W. Brytania zniechęca Bułgarów i Rumunów. "Nie przyjeżdżajcie, tu pada"

28.01.2013 16:54
Dworzec autobusowy Victoria Station w Londynie. To tu najczęściej przybywają imigranci do Wielkiej Brytanii

Dworzec autobusowy Victoria Station w Londynie. To tu najczęściej przybywają imigranci do Wielkiej Brytanii (Fot. Piotr Bernaś / AG)

Nie przyjeżdżajcie do Wielkiej Brytanii, bo ciągle tu pada, pracę trudno znaleźć i jest ona niskopłatna - taki wydźwięk będzie miała kampania, jaką chcą przeprowadzić władze brytyjskie w Bułgarii i Rumunii, by zniechęcić potencjalnych imigrantów.
Jak podał brytyjski dziennik "Guardian" kampania informacyjna skoncentrowana na minusach życia w Wielkiej Brytanii jest jednym z potencjalnych środków, które mają ograniczyć imigrację na Wyspy Brytyjskie, po tym jak w przyszłym roku wygasną ograniczenia związane z imigracją i pracą w Wielkiej Brytanii, nałożone w okresie przejściowym na mieszkańców tych nowych krajów członkowskich UE.

Inne z rozważanych opcji to - jak pisze gazeta - utrudnienie imigrantom z UE dostępu do usług publicznych, albo deportacja osób, które przeniosły się do Wielkiej Brytanii, ale w ciągu trzech miesięcy nie znalazły tam pracy.

Macie Karpaty i Morze Czarne

Jak podaje "Guardian" w ostatni weekend media cytowały jednego z brytyjskich ministrów, który miał stwierdzić, że taka negatywna kampania "skoryguje wrażenie, iż brytyjskie ulice są wyłożone złotem". Jak przyznaje dziennik na razie nie wiadomo, czy celem tych działań będzie faktycznie przedstawienie Wielkiej Brytanii w jak najgorszym świetle, czy raczej pokazanie potencjalnym imigrantom pięknych miejsc w ich własnym kraju np. Karpat w Rumunii, czy wybrzeża Morza Czarnego w Bułgarii.

Jak pisze "Guardian" byłoby ironią, że w czasie, kiedy rządy na całym świecie płacą miliony londyńskim specjalistom za "wybielanie wizerunku", W. Brytania woli zniszczyć własny wizerunek, pokazując na przykład domy zalane przez zimowe powodzie. Dziennik przypomina też, że dotychczas W. Brytania wydała miliardy funtów na kampanie promujące jej wizerunek choćby przy okazji Igrzysk Olimpijskich w Londynie w 2012 roku.

Nowa fala emigrantów?

Według szacunków organizacji pozarządowej Migration Watch w ciągu pięciu najbliższych lat z Rumunii i Bułgarii na Wyspy Brytyjskie może przyjechać 250 tys. ludzi. Zdaniem deputowanego z Partii Konserwatywnej Philipa Hollobone'a w ciągu dwóch lat może ich przyjechać nawet 425 tys.

Eksperci twierdzą jednak, że liczby te są zawyżone, ponieważ szacunki oparte są na liczbie Polaków i Czechów, którzy przyjechali do W. Brytanii w 2004 roku, jednak wówczas tylko trzy stare kraje UE w pełni otworzyły swoje granice. Teraz obywatele wszystkich nowych państw unijnych będą już mieli dostęp do wszystkich krajów UE, a jak pisze "Guardian" np. Rumuni mają bliższe powiązania z Niemcami czy Włochami niż z W. Brytanią.

Zobacz także
Komentarze (78)
Zaloguj się
  • szymek_50

    0

    Tak tylko ostrzegają.

  • idiot_hunter

    Oceniono 1 raz 1

    Walnięci ci Angole? W Bułgarii i Rumunii chcą odstraszać tamtejszych Cyganów, że w GB nie ma pracy? Przecież to miód na serce każdego cygana, który pracować nigdy nie miał zamiaru...

  • ooiuyy78

    Oceniono 3 razy 3

    Skoro Wlk. Brytania myśli nad ograniczeniem imigracji z UE (do której niechcący też należy) to może powinna pomyśleć także nad ograniczeniem eksportu brytyjskich towarów do Europy... Tak żeby była jakaś konsekwencja... Nie można wybierać sobie tylko pozytywnych aspektów istnienia wspólnego europejskiego rynku, a przed negatywnymi bronić się specjalnymi ustawami. To niesolidarne i nieetyczne.

    (Albo dajmy sobie spokój z tą Unia i każdy sobie rzepkę skrobie... A wtedy Polska mogłaby zjechać z podatkiem dochodowym do np 5% stając się rajem podatkowym, rekompensując sobie to np. 50% VATem (co uderzy tylko w tych którzy chcieliby wytransferować zarobione w PL pieniądze poza Polskę. To też nieetyczne i niesolidarne z resztą Europy, ale co tam? Skoro Unia pada...)

  • leszkus18

    Oceniono 2 razy 2

    Nie wszyscy Rumuni i Bułgarzy wybierają się do UK. Są to raczej przedstawiciele pewnej grupy etnicznej, z którą państwa Europy Środkowej nie wiedzą, co zrobić. Zniszczyli już kiedyś centrum Ołomuńca w Czechach, Srebrną Górę w Polsce (byłem, widziałem).

  • cyryldrab

    Oceniono 2 razy 0

    a anglicy to brudasy scierwiste sa karaluchy zra i sobie chwala.

  • cyryldrab

    Oceniono 4 razy -2

    a ja moge jechac do londynu i wydymac krolowa angielska.tylko musze wypic przed pol litry wodki,zeby nie widziec,a po drugie pol litry wodki,zeby zapomniec.i mysle,ze karol nie bedzie wujku mi mowil.jak kaska tusk co drugiemu mowi wujku.

  • yarrrr

    Oceniono 2 razy 2

    Anglia tonie. Wystarczy spojrzeć na nagłówki artykułów POD niniejszym. Przypomina mi to Grecję. Szukanie wrogów, straszenie. A sami sobie na łeb to wszystko sprowadzili, bezkrytycznie przyjmując wszystkich. Jakie jest wyjście?

  • szoferek1

    Oceniono 4 razy 0

    Rumunom i Bułgarom akurat obojętne jest czy tam jest praca bo oni nie jadą za pracą.Romki bardziej zainteresowani są bankomatami,kopiowaniem kart,itp źródłami utrzymania,a Bułgarzy mają swoją narodową profesję:qrwy i mafia!

  • a.k.traper

    Oceniono 1 raz -1

    Ilość pand się zwiększy w GB, na każdej ulicy co najmniej jedna "pan da":)))
    A i "automatów do lodów" może przybyć podobnie jak i "ssaków leśnych".

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje