Po 33 latach sąd podał możliwą przyczynę katastrofy samolotu: trafienie rakietą

28.01.2013 19:34
McDonnell Douglas DC-9 który uległ katastrofie. Zdjęcie wykonano na lotnisku w Bazylei w listopadzie 1972 r.

McDonnell Douglas DC-9 który uległ katastrofie. Zdjęcie wykonano na lotnisku w Bazylei w listopadzie 1972 r. (Fot. Wikipedia)

33 lata po katastrofie lotniczej we Włoszech w rejonie wyspy Ustica wymiar sprawiedliwości wskazał po raz pierwszy jej możliwą przyczynę: trafienie samolotu przez pocisk. Stwierdził to Sąd Najwyższy w wyroku o wypłacie odszkodowań dla rodzin kilku z 81 ofiar.
Sąd najwyższej instancji orzekł w poniedziałek, że państwo włoskie musi wypłacić odszkodowania bliskim ofiar za to, że nie zagwarantowało bezpieczeństwa lotu za pomocą radarów cywilnych i wojskowych.

W pierwszym ostatecznym wyroku, dotyczącym zadośćuczynienia dla rodzin ofiar katastrofy samolotu DC-9 linii Itavia, podkreślono, że wszystko wskazuje na to, że jej przyczyną był pocisk rakietowy, a nie eksplozja bomby na pokładzie.

Również to było rozważaną wcześniej hipotezą. Nie wyjaśniano natomiast, jaki to mógł być pocisk i jakie było jego pochodzenie.

Wydając to orzeczenie, Sąd Najwyższy oddalił odwołania, złożone przez ministerstwa obrony i transportu Włoch od wcześniejszego wyroku sądu w Palermo, nakazującego im wypłatę odszkodowań. Zarzucono wówczas obu resortom liczne zaniedbania. Obecnie sąd przypomniał, że obowiązkiem wszystkich kompetentnych instytucji jest zapewnienie bezpieczeństwa lotów.

Wiele hipotez

W ciągu ponad 30 lat pojawiało się wiele hipotez na temat przyczyn katastrofy samolotu, lecącego z Bolonii do Palermo, który wieczorem 27 czerwca 1980 roku runął do Morza Tyrreńskiego między wyspami Ponza i Ustica. Jedną z tez była ta, że maszyna została omyłkowo zestrzelona.

Poniedziałkowe orzeczenie wywołało ponowną dyskusję i podzieliło komentatorów oraz polityków, wśród których jest wielu zwolenników teorii zamachu. Według nich eksplodowała bomba, podłożona w łazience samolotu.

Przypomina się, że tamtego wieczoru DC-9 leciał na wysokości 7500 metrów, a pilot nie zgłaszał żadnych problemów. Maszyna nagle zniknęła z ekranów radarów. Jej resztki oraz ciała ofiar i członków załogi znaleziono w morzu następnego dnia.

Zobacz także
Komentarze (75)
Zaloguj się
  • papaleone

    0

    Od kiedy u nas powstał "Zespół parlamentarny do zaciemniania prawdy Antoniego Macierewicza"
    Może to potrwać jeszcze dłużej.

  • muciasgracias

    0

    Do poczytania w temacie:

    www.veteranstoday.com/2012/08/25/botched-1980-gaddafi-assassination-kills-all-aboard-italian-airliner-flight-870/

  • zz1026

    0

    no prosze u nich rozprawy ciagna sie tyle samo czasu co u nas

  • zigzaur

    0

    Sąd nie jest od formułowania hipotez tylko od wydawania wyroków kształtujących prawo. Sąd po prostu powinien w wyroku określić przyczynę katastrofy.
    To jest tak jak w przypadku sprawy o uznanie za zmarłego. Jeśli jakaś osoba przez długi czas nie daje znaku życia, to należy wystąpić do sądu rodzinnego o uznanie za zmarłego. W wyroku sąd określa fakt, że osoba ta nie żyje oraz ustala datę śmierci.

  • chakal85

    Oceniono 1 raz -1

    Oni chcą podpalić Włochy!:(((

  • hurdy-gurdy-x

    Oceniono 4 razy -4

    Ciekawe jakie wyroki zapadną za 30 lat w Polsce w sprawie Smoleńska?

    Przypomnę że w Anglii królobójcę Oliviera Cromwella wyciągnięto z grobu na szubienicę. No ale to teraz było by politycznie niepoprawne

  • cyryldrab

    Oceniono 6 razy -6

    ale maja refleks,ja 10 04 2010 r.wiedzialem,ze to byl mord.przeprowadzony ruskimi lapami na prosbe kleczacego tuska i jego fagasow.a po trzech latach znam wszystkie sposoby i kwote zaplaty,po 3500 ndolar za glowe.

  • lechujarek_wolski

    Oceniono 3 razy 1

    Targany wyrzutami sumienia mini-prezes dąży do przeistoczenia Polski w jeden wielki psychiatryk - to jest ZDRADA !!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje