Historycy z Polski i Niemiec zgodni: "Wojna była nieunikniona". Mija 80 lat od przejęcia władzy przez Hitlera

30.01.2013 15:31
Kanclerz Adolf Hitleri prezydent Paul von Hindenburg, 1933

Kanclerz Adolf Hitleri prezydent Paul von Hindenburg, 1933 (Fot. Theo Eisenhart / Bundesarchiv / Wikimedia Commons)

Objęcie funkcji kanclerza przez Adolfa Hitlera - 30 stycznia 1933 r. - było pierwszym krokiem do agresji na Polskę. Powód był jasny. Niemieckie elity uważały odrodzenie się Polski za wybryk historii - twierdzi niemiecki historyk. Zgadza się z nim polski ekspert z PAN.
Dr Magnus Brechtken, wicedyrektor renomowanego Instytutu Historycznego w Monachium, podkreśla, że wraz z przejęciem władzy 30 stycznia 1933 r. Hitler rozpoczął realizację swojego ideologicznego planu, który zakładał przede wszystkim dwa cele. Było to zdobycie tzw. "przestrzeni życiowej na wschodzie" oraz "uregulowanie" tzw. "kwestii żydowskiej".

Historyk wyjaśnia, że hitlerowska ideologia zakładała od początku zniszczenie państwa polskiego. Podstawą takiej polityki była powszechna opinia niemieckich elit, że państwo polskie nie powinno było się odrodzić, do czego doszło w wyniku traktatu wersalskiego. - Niemcy chcieli odzyskać wcześniejsze tereny na wschodzie oraz powiększyć swoje terytorium - tłumaczy dr Brechtken.

"Polska nie miała szans"

Historycy w Polsce i Niemczech są zgodni co do tego, że Hitler od początku miał swój plan wobec Polski, ale celowo zmylił sąsiadów podpisując m.in. pakt o nieagresji. - Trzecia Rzesza była gotowa podpisać wszystko, aby tylko zyskać na czasie i zrealizować swój program - mówi Brechtken.

Ekspert podkreśla, że Polska nie miała praktycznie żadnych szans, by uniknąć katastrofy. - Przystanie na niemieckie żądania nie było żadną alternatywą, bo to by oznaczało praktycznie rezygnację z własnej egzystencji - mówi ekspert.

Podobnie ocenia to Marek Kornat, profesor w Instytucie Historii PAN w Warszawie. - Niemcy chcieli chwilowej ugody, a w przyszłości "kwestia polska" miała zostać rozwiązana na zasadzie statusu wasala lub na drodze podboju. Mieli jasny cel, który mierzył w państwo polskie - ocenia.

Zdaniem polskiego historyka wygląda na to, że "marszałek Piłsudski rozważał w latach Republiki Weimarskiej możliwość dojścia do władzy narodowych socjalistów, ale mimo to przejęcie władzy przez Hitlera zostało przyjęte w Warszawie z pewnym zaskoczeniem".

Polska się pomyliła w ocenie Hitlera

Prof. Kornat zauważa, że pogłoski o polskim pomyśle wojny prewencyjnej z Niemcami dość wcześnie dotarły do Berlina. Ale faktem jest, że Polska od początku sygnalizowała gotowość do dialogu, o czym świadczą słowa Józefa Becka z 15 lutego 1933 r.: "Nasz stosunek do Niemiec i ich spraw będzie dokładnie taki sam, jak stosunek Niemiec do Polski". Zdaniem Kornata świadczy to o tym, że relacje polsko-niemieckie zależały od stanowiska Berlina. Dodaje, że w pierwszych dniach po przejęciu władzy przez Hitlera, w Warszawie dominowały obawy i niepewność co do dalszego kursu polityki Berlina.

Historyk przyznaje, że polskie elity mogły się pomylić w ocenie zagrożenia ze strony Niemiec. - Po pierwsze, panowało przekonanie, że Hitler nie jest Prusakiem, a więc nie posiada głęboko zakorzenionej agresji wobec Polski - mówi prof. Kornat. - Hitler był w opinii Piłsudskiego niemieckim romantykiem i rewolucjonistą, dlatego uważano, że będzie z nim możliwe jakieś porozumienie - dodaje. Jeżeli chodzi o ministra Józefa Becka, to historyk podkreśla, że dyplomata przyjął pozycję wyczekującą i przede wszystkim starał się nie pogarszać relacji z Berlinem.

Dr Brechtken podkreśla z kolei, że z przejęciem władzy przez Hitlera stało się jasne, iż pomimo pewnej gotowości do dialogu ze strony Warszawy, niemieckich planów ekspansji nie da się zrealizować na drodze pokojowej, a rozwiązanie militarne było od początku jedynie kwestią czasu. Jego zdaniem "pakt o nieagresji był tylko grą na czas" i nie można dziś mówić o realnych alternatywach, które pozwoliłyby uniknąć hitlerowskiego ataku na Polskę.

Tekst pochodzi z serwisu Deutsche Welle.



Zobacz także
Komentarze (463)
Zaloguj się
  • m-kow

    Oceniono 234 razy 182

    "Hitler był w opinii Piłsudskiego niemieckim romantykiem i rewolucjonistą, dlatego uważano, że będzie z nim możliwe jakieś porozumienie"

    Tak, tak dlatego już w październiku Piłsudski sondował Paryż w kwestii prewencyjnego uderzenia na Niemcy bo się kierował romantyczną wizją Niemiec. Ludwik Hieronim Morstin jeździł do Paryża po sery i wina...

  • arquark

    Oceniono 269 razy 109

    Nie udało się podbić militarnie, to po niespełna 60ciu latach podbito ekonomicznie i to nie tylko Polskę, ale prawie całą Europę.

  • kamyk39

    Oceniono 100 razy 86

    Podstawą takiej polityki była powszechna opinia niemieckich elit,

    - czy historycy, szczegolnie niemeiccy, moga podac jak jest obecna opinia tych elit.
    bylbym moze nawet wdzieczny.

  • 40pac

    Oceniono 207 razy 61

    I szkoda ,ze Pilsudski szkopom nie dowalil!!!!
    Nie byloby okupacji i sowieckich eksperymentow na narodzie polskim.
    I dzis pewnie nie bylibysmy biedakami w Europie ,ktorzy przepraszaja ,ze zyja.

  • staruch

    Oceniono 144 razy 60

    Wy za to jesteście wybrykiem prasowym, co udowadniacie, dając tak idiotyczne tytuły.

  • solussolius

    Oceniono 83 razy 59

    Bujda na resorach. Hitler skasował pruski antypolonizm w propagandzie, wysyłał wysokich dygnitarzy do Polski na polowania i rauty z sanatorami, kusił Piłsudskiego, a po jego śmierci Mościckiego i Becka wizją przystąpienia Polski do paktu antykominternowskiego i wspólnego rozgromienia Związku Radzieckiego (Hitler miał w pierwszym uderzeniu zniszczyć Francję). Ostateczna odmowa Becka padła w pierwszej połowie 1939 roku, a wtedy Hitler kazał zaplanować uderzenie na Polskę i przywrócił agresywny antypolonizm w propagandzie medialnej. Kto tak posterował polityką? Wielka Brytania, która zrobiła wszystko, by odwrócić uderzenie Niemiec od Francji w kierunku polskim. Brytyjczycy i Francuzi dali polskiemu rządowi gwarancje, z których nie zamierzali się wywiązać i się nie wywiązali, a to się dokonało, Związek Radziecki uderzył na Polskę. Powyższy artykuł mistyfikuje dokonania Oddziału II Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, który miał doskonałe rozeznanie na odcinku niemieckim. Taka jest prawda, a nie żaden hitlerowski determinizm. Gadanie kilku historyków i pisanina bulwarówki nie zmieni rzeczywistej sytuacji strategicznej w Europie lat 30. XX wieku.

  • horacyyyy25

    Oceniono 69 razy 49

    Problem Polski od zawsze polegał na położeniu geograficznym.Leżymy między dwoma gigantami swiatowymi,nieistotne kto by sie nie bił trzeba przez polske przejsc.Moge się załozyć ,że gdyby (czysto teoretycznie) Polska zamianiła się położeniem geograficznym z Więlką Brytanią to oni tez by przegrali wojne bez 2 zdań.

  • augenthaler

    Oceniono 125 razy 31

    Calkowicie sie z tym zgadzam. Dzisiaj rozni marzycielscy prawicowcy sugeruja, ze Polska powinna przystapic do paktu antykominternowskiego i z Niemcami zaatakowac ZSRR. Nie rozumieja, ze skutki takiego dzialania bylyby oplakane dla powojennej Polski, bo jesli wojne wygralyby Niemcy, Polska predzej czy pozniej przestalaby istniec, zas jesli wojne wygralby ZSRR to Polska nie otrzymalaby zadnych rekompensat terytorialnych i skurczylaby sie w najlepszym wypadku do kraju wielkosci Ksiestwa Warszawskiego, liczacego nie wiecej niz 12 milionow mieszkancow.

    Warto tez wspomniec o skrajnie nieudolnej polityce Becka, ktory sprzeniewierzyl sie pilsudczykowskiej dotrynie rownowagi i zblizyl Polske w polowie lat 30-tych do Niemiec. Niemcy wykorzystali germanofilskie sklonnosci Becka i grali mu na nosie az do konca roku 1938.

  • globalneocipienie

    Oceniono 77 razy 27

    Co za propagandowe bzdury!!

    Polska miała być głównym filarem paktu antykominternowskiego obok Niemiec i Włoch.
    Wszystko się zmieniło po śmierci Piłsudskiego, stąd wojna i miliony zabitych.

    Przecież Piłsudski szykował się (ba, poganiał) do wojny z Bolszewią razem z Hitlerem, bo wiedział, że to mniejsze zło, a przede wszystkim NIE DA SIĘ WYGRAĆ WOJNY NA DWA FRONTY!!

    A tak przy okazji. Żaden niemiecki wódz nie był tak przychylny Polakom jak Hitler (oczywiście do wiosny 1939). Z kim niby miał najechać na Sowiety, z Francją? Tylko Polska się dla niego liczyła, a przede wszystkim Piłsudski ze swoim wspaniałym CV (wojna z 1920, I WŚ).

    Wasza edukacja historyczna jak i historyków z artykułu opiera się i kończy na podręczniku do historii szkoły podstawowej. Wystarczy zajrzeć do źródeł historycznych, które nie zostały "ustawione" przez Armię Czerwoną i jaki nam się obrazek wyłania:

    - plan idealny Piłsudskiego zgodny ze strategią jeszcze z I Wojny Światowej, czyli sojusz z Hitlerem,
    pokonanie Sowietów, odwrócenie sojuszy, czyli przystąpienie do sojuszu z USA i pokonanie Hitlera. Wielka Trójka czyli Roosevelt, Churchil i Piłsudski (gdyby żył) rozdają karty w tym oczywista sprawa - Polska od morza do morza i dobicie ostatnich czerwonych. Szykowała nam się potęga na poziomie wyższym niż ten Jagielloński, zniszczona przez Becka i Rydza-Ś.

    Polska z Niemcami miała ruszyć na Sowiety? Tak, tak. Może to was niemile zaskoczyć ale pozostało mnóstwo dokumentacji i fotografii z zakrapianych imprez niemieckich i polskich dygnitarzy w okresie 1934-styczeń 1939; Wojsko Polskie stało się potęgą do walki ALE NA FRONCIE WSCHODNIM (było kompletnie nieprzygotowane do walki na froncie zachodnim); portrety Piłsudskiego wisiały w niemieckich gospodach, harcerze obu państw razem ćwiczyli! Na początku lat 30 Piłsudski osobiście "poganiał" Hitlera, dlaczego się tak obija w kwestii przejęcia władzy!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Niemieccy dygnitarze dosłownie płakali na pogrzebie Piłsudskiego, bo to był pewniak do walki z sowietami.

    Niemiecki Gdańsk (tak, tak - było tam tylko 10% Polaków) był spisany na straty od samego początku stąd idea budowy Gdynii. Gdańsk nie był polski!!!!! Ba! To Polacy pierwsi wyszli z incjatywą budowy autostrady eksterytorialnej, na kilka lat przed propozycją Niemiec!! Tak, tak! Wystarczy poszukać materiały źródłowe a nie słuchać "historyków".

    Niestety. Piłsudski zmarł, a w Polsce dzięki naszej sławnej "polityce szabelki" dokonała się rzeź 6 milionów obywateli, więc nie dziwcie się, że USA i inne państwa mówią o naszej współodpowiedzialności za tę krew.

    Sondowana Francja od samego początku głosiła, że nie pomoże Polsce, pomimo tego Beck, pod naciskiem generałów, bolszewickich agentów wpakował nas w sojusz z Francją i Wielką Brytanią. Zgodnie ze sztuką wojenną Niemcy nie mogli pozwolić sobie na wojnę z Francją zostawiając otwarty tył, co dzięki temu "genialnemu" posunięciu Becka dostaliśmy tak po d****, że do dziś nie możemy się pozbierać...

    Przyczyną wojny i śmierci 6 milionów był sojusz z Francją i Wielką Brytanią, a nie na odwrót jak wam się starają wszyscy wmówić!!

    Ludzie! Zacznijcie czytać książki. Przestańcie wierzyć mediom i podręcznikom do historii po 1945!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje