Jest bardzo ślisko. Uważaj też na spadające sople [PROGNOZA POGODY]

29.01.2013 19:11
Oblodzony chodnik

Oblodzony chodnik (Fot. Tomasz Waszczuk / Agencja Gazeta)

Mroźna zima powoli ustępuje, pojawiają się jednak kolejne zagrożenia. Najgorsze z nich to nagłe oblodzenia, kiedy topniejące podczas dnia lód i śnieg zamieniają się wieczorem w ślizgawkę. Groźne są także spadające z dachów sople i śnieżne nawisy. Tak właśnie jest teraz w całym niemal kraju.
Na wschodzie kraju pada i padać będzie w nocy śnieg i deszcz ze śniegiem przechodzące w deszcz. Miejscami możliwe są opady marznącego deszczu powodującego gołoledź. Reszta kraju może spodziewać się okresowych opadów deszczu. Lekki mróz, który pojawia się szczególnie na wschodzie kraju, powoduje szybkie zamarzanie nawierzchni, co z kolei jest niezwykle niebezpieczne dla pieszych i samochodów. Uważajmy więc na oblodzone ulice i chodniki, gdzie pod powierzchnią świeżego śniegu często jest lód.

Wczoraj tylko w Małopolsce doszło do aż 150 wypadków spowodowanych oblodzonymi chodnikami i drogami, w samym Krakowie było ich 62. To 18 proc. wszystkich interwencji ratowników medycznych tego dnia. "Upadła na chodniku", "Uraz głowy, krwawienie", "Nie może chodzić", "Złamana noga", "Spadła ze schodów, silny ból kręgosłupa" - takie zgłoszenia co chwilę przyjmowali wczoraj dyspozytorzy Krakowskiego Pogotowia Ratunkowego.

Udowodnij winę właściciela

Dyrektor Biura Rzecznika Ubezpieczonych Krystyna Krawczyk radzi, co robić, kiedy wywrócimy się na śliskiej powierzchni. - Osoba, która upadając na śliskim chodniku, złamie sobie np. rękę, musi udowodnić winę właściciela bądź zarządcy posesji, do której należy chodnik - tłumaczy Polskiej Agencji Prasowej. Krawczyk przypomniała, że właściciele domów i wspólnoty mieszkaniowej muszą dbać o zarządzane mienie, m.in. odśnieżać chodniki wzdłuż swoich posesji oraz dbać o właściwy stan budynku, m.in. usuwać z dachu sople i zalegający śnieg.

- W przeciwnym razie osoby, które np. złamały sobie rękę lub poniosły inną szkodę wynikłą z zaniedbań właściciela, mogą żądać stosownego odszkodowania - dodaje. Podstawą roszczeń jest w takiej sytuacji art. 415 Kodeksu cywilnego, zgodnie z którym "ten, kto ze swojej winy wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia".

Krawczyk podkreśliła, że wina właściciela posesji, przy której zdarzył się wypadek, nie może być domniemana - musi zostać udowodniona. Zwróciła uwagę, że np. przy gwałtownych śnieżycach bardzo często nie jest możliwe usunięcie śniegu w krótkim czasie. W takiej sytuacji o winie i odpowiedzialności za wypadek będzie rozstrzygał sąd - to on oceni, czy właściciel posesji prawidłowo wywiązał się ze swoich zadań.

Trzeba zebrać dowody

Jak przypomina Krawczyk, na miejscu wypadku trzeba zebrać dowody. - Chodzi o gromadzenie jak największej ilości dowodów dotyczących okoliczności wypadku, np. zrobienie dokumentacji fotograficznej miejsca, w którym doszło do wypadku, oraz ustalenie świadków, którzy potwierdzą zasadność naszych późniejszych roszczeń - wskazuje. - Ważne jest również zbieranie dokumentacji medycznej i innych dowodów na wydatki poniesione w związku z wypadkiem, np. rachunków za leki, usługi medyczne oraz kupno nowej odzieży - dodaje.

W razie wypadku warto wezwać np. straż miejską. "Strażnicy sporządzą wówczas oficjalną notatkę służbową, którą będzie można następnie przedstawić sądowi, ubezpieczycielowi albo właścicielowi nieruchomości, który miał dbać o odśnieżenie chodnika - radzi Krawczyk.

Komentarze (8)
Zaloguj się
  • poljack

    Oceniono 6 razy 4

    W razie wypadku warto wezwać straż miejską .Strażnicy w Czeladzi mają ciekawsze zajęcia niż interwencje w zimie jeszcze te święte krowy złamią sobie rękę lub nogę na służbie i wtedy dopiero mieliby kłopot .

  • pfg

    Oceniono 4 razy 2

    "Na dworze"? A, chcecie powiedzieć, że na polu jest ślisko.
    pfg.blox.pl

  • 2sizeer2

    Oceniono 3 razy 1

    jakim dworze? przestańmy propagować slang z mazowieckiego stepu

    mówi się na polu

  • aa_xx

    Oceniono 1 raz 1

    Jasne gazeto, dzięki za mądrą poradę.
    Poślizgnę się, potłukę - UDOWODNIJ WINĘ WŁAŚCICIELOWI !!!
    Dajcie od razu instrukcję co trzeba pisać, zniszczony laptop, komórka, praca i programy za 20 tys, KONIECZNIE PODAWAĆ ZA KAŻDYM RAZEM, co by tych s..nów kamieniczników pognębić!!

    A ja się pytam, co z chodnikami które nie przylegają do posesji?
    Co z chodnikami krzywymi i dziurawymi, też właściciele?
    Co z chodnikami na których gmina pobiera opłaty za parkowanie, podzieli się zyskiem?

    Ano nic, 90% chodników w miastach jest w utrzymaniu gmin, połowa z nich nigdy odśnieżanie nie widziała.
    Ale nie ważne.
    Poślizgniesz się, WINA WŁAŚCICIELA!!!

  • wj_2000

    Oceniono 6 razy 0

    Aleja Jana Pawła II. Odcinek tuż przed Dworcem Centralnym między ulicą Złotą a Chmielną. Mnóstwo przechodniów. Po zachodniej stronie ślimak zjazdu do przystanku przy tym Dworcu - posesji żadnej nie ma. Gdyby była miałaby adrec Jana Pawła II nr 1
    I KUR.WA, od początku zimy NIKT NIGDY nie sprzątnął stamtąd śniegu! Pod śniegiem lód. Żona się tam przewróciła i potłukła. Ja ledwo ledwo uniknąłem przewrotki, a dzisiaj zalania skarpetek (mam dobre, wysokie buty).
    Komuno WRÓĆ!!!!!!!!!!!!

  • nie-tak

    Oceniono 10 razy 0

    Przechodzi chwilowy ciepły front po którym znowu przyjdzie zima. U nas jutro ma być najprawdopodobniej (według zapowiedzi) do 18°C ciepła no i oczywiście tak jak dziś przelotne opady przy temperaturze około 10°C. Polska leży wyżej na północ jak nasz region wiec takich temperatur nie można się tam spodziewać ale mimo to nareszcie jesteśmy w plusowych temperaturach i do wiosny do mojej ulubionej pory roku już bliżej.
    Ach ta świeża, wiosenna zieleń i te pierwsze kwiaty.

  • wj_2000

    Oceniono 5 razy -1

    WARSZAWA. STOLICA. Aleja Jana Pawła II. Odcinek tuż przed Dworcem Centralnym między ulicą Złotą a Chmielną. Mnóstwo przechodniów. Po zachodniej stronie ślimak zjazdu do przystanku przy tym Dworcu - posesji żadnej nie ma. Gdyby była miałaby adres Aleja Jana Pawła II nr 1
    I KUR.WA, od początku zimy NIKT NIGDY nie sprzątnął stamtąd śniegu! Pod śniegiem lód. Żona się tam przewróciła i potłukła. Ja ledwo ledwo uniknąłem przewrotki, a dzisiaj zalania skarpetek (mam dobre, wysokie buty).
    Komuno WRÓĆ!!!!!!!!!!!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje