości - twierdzi dr Kluza.

- Możliwości są dwie: albo to pokolenie będzie musiało się ponadprzeciętnie opodatkować na rzecz starszych pokoleń, żeby utrzymać je na emeryturze, albo dojdzie do pewnych zaburzeń w solidarności międzygeneracyjnej - wyjaśnia. - Na poziomie makroekonomicznym oznacza to, że sytuacja demograficzna będzie jedną z głównych barier dla rozwoju gospodarczego Polski już za kilka czy kilkanaście lat. Taki stan będzie utrzymywał się bardzo długo - podsumowuje.

Nie mamy dzieci, bo....

Dlaczego od 1989 roku sytuacja demograficzna w Polsce jest tak trudna? Demografowie wskazują na zmianę modelu rodziny, przesunięcie wieku zawarcia małżeństwa i urodzenia pierwszego dziecka, a także spadek liczby małżeństw przy rosnącej liczbie rozwodów.

Część trzydziestolatków podkreśla, że niskie zarobki, kredyty, brak pracy i problemy z osiągnięciem stabilizacji zawodowej nie pozwalają im się zdecydować na powiększenie rodziny. "Problemem sa kwestie lokalowe, mamy wynajęty pokój, a w dodatku mąż pracuje w innym mieście i widujemy się tylko w weekendy" - opisuje swoją sytuację 30-letnia Karolina.

Problemem jest też brak polityki prorodzinnej. "Państwo też przesadnie nie zachęca. Mamy znajomych, którzy rozwiedli się tylko po to, żeby upchnąć dziecko do przedszkola, bo samotnej, przynajmniej oficjalnie, matce łatwiej dostać miejsce" - argumentuje Michał. Inni mówią, że potomstwo oznacza wyrzeczenia, na które nie są gotowi.

Zobacz także
Komentarze (649)
W Polsce - katastrofa demograficzna. To nie przesada. Będzie wyglądać właśnie tak [WYKRES]
Zaloguj się
  • szlomo123

    Oceniono 799 razy 779

    Ciekawe czy brali pod uwagę jeszcze to ilu młodych w międzyczasie wyjedzie z kraju i jak by wyglądał ten wykres przy uwzględnieniu tego czynnika.

  • wiezap

    Oceniono 736 razy 572

    Nasz Premier powiedział, że najlepsze są bezdzietne małżeństwa, bo nie nastręczają problemów. Taka jest polityka rządu, aby rodzenie dzieci było kosztowne. Podatek od towarów dla niemowlaka wynosi 21%, a dla zmarłych na usługi pogrzebowe - 7%.
    W Polsce 40% małżeństw wielodzitnych z czwórką i więcej dzieci ma poważne problemy finasowe, zadłużenia i nakazy komornicze. No bo jak dzieci zachorują, to nie ma żadnych upustów, zadnych ulg w nabywaniu cholendarnie drogich lekarstw. Dzieci będą niedożywione i karmione byle czym, byle tanio. To dziwne, że w Angli czy Irlandii Polki mają satysfakcjonujący wskaźnik urodzeń powyżej 2.1 na kobietę.
    Chore dzieci czekaja wiele godzin na przyjęcie do szpitala, bo te mają limity. Dzieci czekają też miesiącami na rozpoczęcie terapii antyrakowej. Taka opieka państwa na dzieckiem, to zbrodnia.

  • hit.and.run

    Oceniono 646 razy 520

    "Państwo też przesadnie nie zachęca"

    To jest jakiś żart....

    To państwo jest wrogie człowiekowi. Podwyżki za podwyżkami, utrzymywanie bańki nieruchomościowej kroplówkami z budżetu (RnS), podnoszenie podatków, zabieraniem ulg na dzieci, likwidacja przedszkoli i żłobków, zapaść służby zdrowia.
    Co tam lemmingi, ważne że Donek dostanie stawnowisko w brukseli prawda ? Za 30 lat inaczej będziecie piszczeć. Zrozumiećie że Kaczyński, Grodzka czy Ziobro to były tematy zastępcze żebyście nie zauważyli jak bardzo was ru....ją, podczas gdy sami ustawiają sobie przyjemną przyszłość.
    Dobranoc.

  • 5agnihotra

    Oceniono 403 razy 383

    Będzie ciężko - więc inteligentne Państwo zwiększy ilość kontroli i uprawnienia US żeby bardziej szukały kasy, będzie wlepiać więcej mandatów żeby bardziej załatać dziurę. Zwiększy podatki, obetnie ulgi (jest co obcinać jeszcze?) bo przecież średnia krajowa jest zajebista i żyje się dobrze.

    a młodzi w tym czasie powolutku wyjada, bo każdy ma już dość tego kraju i dopieprzania z każdej strony...
    a średnia krajowa będzie rosła bo wypłaty niedługo będą brali tylko prezesi - pracownicy będą za granicą.
    a watacha 50cio letnich górników/policjantów/żołnierzy emerytów będzie leżeć w domkach...

  • jans0091

    Oceniono 324 razy 280

    W tej chwili w Polsce jest dwa i pół miliona bezrobotnych , zatrudnijcie ich to zniknie problem z ZUSem i wzrostem gospodarczym .

  • scibor3

    Oceniono 409 razy 229

    Jeszcze niedawno Gazeta trajlowała, że singlostwo i nieposiadanie dzieci to tak "po europejsku" i "nowocześnie".

  • vbn53

    Oceniono 247 razy 199

    Gdybym był posłanką Pomaską albo prezesem Kaczyńskim byłoby mnie stać na posiadanie dzieci. Niestety pracuję za marne grosze ciesząc się, że mam coś.

  • scurvy.seen

    Oceniono 427 razy 117

    To nie ważne!Istotne,że będą zwiazki partnerskie a Grodzka zostanie marszałkinią!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje